Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Osobowość

Polecane posty

Gość gość

Hej, nie wiem, czy dałam dobrze temat, więc z góry sorki ;3 Mam 14 lat (tak, tak... znowu jakaś gówniara! do nauki się bierz@ i inne takie :P ) i... ostatnio nie wiem jak jestem. W sumie zdałam sobie z tego sprawę, gdy poszłam z mamą na zakupy. Wybrałam kilka rzeczy i chciałam iść do kasy a mama powiedziała " jaka odmiana dzisiaj :) " ja tak "jak to? " mama : "no... tak różnorodnie ;) " I zrozumiałam, że faktycznie inaczej niż zwykle wybrałam rzeczy... jedna rzecz neonowa i wg, druga stonowana elegancka trzecia jak jakaś gotka czwarta rock'owa.... I wtedy zadałam sobie pytanie "Kim jestem?" ... chyba najgorsze pytanie w moim dotychczasowym (zresztą krótkim) życiu... Minął już rok. Wciąż nie wiem. Zawsze byłam trochę poważna, podobna do Herimiony z Harry'ego Potter'a (jeśli ktoś zna :) ) i raczej dziewczęca/urocza choć lekko wredną zołzą też zawsze byłam.. takie zróżnicowane . Ubierałam się na dziewczęco i elegancko (bo moja zołzowatość i ... "poważność" xd muszę przyznać, pasowały do eleganckiego stylu... dlatego zawsze brano mnie za trochę starszą lub zbyt poważną jak na mój wiek.. trudno.). Natomiast niedawno.. podobały mi się neonowe wesołe rzeczy, tydzień później lekko gotyckie (jakieś koronki, czarne elementy lub [prawie] cała stylizacja na czarno, podziurawione rajstopy, wysokie buty, mocna biżuteria, czarne czy coś takiego usta i mocny makijaż oczu) potem bardzo dziewczęcy i pastelowe kolorki, znów elegancki, znów got potem rock i wg.. różnie. Stwierdziłam, że mam problem. Czułam (i wciąż czuję) się źle. Ale o nie mój styl był(jest) problemem.. tylko osobowość. Nigdy nie będę się czuła w niczym dobrze, jeśli nie będę wybierać odpowiednich ubrań do mojej osobowości. Ale kim jestem? Jaka jestem? Rodzice zawsze mówili, że mam lekko wredny charakterek ale jestem też wrażliwa i poważna i ... coś w tym stylu. Ale ... Uwielbiam się uśmiechać tak słodko i ... pastelowe rzeczy, z drugiej str lubię robić takie miny, jakbym patrzyła na kogoś "z góry" (choć to wredne :c ) i takie tam ale lubię też poważnie się zachowywać i lekko przemądrzać. Nie wiem, jaka jestem... Nie wiem, z jakiej storny się pokazywać. Podoba mi się styl Pastel Got (taki lekko gotycki ale i pastelowy) chociaż nie wiem, czy dobrze bym się w tym czuła. Lubię też elegancki lub dziewczęcy, ale czasami tak jakbym chciała właśnie czegoś więcej... rock'a ? got? nie wiem... Czy to ten tkz " Bunt " w dojrzewaniu, czy co? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oh, kochana! To okres buntu, masz rację, ale... takiego lekkiego to ci zazdroszczę! Gdy byłam w twoim wieku, coś mnie wzięło i podziurawiłam wszystkie swoje rajstopy! Bluzki też lub starałam się je jakoś pomalować czy coś... przyszywałam/przyklejałam też różne ćwieki i czego to ja już nie robiłam. Ogółem - got/rock/emo i takie tam w jednym. Wyglądałam masakrycznie, lecz wtedy wydawało mi się to superowe! Byłam strasznie wredna i kłóciłam się z rodzicami o.. nic. Po to, by się kłócić. Po to, by przewracać oczami... nei wiem. Często brałam też flamastry lub suche pastele i malowałam włosy/końcówki włosów (mam blond więc każdy kolor można było zobaczyć) :D Wyglądałam strasznie, jakbym była opiekunką do baaaardzo kreatywnych dzieci i zasnęła w pracy. Haha! Na samą myśl o tym, jak ja wtedy wyglądałam chce mi się płakać! :D Specjalnie brałam szczotkę i strzępiłam/tapirowałam włosy aby były takie.. szalone. makabra jakaś! Potem doszedł mocny make'up i biżuteria i BARDZO CIESZĘ SIĘ, że rodzice nie podpisali zgody na tatuaże bo wyglądałabym strasznie! xdd Dobrze, że te kolczyki w końcu przestały mi się podobać bo byłabym taka podziurawiona, że ojeju... Koszmar! To był okres buntu i trwał jakieś.. 3/4 lat. Długo, c'nie? Teraz jestem dorosłą, stonowaną , ale i lekko szaloną (w dobrym sensie, nie tak jak opisywałam przed chwilą) kobietą, uwielbiam beż, brąz, biały, oliwkowy zieleń, pastele, czarny i czasem jakieś mocniejsze kolorki (od dzieci to złapałam) i szczerze.... trudno mi sobie wyobrazić, że ta osoba, którą teraz widzę przed lustrem jest tą samą ... "dzikuską" :D, którą byłam kilka lat temu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Osobowość kształtuje się przez całe życie, ale największe zmiany zachodzą do 25 r. ż. Jesteś młodziutką dziewczyną w trakcie poszukiwań i poznawania siebie. To całkowicie normalne. Twoje zachowanie, nastroje i preferencje nie muszą być jeszcze sprecyzowane. Nie ma co się martwić. :) ___________________________________________ www.pomocwkrakowie.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×