Skocz do zawarto艣ci
Szukaj w
  • Wi臋cej opcji...
Znajd藕 wyniki, kt贸re zawieraj膮...
Szukaj wynik贸w w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie mo偶na dodawa膰 nowych odpowiedzi.

Go艣膰 Daria38

Serce, czy rozum?

Polecane posty

Go艣膰 Daria38

Serdecznie witam wszystkich :-) Pisze tutaj, poniewa偶 od d艂u偶szego czasu mam pewien dylemat. Jestem w zwi膮zku z m臋zczyzn膮, kt贸ry 偶yje z 偶on膮 w separacji od kilku lat, ale wsp贸lnie mieszkaj膮- tyle, 偶e w osobnych pokojach. Oczywiscie, nie ja by艂am przyczyn膮 ich separacji, pozna艂am go juz po wyst膮pieniu o separacj臋. Wszystko zosta艂o tak偶e przeze mnie sprawdzone- czy aby nie k艂amie, ale rozmawia艂am z jego 偶on膮 i faktycznie potwierdzi艂a, 偶e jest wolny, 偶e 艂膮czy ich tylko wsp贸lne mieszkanie. Spotykali艣my si臋, oczywi艣cie zaiskrzy艂o mi臋dzy nami. I tak powoli zacz臋艂am d膮偶y膰 do tego, by艣my wreszcie wsp贸lnie zamieszkali, a nie randkowali jak nastolatkowie, ale tu pojawi艂 si臋 problem, bo on nie zamierza si臋 z zon膮 ani wzi膮膰 rozwodu (cho膰 ona da艂aby mu rozw贸d bez problemu), ani si臋 od niej wyprowadzi膰, bo jak twierdzi (偶al mu zostawia膰 rodzin臋. Nie ma malutkich dzieci, jego c贸rka niebawem sko艅czy 18 lat. Gdybym wiedzia艂a, 偶e tak to b臋dzie wygl膮da艂o, to nie wi膮za艂abym si臋 z nim. My艣la艂am, 偶e po prostu po jakim艣 czasie zwi膮zku podejmiemy decyzj臋 o wsp贸lnym zamieszkaniu, tym bardziej, 偶e on sam mi na poczatkach o tym wspomina艂. Kocham go bardzo, jeste艣my razem od 11 miesi臋cy i nie dzieje si臋 nic w tym kierunku, by nasz zwi膮zek m贸g艂 by膰 powa偶nym zwi膮zkiem, cho膰 tego oczekuj臋, a nie pana do towarzystwa! Dwa miesi膮ce temu do mojej pracy przyszed艂 nowy pracownik, poznali艣my si臋, zacz膮艂 mnie adorowa膰, widz臋, 偶e bardzo o mnie zabiega i ma sprecyzowane plany na przysz艂o艣膰- chcia艂by za艂o偶y膰 rodzin臋 (tak jak ja). Jest to m臋偶czyzna bardzo inteligentny, bez na艂og贸w i og贸lnie odpowiada mi zar贸wno jego 艣wiatopogl膮d jak i to, jak mnie traktuje. Wyzna艂 mi ostatnio podczas szczerej rozmowy, 偶e bardzo odpowiadam mu jako kobieta i 偶e chcia艂by, by nasza znajomo艣膰 powoli rozwija艂a si臋 w wiadomym kierunku. I tutaj pojawia si臋 problem, bo widz臋 z jednej strony, jak wygl膮da m贸j obecny zwi膮zek, widz臋, 偶e p贸ki co nie mog臋 liczy膰 na nic wi臋cej ze strony mojego partnera, denerwuje mnie jego brak niezdecydowania, co do naszej wsp贸lnej przysz艂o艣ci, ale bardzo go kocham! Natomiast do kolegi z pracy nie czuj臋 nic pr贸cz zwyk艂ej sympatii, za to odpowiada mi pod wzgl臋dem warto艣ci, konsekwencji w d膮偶eniu, powagi co do spraw uczuciowych. Rozum "podpowiada" mi, bym sko艅czy艂a znajomo艣膰 z cz艂owiekiem, kt贸rego kocham i da艂a szans臋 temu, kt贸ry my艣li powa偶nie o przysz艂o艣ci i zwi膮zkach. Czuj臋, 偶e ten kolega by艂by dobrym materia艂em na m臋偶a, w og贸le jest cz艂owiekiem bardzo na poziomie, ale nic do niego nie czuj臋! Partnera bardzo kocham, czekam na niego ju偶 prawie rok i nie zapowiada si臋, by on cokolwiek chcia艂 zmieni膰 w swoim 偶yciu. Nie wiem, co robi膰! Czy pos艂ucha膰 rozumu i wierzy膰, 偶e mi艂o艣膰 sama przyjdzie wraz z up艂ywem czasu i mie膰 pewno艣膰 stabilizacji u bokiu nowego kolegi, czy czeka膰, a偶 m贸j partner wreszcie podejmie jak膮艣 decyzj臋 w naszym kierunku. On jest cz艂owiekiem, kt贸rego bardzo kocham, kt贸ry r贸wnie偶 bardzo mnie poci膮ga fizycznie. Ten nowy nie dzia艂a na mnie absolutnie, nie darz臋 go 偶adnym nawet najmniejszym uczuciem, ale rozsadek podpowiada, ze przy nim mia艂abym spokojne, pouk艂adane 偶ycie o jakim marz臋. Co wi臋c zrobi膰? Jakie艣 rady?

