Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość cyha

moja historia

Polecane posty

Gość cyha

Hej, jestem z moim facetem od 6 lat, od 1,5 roku mieszkamy razem, ale może od początku. Moje dzieciństwo nie było "kolorowe", pracowała tylko mama i z jednej pensji próbowała utrzymać cały dom, mnie oraz ojca i jego potrzeby tj. papierosy, gazety i alkohol. Tak! Mój ojciec jest alkoholikiem. Z wspomnień z nim jestem w stanie przypomnieć sobie tylko jedno dobre, kiedy byłam mała tata pracował w innym mieście i gdy któregoś razu wrócił kupił mi talerzyk, kubeczek i miseczkę z myszką miki, tylko tyle! Potem nie przypominam sobie, aby gdziekolwiek pracował. Kiedy zaczął pić tez dokładnie nie pamiętam, ale każde ze wspomnień to pijany tata bijacy lub duszacy moja mamę. Pił tydzień lub dwa, a potem przestawał na 2/3 tygodnie i wszystko było okej. Z czasem stawał się coraz bardziej nie znosny, już sama nie wiedziałam czy wole gdy pije czy nie. W międzyczasie oczywiście się uczyłam. Gdy miałam jakieś 15/16 lat i ja powoli zaczynałam dostawać "za swoje", wyzwiska, z czasem bicie jeżeli wstawialam się za mamą. Było coraz gorzej, okropne awantury, które pamiętam do dziś. Nie przespane noce, ucieczki i tulaczka po ulicach z mamą. Potem się uspokoiło...tzn. awantury były, ale jakby mniejsze, albo... albo to ja byłam starsza i strach przestał mnie paralizowac. W końcu poznałam mojego P. na początku był to bardzo burzliwy związek, kłótnie, zdrada, rozstania i powroty, aż w końcu się ułożyło, od 1,5 roku mieszkamy razem, w międzyczasie ojciec pije non stop, pije 2/3 tyg , robi jeden do dwóch dni przerwy i od nowa, jest nie do wytrzymania zarówno po pijaku jak i na trzeźwo. Mama jest wykończona. Nie śpi po nocach przez jego awantury, rano idzie do pracy, po powrocie od nowa gehenna. Chce jej pomóc z rozwodem, zdecydowała się, ale na tym się skończyło. Na domiar tego wszystkiego ze mną coś się dzieje... od kilku tygodni mam dziwne wahania nastroju. Czuje się normalnie aż tu nagle pomyślę o tym ze mój piesek jest sam z ojcem bo mamy nie ma i zaczynam płakać, myślę o mamie i znowu rycze. Po chwili mi przechodzi, czasem trwa to około godziny czy dwóch i znowu wszystko jest normalnie aż do następnej chwili "załamania". Nie wiem co się ze mną dzieje... coraz częściej myślę o tym, że nie chce mi się już żyć... po co to wszystko pisze? Nie wiem. Może chcę się wygadac? Może szukam pomocy? Nie wiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dorosłe Dziecko Alkoholika, DDA, zgłoś się do poradni AA, jestes współuzależniona tak jak ojciec, też wymagasz leczenia. Pomogą Ci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tzn współuzależniona i twoja mama również, poczytaj na necie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miałaś bardzo traumatyczne dzieciństwo, jestes DDA i być może sama sobie nie poradzisz, potrzebna byłaby terapia dla ludzi z takim samym problemem. A może nawet leki, bo to co opisujesz (te płacze) bardzo mi przypomina początki depresji. Trzymaj się i poszukaj terapii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cyha
Dziękuję, na pewno poszukam / poczytam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cyha
Nigdy wcześniej czegoś takiego nie doświadczyłam. Wiadomo, jak to w życiu raz lepiej, raz gorzej. Te wahania zaczęły się nie dawno, i z dnia na dzień jest mi z tym coraz gorzej, nawet gdy przeglądam Facebooka to omijam wszystkie smutne wątki i reklamy żeby się nie rozplakac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zgłoś się jak najszybciej do lekarza!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wielu DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików) popada w depresję i potrzebuje wsparcia. Powinnaś zgłosić się do specjalisty. Zapisz się do poradni psychologicznej lub poszukaj psychologa/psychoterapeuty. Pamiętaj, że jedna wizyta to za mało i żeby poczuć poprawę, potrzeba tygodni lub miesięcy. Czasami konieczna jest wizyta u psychiatry, który przepisze odpowiednie leki. Zazwyczaj połączenie leczenia lekami i leczenia rozmową daje najlepsze efekty. ___________________________________________ www.pomocwkrakowie.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×