Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Do pań które długo starały się o dziecko

Polecane posty

Gość gość

Co ostatecznie pomogło wam zajść w ciąże po długich staraniach? My niestety staramy się już prawie rok i nie wiem co robić, bo wszystkie badania są w normie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wszystkie to znaczy jakie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zmiana lekarza. My też leczylismy się rok w klinice w Krakowie-niby też wszystko było w porządku, ale ciąży brak. Po roku poszlam na konsultacje do innego lekarza do Bytomia - juz na pierwszej wizycie diagnoza: endometrioza, W ciagu 2 misiecy laparoskopia (diagnoza sie potwierdziła), w drugim cyklu po laparo 2 kreski na tescie. Warto skonsultowac sie z innym, dobrym lekarzem. Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moze celujcie dokładnie w dzień owulacji? Możesz ją sobie wyznaczać testami lh albo mikroskopem owulacyjnym np Afrodytą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
my 8 lat chodzilam po lekarzach az w koncu trafilam na odpowiedniego lekarza i zaszlam w ciaze mojz synek ma 3 miesiace

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sorry ale rok to nie jest dlugo, ja tez starałam sie rok i pomimo tego , ze mam 36 lat nie panikowała i po roku zaszłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czekałam prawie 5 lat, ostatecznie pomogło in vitro, ale za nim do niego doszło to przedewszystkim konsultacje z kilkoma lekarzami, dla nas nie było innej możliwości )niedrozne jajowody). rok to naprawdę nie wiele i wątpię żeby przez ten czas wszystkie badania były zrobione, bo to raczej nierealne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Starałam sie rok i śmieje sie ze pomogło mi lezenie z pupa w górze po stosunku:) zadziałało za pierwszym razem... Z drugim dzieckiem to samo.... Rok starań i nic wiec dla żartu znowu polezalam z pupa w górze i drugi dzidzius jest:) albo to mega zbieg okoliczności albo rzeczywiście troche pomaga trafić plemnikom gdzie trzeba;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
staraliśmy się 5 lat i leżenie z pupą do góry przerabiałam :D ale u nas nie pomogło :D po 4 chyba latach trafiliśmy do kliniki leczenia niepłodności w Kato i po 4 msc. mieliśmy już za sobą wszystkie badania łącznie z HSG, laparo i histeroskopią. Mam endometriozę. Po operacji w 6 cyklu zaszłam w ciążę (poroniłam w 10 tc.). Potem po 4 msc. zaszłam w drugą ciążę i obecnie mam 13 tc. i dziecko rozwija się dobrze. No więc tak to wyglądało u nas ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A może spróbujcie żeli ułatwiających zapłodnienie? Wiem że są takie jak pre-seed i conceive plus. Nie zaszkodzi moim zdaniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"WSZYTSKIE BADANIA" ...taaaaaa. Na pewno! Miałaś hsg, laparoskopię diagnostyczną, testy immunologiczne, badanie fragmentacji DNA plemnika i wiele, wiele innych?! Ja zaszłam po 4 latach przy wielu badaniach, które wychodziły ok, super nasienie, owulacja jak w zegarku, pomogła mi 3 inseminacja i modlitwa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorkatematu
Moze źle się wyraziłam, chodziło mi o wszystkie badania które zrobiliśmy. A co sądzicie o naprotechnologii? pomogło to komuś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
naprotechnologia jest dobra dla kogoś, kto nie ma realnego problemu, jak jest problem z owulacja czy nasieniem, to nie pomoże, jakie badania robiłaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co do tego leżenia z pupa do gory- coś w tym może być. Kiedy dowiedzieliśmy się ze jesteśmy w ciazy, w całym tym ferworze emocji, od radośc, przez dumę, po strach, pojawiła mi się mysl: kiedy to sie stało? Nie pamiętam poczęcia własnego dziecka, tak być nie moze! I wtedy narzeczony mnie zaskoczył, twierdząc, że on! chyba wie... Ja zdziwiona, a on na to, że pamięta jeden raz kiedy ( przepraszam za dosadnosc, wiem, że to nie forum erotyczne ☺) nic nie wypłynęło, wszystko zostało w środku, co się nigdy nie zdarzało. A dodam, że był to co najmniej 6-7 miesiąc bez antykoncepcji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro badania masz ok, to naprotechnologia może być dobrym rozwiązaniem. Czytałam parę artykułów na ten temat i czasem rzeczywiście pomaga. Fajne są do tego komputery cyklu np cyclotest czy inne. Nie będziesz musiała dzięki niemu sama interpretować pomiarów temperatury, a nie zawsze jest to takie proste

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tutaj się zgodzę, komputery cyklu bardzo pomagają w naprotechnologii. pomiary są dokładnie interpretowane. Jeśli samemu robi się wykresy można się pomylić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dlaczego mówicie, że naprotechnologia nie pomaga w problemach? Przecież to jej główny cel - diagnoza problemu (zaburzenia hormonalne, endometrioza, wady nasienia, niedrożność jajowodów, tarczyca itp...) i jego leczenie. Chyba ktoś pomylił naprotechnologię z naturalnym planowaniem rodziny, czyli prostą obserwacją cyklu, zmian temperatury i innych towarzyszących objawów..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OnlyDreams
My staramy sie juz ponad 5 lat, dzis zaczynam stymulacje hormonalna i juz niedlugo(za 10-12 dni) czeka mnie in vitro. To nasza jedyna szansa na poczecie dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość 2014.11.19 "pojawiła mi się mysl: kiedy to sie stało? Nie pamiętam poczęcia własnego dziecka, tak być nie moze!" xxxx wybacz, ale rozbawiłaś mnie do łez :D :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
18 miesięcy po poronieniu.dzieci miałam wcześniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przeciez rok to nie jest długi :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
staraliśmy sie rok i tez pomimo 36/37 lat nie panikowalam zadnych badań, zero stresu i po roku 2kreski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×