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 go艣膰
呕aden z tych wybor贸w nie jest dobrym rozwi膮zaniem, dlatego musisz go dokona膰 sama bo to ty poniesiesz negatywne konsekwencje w obydwu wyborach. 呕aden z nich nie rokuje dobrze na przyszlosc pod wzg trwalosci zwi膮zku, ani bez namietnosci (jeden wyb贸r) ani bez stablizacji (drugi wyb贸r) nie b臋dziesz szczesliwa. Mo偶esz tylko wybra膰 mniejsze z艂o , ale to sama musisz wiedzie膰.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 go艣膰
bierz si臋 za drugiego a pierwszego zostaw jego rodzinie, jego c贸rka ma 18 lat , zaraz go艣膰 zostanie dziadkiem:D b臋dzie bawi艂 wnuka:D a nie za tob膮 si臋 ogl膮da艂:D

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 go艣膰
idz za glosem serca

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 Daria38
Ju偶 bym go dawno zostawi艂a, gdyby nie to, 偶e naprawd臋 bardzo go kocham i wci膮偶 偶yj臋 nadziej膮, 偶e nam si臋 uda... Nie wiem, mo偶 eto naiwne, ale nie wyobra偶am sobie innego faceta zamiast niego :-( Nie mam ju偶 zbyt wiele czasu, mam 38 lat, chcia艂abym za艂o偶y膰 wreszcie rodzin臋, mie膰 upragnione dzieci. Od wielu lat o tym marzy艂am, a tewarz zn贸w nie wiem, na czym stoj臋...

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 Daria38
teraz*

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 Daria38
Gdybym mia艂a pewno艣膰, 偶e pokocham tego "nowego", to nie by艂oby takich w膮tpliwo艣ci, ale je偶eli juz zostawi臋 cz艂owieka, kt贸rego kocham, do kt贸rego odczuwam po偶膮danie, a oka偶e si臋, 偶e tego wybranego z rozs膮dku pokocha膰 nie mog臋, to r贸wnie偶 szcz臋艣liwa nie b臋d臋 i nie wyobra偶am sobie swojej rodziny z cz艂owiekiem, kt贸rego bym nie kocha艂a... Chcia艂abym si臋 zmusi膰, jakos przekona膰, by co艣 wi臋cej do niego poczu膰, ale nie umiem... :-(

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 go艣膰
no w艂a艣nie, ty kochasz , po偶膮dasz a on woli siedzie膰 z by艂膮 w domu a nie z tob膮:O we藕 si臋 zastan贸w :)

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 Daria38
No i w艂asnie dlatego przysz艂o mi do g艂owy, czy po prostu nie dac szansy temu, kt贸ry mnie adoruje, kt贸ry ma podobne plany na przysz艂o艣膰 jak ja. Tylko to cholerne uczucie, ono mnie ca艂kowicie blokuje, nawet rozum i t艂umaczenie samej sobie nie mo偶e mnie przekona膰, 偶e ten "nowy" to lepsza opcja dla mnie, bo przynajmniej juz daje mi pewno艣膰, cho膰 przecie偶 razem nie jeste艣my, a on wci膮偶 lata za mn膮, pr贸buje mnie do siebie przekona膰, jest przy tym taki dobry... A ja co?! A ja zimna! Nawet ostatnio postara艂am si臋, by艣my wi臋cej czasu razem sp臋dzali w pracy, po pracy rozmawiamy na GG, staram si臋 bardziej do niego zbli偶y膰, ale p贸ki co nic nie dzia艂a :-(

