Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość LenaWiktoria

moja matka wstydu nie ma

Polecane posty

Gość LenaWiktoria
moje prawdziwe wypowiedzi: LenaWiktoria dziś no naprawdę...uciekłam z chaty już któryś raz nie chciało mi sie z nią siedzieć...s***********m do babci a ona ma czelność dzwonić do babci i ni uja sie nie przyzna,że uciekłam tylko mówi: "daj lence jeść, bo bardzo głodna jest" i to tyle...jaj***e LenaWiktoria dziś ktos tu sie pode mnie podszywa,weź sobie oszczędź... 25 lat mam,ale w domu nie mogę wytrzymać,uciekam stamtąd,bo naprawdę jeszcze gorzej mi się robi...jestem zszargana przez wszelkie nałogi a tam się jeszcze nade mną pastwią matka i jej GACH... LenaWiktoria dziś i weź podszyw ci sie nie udał suczo,mój dziadek 21 lat już nie żyje... LenaWiktoria dziś LenaWiktoria dziś odp*****l sie ode mnie podszywie,gimbaza ma wolne i szaleje... to znaczy tyle,że jestem narkomanką od około 10 lat ponadto sobie popijam całkiem nieźle a od matki wsparcia oczekiwać nie mogę,bo jest miła tylko przy kimś i na pokaz a co ja przeżywam to swoje wiem. LenaWiktoriaAutorkaTematu dziś kolejny zj** co ma za dużo czasu?!?!?! w moim domu się nie pije,niby kulturka,ale w zamian znęcanie się psychiczne nade mną odkąd na świat przyszłam...z wierzchu matka super się prezentuje,a to co ja z nią mam to moje. LenaWiktoriaAutorkaTematu dziś tak dobrze zrozumiałaś...od około 10 lat z małymi przerwami -najwieksza to z pół roku,jestem pod wpływem dragów. LenaWiktoriaAutorkaTematu dziś ja nie mam ojca,moja matka ma na mnie wyj**ane,ma nowego gacha chyba tylko po to,żeby wk**wiać mnie ze zdwojoną siłą. nie wiem co zamierzam zrobic,chciałam sie leczyć nie raz,byłam na odwyku co nic nie dał,ale no cóż-poszłam pod przymusem...teraz też nie chcę iść pod przymusem,ale wiem,że muszę zacząć się leczyć,bo młodość ucieka mi przed oczami... LenaWiktoria dziś LenaWiktoriaAutorkaTematu dziś odp*****l sie podszywie poraz kolejny... LenaWiktoria dziś nikt mi ćpać nie kazał,ale jak ma sie 15 lat to sie myśli,że się jest panem świata...moja matka kompletnie się mną nie interesowała,więc nawet niczego nie podejrzewała co ja robię... jestem teraz na studiach,nie bardzo mogę sobie pozwolić w tym czasie na dłuższe leczenie odwykowe,z tym muszę poczekać do wakacji. mam dosyć skomplikowaną sytuacje ze wszystkim... LenaWiktoria dziś jakiego hiva...skoncz te podszywy studiuję,bo mam jeszcze na tyle w sobie samozaparcia,żeby coś robić...studiuję w innym mieście,a teraz przyjechałam na święta jak głupia łudząc się,że może da się z nią normalnie rozmawiać,na szczęście jutro wracam tam gdzie studiuję... ona nigdy ze mną szczerze nie pogadała,uważała,że wszystko jest ok póki grzecznie przynoszę świadectwa z czerwonym paskiem i szkoła się nie do******la,a co robię i z kim no po co jej wiedzieć,latała za facetami jak szalona a ja zawsze byłam w domu człowiekiem drugiej kategorii... dla ćpunów matki zawsze są złe,tak?a co powiesz na bluzganie mnie od dzieciństwa za byle g****o i mieszanie z błotem...np.teksty o tym,że miałam okazję tyle razy cie wyskrobać,ale tego nie zrobiłam to się ciesz,że w ogóle żyjesz a nie jeszcze wymagasz-to uważasz się w normalnych domach dzieciom mówi? LenaWiktoria dziś gość dziś Nieprawdą jest źe z hivem nie będziesz mogła mieć dzieci. Istnieje zapłodnienie pozaustrojowe. nie mam hiv... nie chce dzieci. ktoś się pode mnie podszył.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LenaWiktoria
nie mam kasy aby się rejestrować :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przecieź możesz się leczyć za darmo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LV
