Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Czikitaaaaa

Uzależnienie a matura

Polecane posty

Gość Czikitaaaaa

Słowem wstępu, jestem obecnie w klasie maturalnej i zaczęłam bawic sie z lekami. Kodeina, dekstrometorfan i co najgorsze tramadol (lek opioidowy, silny, na recepte). I z tym ostatnim mam coraz wiekszy problem. Mieiac temu byłam nawet w ciagu 5 - dniowym . Obecnie nie biore go codiennie , średnio tak co trzy dni bo później jestem tak strasznie śpiąca, że cieżko mi normalnie funkcjonowac. Mam stały dostęp do tego leku - jest to plus jak i minus. Chyba najgorsze z tego wszystkiego jest to, ze wciąż mam reakcje histaminowe i wszystko mnie swędzi oraz to, że zaczęłąm go brac w szkole. I bynajmniej pare osób wie, że biore i potem tylko zwracaja mi uwage, że mam wyjatkowo małe źrenice lub bym nie rozmawiała w danej chwili z nauczycilem . Co robić? Zostawić wszystko tak jak jest dopóki nie zaczne wpadac w ciagi czy jak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiesz ja też przez ponad rok systematycznie(co najmniej 1x tygodniu) brałam dex.(inne okazjonalnie), a co mnie "wyleczylo"?- pewien bardzo zły trip po paleniu. Nie wiem do dziś co to dokładnie było, ale ja na jakąś godzinę byłam w czyśćcu. Od tamtej pory, czyli jakieś 3mies nie biorę NIC. Po prostu się boję ze ta najgorsza godzina mojego życia powróci. Niemiło aż mi się o tym pisze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hej. Skoro juz widzisz negatywne skutki brania lekow zglos sie jak najszybciej do poradni leczenia uzaleznien i opowiedz terapeucie o swoich problemach. Czekanie nie ma sensu, bo nalog bedzie sie pogłębiał. Czym szybciej zaczniesz sie leczyc, tym masz wieksze szanse, zeby wyzdrowiec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czikitaaaaa
Co do tego tripu - czytałam już o takich przypadkach ale na chwilę obecną biorę chyba zbyt małe dawki by miec taki odlot. A co do poradni uzaleznien - boję się tam isć. Nie mam z kim porozmawiać, koleżanka też bierze wiec mnie nie poprze a znajomi ze szkoły problemu nie widzą wiec i nie pomoga. Zresztą sama tak naprawde nie wiem czy chce kończyć, jestem wtedy taka spokojna, miła dla wszystkich, z nikim sie nie kłóce inny człowiek . Jestem uczynna, sprzatam w domu, gotuje, pieke, pomagam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz straszny problem. A szkoda, że twoi znajomi tacy są nie czuli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No my Ci tu na forum nie pomożemy. Może faktycznie w poradni byłoby lepiej .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×