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 Daria38
Przyznam jeszcze, 偶e od d艂u偶szego czasu wielu rzeczy mi brakuje przy moim partnerze- i nie chodzi tylko o to jego mieszkanie z 偶on膮. Zrobi艂 si臋 taki ma艂o staraj膮cy si臋. pami臋tam, ze poczatkowo bardzo si臋 dla mnie stara艂, a obecnie ju偶 taki nie jest. Obiecuje gdzie艣 wyjscie, ale s艂owa nie dotrzymuje, na rocznic臋 zwi膮zku tylko ja mu podarowa艂am czekoladki, on podzi臋kowa艂 i nawet 偶ycze艅 mi nie z艂ozy艂, a obiecywa艂, 偶e razem mi艂o sp臋dzimy ten czas. Nie wiem, dlaczego przesta艂 si臋 stara膰. Pyta艂am go, czy nadal jestem dla niego wa偶na, odpar艂, 偶e tak, bo w przeciwnym razie w og贸le by si臋 ze mn膮 nie spotyka艂, bo po co mu kobieta, na kt贸rej by mu nie zale偶a艂o, wi臋c ja nic ju偶 nie rozumiem! On jest takim typem ma艂o wylewnym, je偶eli o uczucia chodzi, raczej zamkni臋ty w sobie, pono膰 zawsze niewiele uczu膰 kobietom okazywa艂, bo m贸wi艂, 偶e nie tylko 偶ona na to narzeka艂a, ale inna, kt贸ra by艂a po 偶onie tak偶e, przyzna艂, 偶e on ma tak膮 natur臋 ju偶, 偶e nie potrzebuje czu艂osci ani takich rzeczy. Pod tym wzgl臋dem tak偶e jeste艣my niedopasowani. Natomiast nowy kolega wci膮偶 tylko mi m贸wi, jak on by marzy艂, 偶ebym go kiedy艣 przytuli艂a, wida膰, 偶e jest czu艂y, bardzo uczuciowy. Kurcze, on ma wszystkie cechy, kt贸rych brakuje mojemu obecnemu partnerowi, kt贸rego za co艣 kocham- sama ju偶 nie wiem, za co... :-(

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 go艣膰
Daria czy ty nie by艂a艣 tu ju偶 na kafe jako Ryszard , Janina bo to wygl膮da mi na cykl Twoich "powie艣ci'?

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 Daria38
Nie, nie by艂am. G艂upi problem mam- wiem! Gdybym, cholera nie pozna艂a kumpla w pracy nie mia艂abym teraz tylu w膮tpliwo艣ci :-(

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 go艣膰
bierz sie a kolege, pan niezdecydowany i tak sie na nic nigdy nie zdecyduje, a jesli juz to znajdzie inna

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 Daria38
呕ycie jest popieprz...one! Z jednej strony ma si臋 faceta, kt贸ry by艂by fajnym kandydatem na m臋偶a i ojca, a z drugiej ma si臋 partnera, kt贸rego si臋 pokocha艂o, cho膰 on zupe艂nie nie spe艂nia oczekiwa艅 :-(

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 Daria38
A co z uczuciem? Zwi膮zek z rozs膮dku? tego si臋 obawiam, 偶e go nie pokocham i najgorsze- fizycznie mnie zupe艂nie nie poci膮ga, nie wyobra偶am sobie z nim seksu :-(

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 Daria38
A pan niezdecydowany mia艂 ju偶 dwie po tym wyst膮pieniu o separacj臋. Z jedn膮 nawet mieszka艂, ale odszed艂, bo twierdzi艂, 偶e zbyt wiele od niego finansowo wymaga艂a, 偶e wci膮偶 musia艂 finansowa膰 jej dziecko, kt贸re w dodatku go nie szanowa艂o. Z tamtego zwi膮zku wszed艂 w nast臋pny zwi膮zek i te偶 mu si臋 nie powiod艂o pono膰, bo z kolei pani by艂a niezdecydowana, no i wr贸ci艂 do pokoiku przy 偶onie i do teraz tam siedzi. 呕ona ugotuje, wypierze, kanapki do pracy mu zrobi, cho膰 jako m臋偶a go ju偶 nie uwa偶a, w sumie sama tak偶e mia艂a niedawno jakiego艣 faceta. A mo偶e to ten m贸j facet jest niez艂ym gagatkiem, skoro z 偶adn膮 nie potrafi tak normalnie by膰?! Te偶 mi to przez my艣l przesz艂o