LenaWiktoria dziś to znowu nie ja pisałam!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LV
nie chce mi sie rejestrować,pierwszy raz tu temat zakładam,trochę się podłamałam,mam nadzieje,że skumacie,że to piszę ja,bo nie piszę durnych postów typu to z jakimiś różowymi falbankami przy łóżeczku...szok co za gimbusy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niektórzynlubią się bawić cudzym kosztem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To po co do matki jezdzisz ? Zerwij z nia kontakty , skoro jest samym złem tego swiata, lecz swoje nałogi i juz. Masz 25 lat wez sie w garsc i kieruj swoim zyciem , a nie tylko zwalasz wszystko na matke. Nie podoba ci sie matka ? Nie jezdzij do niej, po co sie denerwowac ? Zalezna finansowo od niej jestes ? To gęba w kubeł i leczyc sie lub do pracy zarobic sama na siebie i swoje nałogi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LV
zarabiam sama na swoje nałogi i ona o tym dobrze wie jak i nawet nie pomoże,ma w d***e.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak ktoś się czuje skrzywdzony przez matkę to poczucie krzywdy ciągnie się za tobą zawsze. Nie uczymuje kontaktu z matką od jakiś czterech lat ale poczucie krzywdym towarzyszy mi zawsze. Nie jednokrotnie wyplakuję się w poduszkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Spojrzałam na to co napisałam a tu niejednokrotnie miałobyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
LV tu autorka. dokladnie tak jak mówisz...przez matkę mam takie z******te życie że serio nie raz wolałabym żeby mnie usunęła,się pytałam samej siebie,aborcja byłaby lepsza dla nas wszystkich...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko, a co gdybys zamiast do matki zaczela jezdzic tylko i wylacznie do babci? W miedzyczasie jakis detoks? Od czego konkretnie jestes uzalezniona?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
LV z babcia mam dobry kontakt,kocham ją,nie miałabym sumienia właśnie do niej nie przyjeżdżać...detoks i terapię chciałabym zacząć w wakacje,bo mam na to czas wtedy..obecnie jestem uzależniona głównie od kokainy,ale ja po prostu uwielbiam ten stan i obojetnie czasem czym się nacpać,byleby był stan...a w swoim życiu brałam już chyba wszystko co się da.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zawstydź ją i to szybko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie mam pojecia jak wychodzi sie z tak glebokiego uzaleznienia. Kiedys bylam uzalezniona od gandzi. palilam codziennie. Przez piec lat. Probowalam tez innych rzeczy ale ucielam to wszystko jak nozem. Bez pomocy. Na poczatku chodzilam po scianach. Sprawdzalam doslownie wszedzie czy moze COS mi zostalo ale dalam rade. Pozniej rzucilam tez papierosy. Ogolnie czesto mialam wrazenie, ze za chwile sie posram i odgryze wlasna noge. Ale udalo sie. Nie mialam nikogo bliskiego z rodziny, z kim mialabym dobry kontakt. Mysle, ze to pomaga. Autorko, duzo wytrwalosci!! Uda sie, musisz tylko chciec i dazyc do tego malymi kroczkami ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A co do detoksu, ze w wakacje bo wtedy masz czas...Zwykla wymowka. Chcesz to odwlec w czasie. I tak nikt tego za Ciebie nie zalatwi, nawet na odwyku. To bedziesz Ty. Tylko Ty. Wiec lepiej zacznij teraz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
LV wiem ze odwlekam,ale nie chcę tego zaczynać pochopnie,ja muszę wiedzieć,że tego chcę,bo moje dotychczasowe leczenie kończyło się na niczym,bo nie chciałam tego do końca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×