Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

dlaczego wam tak śpieszno do ołtarza?

Polecane posty

Gość gość

Mam 19 lat, w mojej klasie juz dwie dziewczyny sa zareczone, w tamtym tygodniu inna kolezanka tez juz dostala piwrscionek,lat 20. Nie rozumiem tego. Dziewczyby maja facetow,sa razem 2 lata,koles ukleknie a ona ucieszonanjuz ustawia status na fb a za 7 lat rozwody. Ludzie biora slub nienkajac niczego. Potem narzekaja ze kasy nie maja,zaluja,baby koncza z dziecmi w domu w wieku 25 lat,a ich faceci robia calymi dniami dla swoich wygodnych ksiezniczek. Nie chcecir podrozowac,poznawac ludzi itp? Milosc nie ucieknie,ale mamvwrazenie ze teraz wszyscy mlodzi ludzie daja sie porwac chwili

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cicho bo przyjdzie zdzicho
wiesz jak jest... lepszej partii niz sld to ja w zyciu nie znajde :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O rany! Jakie zacofanie. Jedyne wyjście to wyjście za mąż. Myslalam, ze mlodzi ludzie mają szersze horyzonty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bombowy_chlopak
a kto sie spieszy i z jakiego powodu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tez tak myslalam. Narzeczony kolezanki naciska na dziecko, jego rodzice mi to radzą. On '95, ona '96. Ok,zarabia 2,5 w warsztacie damochodowym ale i tak. Ludsie sa chorzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mu* to radzą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Większość młodych ludzi w tych czasach nie chce jednak tak szybko się wiązać.Chcą studiować, poznawać, pracować,bawić się...Ale są też tacy,którzy z braku ciekawszych perspektyw latają z tą swoją miłością po fejsach,chyba nie do końca rozumiejąc odpowiedzialności jaką jest małżeństwo, dziecko i dom!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Yoda  leży potem jak kłoda
bo ołtarz z******tym miejscem jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrocław_ola
Ja wyszłam również młodo za mąż 22 lata, ale nie żałuję. Podjeliśmy świadomie decyzję bez nacisków rodziców. Także wszytsko zalezy od tego co się czuje i punktu widzenia. Nie ma sensu krytykować, że ktoś za wcześnie ktoś za późno. Każdy decyduje sam, bo to jego życie ! Chyba, ze nie ma "jaj" i robi to co mu rodzinka wciska, a to jest już kompletnie słabe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ty natomiast autorko chcesz wystąpić podczas własnego ślubu nie jako panna młoda tylko jako panna stara :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moim glownym zyciowym osiagnieciem nie bedzie wyjscie za maz wiec az takiej wagi nie przykladam fo tego, natomiast chlopak z ktorym jestem juz 1,5 roku,ma na szczescie glowe na karku pod tym wzgledem i sie zgadzamy :) milosc nie ucieknie, a tkwic potem w nieszczesliwym zwiazku czy sie rozwodzic to nie najlepsza sprawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
też nam dziewczynę która w wieku 19 lat poleciała przed ołtarz fakt w ciąży nie była ale po co tak szybko.."goli"na starcie życiowym ani kasy nic..za szybko..;) ale ich życie niech żyją;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Moim glownym zyciowym osiagnieciem nie bedzie wyjscie za maz wiec az takiej wagi nie przykladam fo tego x bo twoim życiowy osiągnięciem będzie szarpanie żonatego za rozporek i ssanie mu brudnego penisa nieumytego po porannym seksie z żoną. :D no i jeszcze wegetacja w wynajętej norce w slumsach :D to będą twoje życiowe osiągnięcia a tym koleżankom co się zaręczyły zwyczajnie zazdrościsz i tyle bo gdyby cię to nie ruszało tobyś nie jęczała teraz na kafe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Prosze? Czemu jestes niemila skoro normalnoe rozmawiamy. Nie prawda, ale nie bede ci na sile udowadniac. Po prostu chce cos zobaczyc w zyciu i tak dalej zanim pojde do oltarza. Znam takie nalzendtwo co wzielo slhb nie majax kasy,ona do dzis mieszka z rpdzocami, a on do niej dojezdza codziennie, maja jjz trohka dzirci ktore mieszkaja z matka,rodzenstwem i rdzicamibtej kobiety. Wzielo slub, bo sie kochali,mieli okolo 20 lat...