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 Daria38
W sumie, mnie si臋 wydaje, 偶e on w og贸le nie potrafi podejmowa膰 samodzielnych decyzji. I widz臋, 偶e jest raczej leniwy, bo z tego, co opowiada艂a ta jego zona, on potrafi ca艂ymi dniami na 艂贸偶ku przele偶e膰 i ogl膮da膰 filmy, 艣mieci jej wyniesie, w domu co艣 zrobi, ale tylko, gdy go o to poprosi- sam od siebie nic. Dziwi臋 si臋, ze ona si臋 na to godzi, ale chyba o mieszkanie jej chodzi, bo mieszkanie jest jego, ona nie mia艂aby si臋 gdzie p贸藕niej podzia膰. Oczywi艣cie, jak znam siebie, to walczy艂abym z jego lenistwem! U mnie w domu nie by艂oby ca艂odniowego le偶enia na kanapie w dniach wolnych! Kiedys wspomnia艂 mi, 偶e gdy 偶ona zobaczy艂a, 偶e on potrafi gotowa膰, to przez jaki艣 czas wymaga艂a, by on w domu gotowa艂- by艂 nieszcz臋sliwy, porzuci艂 to. Ona jest kobieta bardzo zapracowan膮- praktycznie od rana do nocy, wi臋c tym bardziej dziwi mnie to, 偶e on powiedzia艂, 偶e on przecie偶 pracuje, nie bedzie si臋 domem zajmowa艂! No, ona pracuje wi臋cej od niego. Przyznam, 偶e to jego podej艣cie mi r贸wnie偶 nie odpowiada i walczy艂abym z nim, gdyby taki by艂 pod jednym dachem ze mn膮.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 Daria38
Mam w og贸le w膮tpliwo艣ci, czy to dobry kandydat na przysz艂o艣膰. Bo nawet je艣li doczekam si臋, 偶e on si臋 od 偶ony wyprowadzi, to obawiam si臋, czy on nie b臋dzie takim wstretnym leniem w domu, kt贸ry musi mie膰 kur臋 domow膮 za kobiet臋, a widz臋, ze on naprawd臋 bywa leniwy i zachowuje si臋 , jakby wszystko mu si臋 z g贸ry nale偶a艂o bez wysi艂ku. Kurde, zaczynam teraz wszystko z nim zwi膮zane analizowa膰.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Autorko, bad藕 szczera wobec siebie. Za co kochasz tego niezdecydowanego? Kazd膮 osob猫 kocha si猫 za jej rzeczywiste, lub wyimaginowane zalety. Ten pierwszy nie ma ochoty burzyc sobie wygodnego zycia. Pytalas go, czy chce w dojrza艂ym wieku pakowac si猫 w pieluchy? A moze dlatego nie chce z Tob膮 zamieszkac, bp naturaln膮 konsekwencj膮 b猫dzie dziecko. Moze go kochasz, bo nie mozesz w pe艂ni go zdobyc? A ten drugi, co Ci猫 adoruje, nie ma posmaku zdobyczy? Zastan贸w sie, czy z tym pierwszym zrealizujesz kiedykolwiek swoje marzenie o rodzinie, dziecku. Bo p贸ki co, to masz romans z zonatym, kt贸ry si猫 nie rozwi贸d艂, i jak widac, nie zamierza tego uczynic. Ma kobiet猫, kt贸ra go zaspokaja, i to mu wystarcza. Po co zmieniac wygodny uk艂ad? Pytam, za co go kochasz? Za iluzj猫, u艂ud猫, plany, kt贸re zostan膮 wirtualne? Nie jestes juz nastolatk膮, Autorko, lecz dawno doros艂膮 kobiet膮. Nie chodzi mi o to, zebys wpad艂a w ramiona tego drugiego. Chodzi mi o uczciw膮, dojrza艂膮 ocen猫 zwi膮zku z pierwszym. Jaka przysz艂osc Ci猫 czeka z tym pierwszym? A jak nie pierwszy, ani drugi, to moze dopiero trzeci? Masz o czym pomysle膰 Autorko.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 Daria38
na poczatkach tak to nie wygl膮da艂o, on biega艂 za mn膮, mami艂 obietnicami, ja by艂am ostro偶na. Tak, m贸wi艂, 偶e chcia艂by dziecko jeszcze, bo ma tylko jedn膮 c贸rk臋. M贸wi艂 tak偶e o wsp贸lnym mieszkaniu, o wsp贸lnym 偶yciu. By艂 po prostu inny ni偶 teraz- za to go pokocha艂am. Ale wydaje mi si臋, 偶e gdy ju偶 mia艂 pewno艣膰, ze mnie do siebie przekona艂, mia艂 pewno艣膰, ze go pokocha艂am, to natychmiast zmieni艂 strategi臋 i zacz膮艂 mnie coraz bardziej rozczarowywa膰. Niestety, sta艂o sie to juz po tym, jak bardzo go pokocha艂am. tego nowego w 偶aden spos贸b nie podrywam, nie chc臋, by cierpia艂, analizuj臋 to tylko w g艂owie, jakby to by艂o gdyby... Wiem, 偶e jest mn膮 zainteresowany- powiedzia艂 to wprost, ja natomiast nakresli艂am mu swoj膮 sytuacj臋, stwierdzi艂... 偶e poczeka jeszcze jaki艣 czas, 偶e mu si臋 nie spieszy... A ja mam z jednej strony fajnego cz艂owieka, a z drugiej partnera, kt贸ry zachowuje si臋 jakby ju偶 w og贸le osiad艂 na laurach i nie jest ju偶 tym samym facetem, jakim by艂, gdy si臋 o mnie stara艂. Jednoczesnie wci膮偶 zapewnia, ze mu na mnie zale偶y- czego ja juz zupe艂nie nie czuj臋 od d艂u偶szego czasu!

