Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość loveee321

AGRESYWNY FACET, POMOCY

Polecane posty

Gość loveee321

Moi Drodzy, postaram się wszystko streścić. Jestem z facetem 4 lata. Wiadomo- błogie początki, żadnych problemów, wszystko szło jak z płatka. Ale gdzieś tak od roku-dwóch wszystko się zmieniło... Z natury jestem osobą bardzo nerwową, zawziętą, gdy wiem, że mam rację, kłócę się do upadłego. Mój chłopak jest taki sam. Teraz nasze kłótnie są tak poważne, że aż boję się tego co będzie dalej. Streszczę Wam ostatnią: Mój chłopak siedział na fotelu, ja leżałam na łóżku i coś tam sobie na żarty dokuczaliśmy. On mnie uderzył w udo, raz i drugi. Na żarty oczywiście. Później położył się obok mnie i chciałam mu oddać, również w udo, ale się ruszył i trafiłam w bardziej czułe miejsce... :D Wiecie jakie. Nie wiem czy z bólu czy ze złości tak się wściekł, że mnie kopnął, wyzwał od szmaty i poszedł do łazienki. Jak wrócił to wydarł się na cały dom, tak, że słyszeli to jego rodzice i siostra, że mam WYPIER... Odpowiedziałam, że nigdzie nie idę, a ten mnie zaczął wypychać z pokoju, wyrzucił moje rzeczy za drzwi... Poszłam do łazienki, popłakałam się. Pojechałabym do domu, ale nie miałam nawet takiej możliwości. Więc wróciłam do pokoju i on mnie przytulał, przepraszał i wszystko znów wróciło do normy. Ja wiem, że też nie jestem święta, ale myślę, ze nic z rzeczy, które ja robię nie równa się z takim zachowaniem. Jego rodzina myśi pewnie, że co najmniej go zdradziłam. Dlaczego tak jest, że jednego dnia jest normalnie, jedziemy do kina, spędzamy miło czas, kupujemy pieska, opiekujemy się nim na zmianę, jest tak beztrosko, a za chwilę wszystko się zmienia i słyszę, bezpodstawnie, że jestem kurwą, szmatą, jestem popychana, obrażana, poniżana. Ech... Nie mogę wszystkiego zrzucić na niego, bo ja oczywiście też nie trzymam języka za zębami w takich sytuacjach. W wakacje kilka rady zostałam dosyć mocno uderzona w głowę, ciągana za włosy, bo zła, że nic mi nie pomaga, odłączyłam mu PlayStation z prądu. Chciałabym z nim być, ale nie w ten sposób. Mysle, że go kocham, ale czy to nie jest przyzwyczajenie? Moze boję się samotności? Dałam mu już milion 'ostatnich szans'... Na nic. Proszę o pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
uwolnij się od niego! miej do siebie szacunek. mój facet jeszcze nigdy mnie nie przezwał a jesteśmy już ze sobą 8 lat. zastanów się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
JEMU dałaś milion szans? A nad własnym parszywym charakterem nie przyszło ci do głowy popracować> Facet jest świrus i ja bym się z takim nie wiążała, ale Ty tez jesteś winna tej sytuacji. Kobieta powinna być bardziej miękka łagodna, a Ty chyba jesteś babochłop.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja ci napisze tak,bylam z trzema facetami tzn teraz jestem z trzecim i ani ja ani oni nigdy mnie slowem nie ublizyli nie mowiac o biciu,zatem przeczytaj co napisalam i dojdz w koncu do jakichs rozsadnych wnioskow,bo to co opisujesz to jakas patologia i nie ma zupelnie nic wspolnego ze zwiazkiem,szacunkiem,bezpieczenstwem i miloscia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
teraz jestes jeszcze mloda i wolna,a wyobraz sobie siebie w wieku swojej mamy,z conajmniej jednym dzieciakiem i zycie z takim facetem i w takiej atmosferze,chcesz tak zyc?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość loveee321
Nie jestem babochłop, jak mówiłam to na żarty mnie uderzył w udo, a ja RÓWNIEŻ na żarty chciałam mu oddać, ale wyszło inaczej. Jak mam się rozstać? Jest tyle pięknych chwil, ale przeplatają się one z takimi właśnie kompletnie nie miłymi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
musi ci najwyrazniej pare razy dobry wp*****l spuscic bys cos pojela :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość loveee321
Ja nie chcę się rozstać, ale też nie chcę być tak traktowana. Tutaj nie ma równowagi. Albo jest bardzo miło, albo bardzo smutno w tym związku. Gdy próbuję rozmawiać to oczywiście wychodzi na to, że roztrząsam stare, zamknięte sprawy, wszczynam kłótnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zachowaj dobre wspomnienia, ale zostaw tego faceta. Będzie coraz bardziej sobie pozwalał, jak już uzna,ze jesteś jego własnością (np. po ślubie). Dzieci też pewno będzie tak traktował.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jednej rzeczy dziuniu nie kapujesz,jak raz cie tak potraktowal i nie zareagowalas prawidlowo czyli rozstaniem z psycholem to bedzie tylko gorzej i zadne gadki szmatki,zaklecia nic tu nie pomoga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niektore to lubia widac jak je sie wyzywa i leje,do tego w chorych makowkach nie widza problemu,tylko"piekne chwile"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja ci zadam jedno pytanie.Gdybys stala z boku i obserwowala taka sytuacje np ze swoja matka w roli glownej,kolezanka lub siostra,to co bys jej doradzila?Chcesz reformowac zyeba,reformuj,ale od razu ci mowie,ze ci jeszcze nie raz po lbie da i zwyzywa.Twoja broszka,twoje zycie chcesz je miec zyebane to miej,ale pamietaj na wlasne zyczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Twój chłopak nie może Cię tak traktować. W większości związków zdarzają się kłótnie, ale jeżeli Cię uderzył, zachował się niedopuszczalnie. Nie próbuj go usprawiedliwiać i tłumaczyć. Nie czekaj na to, że partner zmieni swoje postępowanie. Zazwyczaj poprawa jest chwilowa i wynika z obawy przed opuszczeniem. ____________________________________________ www.pomocwwarszawie.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×