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem w takiej samej sytuacji jak noje kolezanki,jestem z chlopakiem juz troche,znam jegobroszicow,on jestvstarszh odemnie,mam w jego mieszkaniu juz swoje rzeczy i tak dalej,ale nie oznacza to dla mnie,ze juz powinien klekac. Halo, XXI wiek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zaręczają się, ale takie związki zawarte przed 20 rokiem życia rzadko przetrwają.. Najczęściej takie dziewczyny zostają później samotnymi matkami i szukają księcia i tatusia dla dziecka... W moim otoczeniu jest kilka takich dziewczyn. Mają dzieci, jedna zaszła w ciążę jako 17-latka, oczywiście od razu zaręczyny, wielka miłość itp. ale jakoś rok po urodzeniu dziecka się rozstała z narzeczonym. Poznała innego, też byli razem z rok, on mówił do jej rodziców mamo, tato... teraz ma już 3 narzeczonego, a jeszcze 20 lat nie ma... Ona to jeszcze pół biedy, ale dzieciakowi w głowie miesza, bo się przyzwyczai do jednego "tatusia" a tu za chwilę kolejny... Ja nawet rozumiem, że w związku może coś nie wyjść i kobieta szuka kogoś innego, ale nowy partner co rok, jak się ma dziecko, to przesada. Ja wyszłam za mąż w wieku 26 lat, po studiach,a i tak uważam, że byłam jeszcze młoda, teraz mam 30 lat. A co może mieć taka 17 latka w głowie-siano i tyle, wiem, bo sama miałam naście lat. Chce im się bawić w dorosłość, a dorosłość to niestety nie zabawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dokładnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość 2014.12.31 Moim glownym zyciowym osiagnieciem nie bedzie wyjscie za maz wiec az takiej wagi nie przykladam fo tego, XXX a w czym ten slub przeszkadza? Obraczka nie jest taka ciezka, aby nie moc w niej przemieszczac sie po uczelni. Nie przeszkadza tez zwiedzac swiata, trzeba ja tylko zsunac z palca na czas przechodzenia przez bramke na lotnisku. Wiele mezatek tez pracuje zawodowo. XXX natomiast chlopak z ktorym jestem juz 1,5 roku,ma na szczescie glowe na karku pod tym wzgledem i sie zgadzamy usmiech.gif milosc nie ucieknie, a tkwic potem w nieszczesliwym zwiazku czy sie rozwodzic to nie najlepsza sprawa XXX To ze TY nie masz pewnosci co do trwalosci swojego zwiazku i zakladasz mozliwosc, ze moze byc nieszczesliwy i skonczyc sie rozwodem, nie znaczy, ze kazdy tak ma. Inni sa pewni swoich wyborow i nie chca czekac do 40, bo zwiazek w poznym wieku ma wieksze szanse na przetrwanie STATYSTYCZNIE.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość słodko i ciemno
mam 21lat. zaręczona od czerwca. w związku od 4,5 roku. nie spieszy mi się. mam całe życie. ale jeśli jesteś z kimś dłuższy czas, kochasz to dzień oświadczyn jest pięknym doświadczeniem i jak najbardziej odpowiadasz, tak, kocham Cię, obiecuje zostać Twoją żoną. miłość zdarza się w różnym wieku, nie oceniam. czy brak nam perspektyw / ? ja studiuje, on tworzy własną firmę, mieszkamy w jednym z większych miast Polski. nie sądzę by było nam brak perspektyw, raczej miłość i chęć bycia ze sobą bliżej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Droga Autorko, jak sie kiedys zakochasz, tak naprawde i poczujesz ze czlowiek ktory jest obok Ciebie to ten jedyny i zycia sobie bez niego nie wyobrazasz, to wtedy zrozumiesz o co chodzi z tym slubem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to ciekawie masz w klasie autorko, jak ja byłam w liceum, to