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 go艣膰
Z tym kt贸rego nie kochasz b臋dziesz si臋 tak m臋czy膰, 偶e zbrzydnie ci ca艂e to bezpiecze艅stwo i rozs膮dek. Chcesz dziecko ? Musisz kocha膰 faceta. Ale ten tw贸j jest dziwny, nie chce si臋 rozwie艣膰 to odpu艣膰 go sobie. Szukaj trzeciego. Lub pogadaj z nim konkretnie i je艣li nie zamieszka z tob膮 to pa.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 Daria38
Tyle lat sp臋dzi艂am sama po rozstaniu z narzeczonym (10 lat), mysla艂am, 偶e w ko艅cu szcz臋scie si臋 do mnie u艣miechn臋艂o, gdy pozna艂am partnera. Wydawa艂 si臋 taki dbaj膮cy, zabiegajacy, kochajacy, sam m贸wi艂 o swoich planach, a ja mysla艂am, 偶e wreszcie spotka艂o mnie wymarzone szcz臋艣cie. A co teraz mam?! Ostatnio tylko b贸l i niepewno艣膰. Rozmawia艂am z nim na temat tego, 偶eby wreszcie si臋 zdecydowa艂 i wreszcie wzi膮艂 ten rozw贸d, bo nawet zona mu to przy mnie powiedzia艂a, 偶e ona mu da rozw贸d nawet dzi艣, ale on powiedzia艂, 偶e potrzebuje jeszcze czasu, by podj膮膰 tak膮 decyzj臋. Ciekawe ile?! Obym si臋 nie zd膮偶y艂a zestarze膰 przez to jego niezdecydowanie i oczekiwanie niewiadomo na co!

