Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Problem z koleżankami i facetem

Polecane posty

Gość gość

Niedawno poznałam chłopaka. Od razu wpadł mi w oko i bardzo chciałam nawiązać z nim bliższy kontakt, pech jednak chciał, że byłam wtedy z trzema koleżankami. To sympatyczne dziewczyny i na ogół je lubię, ale są bardziej wygadane i przebojowe ode mnie, w związku z czym łatwiej im nawiązywać kontakty z facetami. W tym przypadku też tak było. :( O ile jeszcze początkowo udawało mi się gdzieś tam wtrącić, to potem poczułam się przyćmiona i odsunęłam się nieco na bok. Potem niby znowu była okazja, by pobyć we dwójkę i teraz też będą kolejne, ale chyba już straciłam szansę u niego. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może podpytaj te kolezanki o tego chłopaka? Gdyby żadna nie wiązała z nim planów, moglyby ci jakoś pomoc itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na pewno nie wiążą z nim planów - mają go po prostu za fajnego znajomego, nikogo więcej. Niestety wygląda na to, że on jedną z nich się zauroczył i jest mi przykro. Widziałam, jak na nią patrzy, jak się do niej uśmiecha, a ona oczywiście nic sobie z tego nie robi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość josh
Wydaje mi się ze jeśli te koleżanki są normalne i powieszenie tej która go ponoć zainteresowała ze ci na nim zależy to cie w tych staraniach o niego wespra. Nie bądź smutna bo on jeszcze nie mial okazji ciebie lepiej poznać, zobaczyć to co masz w sobie najlepszego. Wartościowo mężczyźni lubią nieśmiałe kobiety :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak mi smutno. Zawsze tak jest. Czuję się gorsza i mniej warta uwagi. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odniosłam zupełnie inne wrażenie. :( Jestem nieśmiała i mało kto mnie dostrzega. Ciągle muszę robić za tło dla innych. Jest mi z tego powodu przykro. Naprawdę się staram nie odstawać, chodzę na te wszystkie zakrapiane alkoholem imprezy, ale brak mi tego luzu i spontaniczności, jaką cechują się kumpele. Nie chcę im zazdrościć, w gruncie rzeczy to dobre dziewczyny, ale ja od tylu lat jestem osobą samotną, że nie mogę się z tym pogodzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość josh
Wydaje mi się ze imprezy i alkohol to okoliczności w których takie szalone dziewczyny wypadają najkorzystniej, ale kogoś wartościowego łatwiej poznać jest chyba w innych miejscach. Z osobami niesmialymi jest tez tak ze czesto maja problem z docenieniem wartosci jaka sami w sobie posiadaja. Latwiej byloby ci chyba rozwinav skrzydla w spotkaniu sam na sam z tym chlopakiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też tak myślę. Chciałabym się z nim spotykać sam na sam, tylko że on ciągle wspomina także o dziewczynach, zwłaszcza o tej, której mu się podoba. Jest mi przykro, ponieważ czuję się tak, jakby moje towarzystwo mu nie wystarczało. :( Tak jakbym była nudna, nieatrakcyjna i niewystarczająco fajna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×