nikt się w tym wieku nie zaręczał, przynajmniej wśród moich znajomych, a nie było to tak dawno (24 lata skończę za moment). W tym wieku łatwo o błąd, może koleżankom się wydawać, że spotkały miłość życia, ale bardzo możliwe, że za kilka lat zupełnie inny facet będzie dla nich ideałem... Wiem po sobie, jak sobie teraz przypomnę, kim się w twoim wieku zachwycałam, to się na samo wspomnienie załamać można. ;) Wg mnie ślub w aż tak młodym wieku to nierozsądne, przecież w związku można pobyć jeszcze trochę i bez ślubu, jak się ludzie kochają, to od siebie nie uciekną. Ja wychodzę za mąż w tym roku, czyli będę miała w dniu ślubu 24, ale nas z facetem stać na utrzymanie się samodzielnie, jesteśmy w stanie na siebie zarobić, mamy wykształcenie, kilka zawodów, to daje jakieś tam podstawy do życia na własny rachunek, chociaż też nie będzie nam super łatwo. A co ma licealistka??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotrek121212
Mam prawie 19 lat. Jestem dość dojrzały:) dość żeby nie przesadzać:) Nie wyobrażam sobie brać ślubu w najbliższych latach;) Jestem młody chce mieć dziewczyne młodą ładną i mądrą;) jak bym z nią wytrzymał kilka lat to można o tym pomyśleć;) musiałbym być z dziewczyną minimum 2 lata;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zapytajcie waszych rodzicow w jakim wieku brali slub i po jakim czasie sie tatus mamusi oswiadczyl. Co ma licealista? Czasem wiecej niz absolwent marnego kierunku studiow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co ma licealista? Czasem wiecej niz absolwent marnego kierunku studiow. - No to ciekawe, skoro jest w liceum, to co więcej może mieć? Chyba tylko kasę od rodziców. I może mieć poukładane w głowie, to fakt. Ale to też tylko CZASEM. Większość licealistów nie ma nic ponad gimnazjum, czasem znają jakiś język, nic ponad to. Czyli są w gorszej sytuacji od osób z wyższym wykształceniem, albo w identycznej - jeśli skończony kierunek faktycznie był do niczego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja myslalam, ze podstawa do wziecia slubu jest milosc. A nie szukanie sobie sponsora...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Licealista sie zareczyl. Za dwa lata wezmie slub. Moze pojdzie na studia zaoczne, a jednoczesnie podejmie jakas prace. I bedzie mial wieksze szanse na jej znalezienie niz absolwent studiow (status studenta - najbardziej pozadana rzecz przez pracodawcow, obok zaswiadczenia o niepelnosprawnosci). Dajcie ludziom zyc tak jak chca. Ty sszukasz kasiastego meza, co by Cie utrzymywal a ktos inny chce po prostu byc z ukochana osoba. Moja funfela lat 31 niedawno wziela slub - bez pracy i perspektyw na rychle jej znalezienie. Zyje sobie w pokoju u tesciow, maz jakies dorywcze prace bierze. I sa szczesliwi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nikt tu nie mówi o szukaniu sobie sponsora, tylko o zapewnieniu sobie jakichkolwiek podstaw materialnych do wspólnego zycia. Jasne, że miłość powinna być podstawą małżeństwa, ale inne rzeczy też trzeba wziąć pod uwagę. I te rzeczy raczej trudno zdobyć w wieku 19 lat (choć nie twierdzę, że się to w ogóle nie zdarza). I nie chodzi tu tylko o patrzenie na to, co ma (oprócz miłości do nas) druga osoba, tylko na to, co mamy oboje, jak nam się będzie żyło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a jak sie obliczy, ze bedzie sie zylo zle, to trzeba sobie poszukac innego obiektu westchnien

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro sie zarecza to znaczy, ze jakies perspektywy ma. Pierscionek kupil (za pieniadze tatusa moze), ale znaczy ze tatus aprobuje takie rozwiazanie i jest gotow pomagac malzenstwu na dorobku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×