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 go艣膰
Jak to ? Mo偶e si臋 rozwie艣膰 i nie robi tego? 呕ona mu nie sprawia problem贸w i nic ? Cienko to widz臋, daj mu jaki艣 termin, niech si臋 zastanowi. Szkoda twojego czasu. Niech zdecyduje. Ja pierd...jak faceci maj膮 dobrze. 呕ona si臋 zgadza na rozw贸d, a ten nic. Nie wszystkie 偶ony s膮 takie, niestety. Fajna jeste艣, czekasz na niego, ja bym na jego miejscu rozwi贸d艂 si臋 jak najszybciej.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 Daria38
Dok艂adnbie, mo偶e si臋 rozwie艣膰, ale nie robi tego! Gdy pyta艂am na poczatku, po co trwa w czyms, co nawet juz ma艂偶e艅stwem nie jest, odpar艂, 偶e jemu jest dobrze tak jak jest, po co cokolwiek zmienia膰?! P贸zniej zacz膮艂 mi wmawia膰, 偶e chce wszystko zmieni膰, 偶e zamieszkamy niebawem razem, 偶e bardzo chcia艂by jeszcze jedno dziecko i taki prawdziwy, udany zwi膮zek. Potem okaza艂o si臋, 偶e zn贸w zdanie zmieni艂 i twierdzi艂, 偶e jemu jest dobrze tak jak jest, po co pakowa膰 si臋 w niepotrzebne nieprzyjemno艣ci jak rozw贸d, biega膰 i za艂atwia膰, jak mo偶na ten czas inaczej- milej sp臋dzi膰. Czyli ja ju偶 sama nie wiem, czego on chce, czego chcia艂 i nie rozumiem zupe艂nie jego niezdecydowania! W og贸le, z tego, co opowiada艂, to bardzo zadziwi艂o mnie to, jak on w og贸le zwi膮zki ko艅czy艂 (艂膮cznie z ma艂偶e艅stwem), praktycznie nie prze偶ywa艂 tego! M贸wi艂 tylko, 偶e jakie艣 tam uczucie pora偶ki mia艂 wewn膮trz i to wszystko. Zastanawiam si臋, czy on w og贸le potrafi kocha膰? Bo skoro tak sobie bez mrugni臋cia okiem mo偶e wszystko zako艅czy膰, to gdzie tu uczucia? Chocia偶 z drugiej strony, chyba nie istniej膮 ludzie pozbawieni mo偶liwo艣ci kochania i uczu膰 wy偶szych? A mo偶e on jest tak zamkniety w sobie lub udaje takiego niewra偶liwego? Nie potrafie go rozgry藕膰- naprawd臋! Czyta艂am ostatnio na pewnym forum (bo troch臋 si臋 astrologi膮 interesuj臋), 偶e panowie spod znaku wagi w wi臋kszo艣ci tacy s膮. Rany, juz to na astrologi臋 przerzucam, bo naprawd臋- nie potrafi臋 go zrozumie膰 i tej jego chwiejno艣ci. W sumie, jest te偶 strasznie wybuchowy, potrafi w jednej chwili krzycze膰, przeklina膰, drzwiami trzasn膮膰, jak co艣 jest nie po jego mysli lub sie obrazi膰, by po chwili- jak gdyby nigdy nic by膰 serdecznym, jakby nic si臋 nie sta艂o!

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 Daria38
Po raz kolejny si臋 przekonuj臋, 偶e nie warto kocha膰, nie warto ufa膰! Poprzedni narzeczony przed samym slubem zdradzi艂 mnie po pijanemu. Nie dowiedzia艂abym si臋 tego, gdyby nie 偶yczliwa kole偶anka, kt贸rej m膮偶 powiedzia艂 o wszystkim. Nie wierzy艂am, mysla艂am, 偶e to bajki, spyta艂am go, gdy wr贸ci艂 z pracy, przyzna艂 si臋, twierdz膮c, 偶e za du偶o wypi艂 i straci艂 hamulce. Wybaczy艂abym mu, ale na drugi dzie艅 bez s艂owa odszed艂, zabra艂 swoje rzeczy, po reszt臋 przys艂a艂 brata. Wys艂a艂 mi tylko sms- a, ze przeprasza i 偶ebym znalaz艂a kogo艣 lepszego ni偶 on, bo on na mnie nie zas艂uguje po tym, co zrobi艂. Nigdy juz si臋 nie odezwa艂, mimo moich pr贸b kontaktu, slub, go艣ci i wszystko musia艂am odwo艂ywa膰, sukni臋 sprzeda艂am. Po tym by艂am sama przez 10 lat, az pozna艂am obecnego partnera- jak si臋 wydawa艂o, wspania艂ego faceta, zapatrzonego we mnie, ale tylko do momentu, gdy zdoby艂 moje serce, bo p贸xniej ju偶 o nic si臋 nie stara艂, wspomina艂, 偶e czuje si臋 pewnie, bo czuje si臋 kochany przeze mnie. Mo偶e pope艂ni艂am b艂膮d przyznajac si臋 mu do uczu膰 zaledwie po p贸艂 roku spotka艅 :-(

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 go艣膰
Autorko, zostaw tego pierwszego i drugiego. Sama dojd藕 do 艂adu ze swoimi (藕le) umieszczonymi emocjami. Kolega nie zaj膮c, nie ucieknie. Z pierwszym facetam nie masz nic. Ty kochasz za was obojga a to nie wystarczy. My艣l臋 nawet 偶e nie kochasz tylko jeste艣 z nim bo wydaje ci si臋 偶e jest niezwyk艂y. Jego zachowanie przeczy mi艂o艣ci do Ciebie. Nie szkoda Ci czasu i lat? Ogarnij si臋!

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 Daria38
Szkoda, bardzo szkoda! W艂a艣nie, ja na poczatku czu艂am i widzia艂am, 偶e on mnie kocha- okazywa艂 to bardzo i m贸wi艂 o tym. Gdy wyzna艂am mu, 偶e i ja go pokocha艂am, czar prys艂! Zacz膮艂 si臋 gwa艂townie zmienia膰, stawa艂 si臋 coraz bardziej oboj臋tny. Co prawda, gdy pyta艂am go, czy jego uczucia uleg艂y zmianie, to zaprzecza艂. Wtedy t艂umaczy艂am to jego problemami w pracy (bo mia艂 taki trudniejszy okres), ale p贸藕niej problemy si臋 sko艅czy艂y, a on juz taki pozosta艂. Czasem wydaje mi si臋, jakbym zwi膮za艂a si臋 z dwiema r贸偶nymi osobami! Pokocha艂am tego ciep艂ego, troszczacego si臋 o mnie faceta, kt贸ry dawa艂 mi wiele z siebie, mia艂 wsp贸lnie ze mn膮 plany, natomiast teraz jestem z kim艣, kto sta艂 si臋 ch艂odny, niezdecydowany, leniwy, kapry艣ny... Gdybym widzia艂a w nim to kiedy艣, nigdy nie pokocha艂abym takiego faceta, a ucieka艂a jak najdalej! Najgorsze jest to, 偶e ja gdzie艣 w g艂臋bi duszy wierz臋, 偶e odzyskam go z poczatk贸w naszej relacji- tego pozytywnego cz艂owieka. Kiedy艣 wspomina艂 mi, 偶e w ma艂偶e艅stwie 偶ona bezpodstawnie zarzuca艂a mu, 偶e dowarto艣ciowywa膰 musz膮 j膮 inni faceci, bo on nie potrafi okazywa膰 偶adnych uczu膰. Dziwi艂am si臋 wtedy temu, po czym okaza艂o si臋, 偶e to jest prawda! On tego nie przyjmuje do wiadomo艣ci, wypiera si臋, 偶e jak stara艂 si臋 w ma艂偶e艅stwie, tak stara si臋 teraz, ale ja widz臋 dok艂adnie to samo, co zarzuca艂a mu przez lata 偶ona, dziwne, ze on tego nie widzi! Tak w ka偶dej rozmowie na nia naje偶d偶a, 偶e nie czu艂 si臋 szcz臋sliwy itp, 偶e on by艂 taki dobry, a ona sobie romansowa艂a z innym! Faktycznie, wierzy艂am mu poczatkowo, a teraz mysl臋, 偶e on jest tak w siebie zapatrzony, 偶e nigdy nie przyj膮艂by nawet cz臋艣ciowo na siebie winy- on jest i by艂 idealny! 呕ebym tylko teraz mog艂a uwolni膰 si臋 od tego uczucia! Naprawd臋, bardzo kocham tego cz艂owieka, ale widz臋, 偶e to bez sensu. Mo偶e gdybym z nim zamieszka艂a, to zamieni艂by mi 偶ycie w piek艂o, zdominowa艂 ca艂kowicie- skoro ma takie cechy charakteru? Mo偶e lepiej, 偶e to rozwala si臋 teraz, a nie p贸藕niej, gdyby np. by艂o dziecko... Mo偶e on zwyczajnie nie jest mi pisany...

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 go艣膰
Z tego co opisujesz, jako osoba postronna widz臋 zupe艂nie inn膮 sytuacj臋. Nie chc臋 Ci dokopa膰 cho膰 wiem 偶e na Kafe to norma. Ja 偶adko tutaj pisz臋. Dla Ciebie to mo偶e nic nie znaczy膰 ale wypowiem si臋. Facet kt贸ry w brzydki spos贸b obmawia swoj膮 偶on臋 da艂by mi do my艣lenia. Wiesz 偶e do Tanga potrzeba dwojga os贸b? Wi臋c kto艣 kto zwala ca艂膮 win臋 na jedn膮 osob臋 , sam nie jest bez winy. Ale, nie wchodz膮c zbyt w te sprawy, my艣l臋 偶e Ty klarownie widzisz co si臋 dzieje. Facet Ci臋 po prostu wykorzysta艂 i wykorzystuje. On tego tak nie widzi i nigdy nie b臋dzie widzia艂. Zauwa偶 偶e we wszystkim o czym m贸wi艂, to jego 偶ona by艂a "winna" wszystkiemu. Ona to ta "z艂a kobieta by艂a" ale...czy aby na pewno skoro Ty teraz dostrzegasz to samo? Tu jest zbyt ma艂o miejsca aby wszystko opisa膰. W skr贸cie powiem tylko 偶e by艂yby艣 baaardzo i boooole艣nie naiwna wierz膮c 偶e "odnajdziesz" w nim faceta w kt贸rym si臋 zakocha艂a艣. On nie jest Ciebie wart. Postaraj si臋 racjonalnie my艣le膰; poda艂a艣 mu swoje serce i dusz臋 na tacy a on co? Zdepta艂 je. Wytar艂 buty w Twoje uczucia jak za przeproszeniem g/贸/w/n/o w traw臋. Czy Ty naprawd臋 chcesz 偶ebra膰 o jego uczucia do kt贸rych on nie jest zdolny? Bo nie jest. Idealizujesz to, co mog艂o by膰 (wedle Twojego wymarzonego widzi-mi-si臋), a tym, czego nigdy nie b臋dzie. Powt贸rz臋 si臋; do Tanga potrzeba dwojga. Ty, "ta艅czysz" sama. Sko艅cz ten chory uk艂ad. Tak. CHORY! Ty nic z tego uk艂adu nie masz opr贸cz wspomie艅. Nie mo偶na 偶y膰 wspomnieniami bo w ten spos贸b ograniczasz siebie i szans臋 na poznanie kogo艣, kto b臋dzie wart Twojej uwagi. Ja nie jestm wierz膮ca. Uwa偶am 偶e 偶yje si臋 raz. Tu i teraz. TO si臋 liczy. Powodzenia kobietko. Wiem 偶e b臋dziesz zawiedziona i 偶e b臋dzie bole膰 je艣li zako艅czysz ten zwi膮zek ale pomy艣l; pozytywn膮 stron膮 tego "niewypa艂u" b膮dzie fakt 偶e nast臋pnym razem wejdziesz w zwi膮zek z facetem kt贸ry nie b臋dzie oszukiwa艂 bo...b臋dzisz bogadsza i m膮drzejsza w lokacji uczu膰 do faceta kt贸ry jest ich wart. G艂owa do g贸ry.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 go艣膰
Daria mam 40 lat te偶 niedawno stawa艂am przed takim wyborem dw贸ch facet贸w dw贸ch skrajnie r贸偶nych, dw贸ch kt贸rzy chcieli ze mn膮 by膰. Jeden 艣wietny, nowoczesny bardzo dobrze wykszta艂cony, energetyczny ale i pracoholik z w艂asnym sposobem 偶ycia zamkni臋ty w sobie nieokazuj膮cy uczu膰 nie mia艂am szans by us艂ysze膰 spontaniczne "kocham ci臋" a szala艂am za nim. Wiesz to oczarowanie to poczucie tajemniczo艣ci niedost臋pno艣ci- motyle w brzuchu na sam膮 my艣l. Niestety by艂am dla niego gdzie艣 na szarym koncu jego priorytet贸w. Drugi spokojny, wytonowany, z warto艣ciami istna kraina 艂agodnosci. Za to potrafi艂 da膰 mi odczu膰 jak mu na mnie zalezy. Dokona艂am wyboru, odrzuci艂am odurzenie emocjonalne i wybra艂am racjonalnie. Dw贸jka okaza艂 si臋 tym z kt贸rym chce sp臋dzi膰 reszte 偶ycia. Czy 偶a艂uje wyboru?? Nie! zaczynam kocha膰 coraz mocniej widzac jak wzajemnie budujemy intymno艣膰. Zawsze mog臋 na niego liczy膰, jest zar贸wno konkretny jak i wra偶liwy. Daje mi pot臋zne poczucie bezpiecze艅stwa i o dziwo mam to pierwszy raz w 偶yciu, z kazdym dniem fascynuje mnie coraz bardziej i coraz bardziej go kocham....zupe艂nie na odwr贸t

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Autorko, nasze zycie istnieje w terazniejszosci. Przeszlosc juz by艂a, przysz艂osc jest tylko projekcj膮, zbiorem plan贸w, pomys艂贸w i wyobraze艅. Zakocha艂as si猫 w pierwszym, kt贸rego juz nie ma. On kreowal si猫 na lepszego, ale tak naprawd猫, na DZI艢, jest zupe艂nie innym cz艂owiekiem. Dzis, teraz, to s膮 s艂owa klucze. Czy dzisiaj zakochalabys si猫 w pierwszym? Czy na dzis ten m猫zczyzna zaspokaja wszystkie twoje potrzeby, zyciowe i emocjonalne? Z twego opisu, to on tylko m贸wi, m贸wi, i nic z tego nie wynika. Jest wielu takich gaw猫dziarzy-planist贸w, ale jak przychodzi do dzia艂ania, to zast贸j kompletny. A cz艂owiek ma jedno zycie, kt贸re ucieka...

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach

×