Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Rozczarowanie mezem

Polecane posty

Gość gość

Jestem mezatka od 20 lat i mam go dosc,Czepia sie byle czego . wczoraj bez sensu na mnie wsiadl i impreza do bani, Jak tu sie dogadac z kims co wie wszystko lepiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość faceton1986
tacy ludzie są najgorsi. ja miałem taką dziewczynę, o matko co za udręka przez 6 lat. a jak rzucałem to groziła samobójstwem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość puzzle z bulki tartej
lepiej niz fizia ponczoszanka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
terapia małżeńska, albo rozwód.....no chyba , że lubisz się męczyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zaczelam sie zastanawiac nad rozwodem, Tylko po co mi truje, jak to teskni, jak kocha a jak ma kilka dni wolnego wiecej to doslownie odnosze wrazenie ze mu na nerwy dzialam, Dodam ze przeprowadzilam sie za granice. bo mąż pracuje za granica i mielismy dosc rozlaki, Ake in sie zmienil m jest zbyt pewny siebie i bywa wredny, Ale uważa ze jest na odwrót ze to ja mam humory,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
20 lat po ślubie i mąż jej nagle zaczął nie pasować!! A okazuje sie że sama chłopa wqrwia - co za denna mulica! A może znajdź sobie jakąś robotę, to ci muchy z nosa wylecą! Bo jak sie siedzi cały dzień i nic nie robi to tak jest....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zmieniamy sie z czasem i po 20 latach mozna miec dosc zycia z druga osoba. Nic na sile, bo to oznacza ze rezygnujemy z samych siebie by zadowolic druga strone. Kiedy notorycznie odczuwasz zmeczenie towarzystwem meza/ zony, to imie czego sie meczysz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a kto ci powiedzial ze ja nic nie robie, po prostu sie zmienil - zaczal uwazac ze wszystko wie lepiej i poza tym naduzywa alkoholu jak wypije za duzo jest agresywny w słowach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ale to już było
Skoro jest humorzasty i zagląda w kielich, musisz postawić sprawę jasno.Albo zacznie zachowywać się normalnie, albo musicie się rozstać.Macie dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mamy dzieci kilkunastoletnie, On nie widzi problemu;u w alkoholu bo ja z nim przeciez pije, To nic ze ja wypije np troche wina a on w tym czasie ziecej az mu sie jezyk plącze, Odpowiada atakiem ze przeciez to ja sie czepiam, to chore i smutne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo to jest chore - idź sie leczyć pusta babo!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kim ty jesteś ze piszesz ze jestem ppusta i mam sie leczyc , moze naipsz konkretnie o co ci chodzi, Bo z toba to widze naprawde sie dogada kazdy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Facet po prostu troche odżył, i nie wybiera się z powrotem pod twój pantofelek. Albo sie z tym pogodzisz, albo musisz znaleźć na starość nowego jelenia. Uprzedzam - będzie trudno ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiesz miałam kiedyś podobnie, żeby nie chodził i nie pił poza domem siadałam z nim wieczorami przy piwku czy drinkach, ale on ze mna pił jedno a w łazience miał otwarta drugą puszkę piwa...a ja się dziwiłam, że razem pijemy a on coraz bardziej zamulony...niestety jak faceta ciągnie do picia to chyba nie ma rady, trzeba się rozstać. My wciąż jesteśmy oficjalnie małżeństwem i mieszkamy razem, ale tylko dlatego że dotychczas nie udało nam się sprzedać mieszkania...żyjemy jak sublokatorzy, każde swoim życiem, nawet święta spędzamy oddzielnie... On popija nadal, ale siedzi zamknięty w swoim pokoju...nie awanturuje się, nie brudzi, nie hałasuje...na razie musi tak być...dokąd nie znajdziemy jakiegoś rozwiązania...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo jak facet ma odrobine radości z czegoś innego (np: ryby, piwo, samochód, kumple) niż walenie baby - to babe tak boli, tak skręca, tak żółć w niej gotuje - że STRACH!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a niech sobie ma radosci, nie rozumiesz ze chodzi o to ze Sylwester a on pije i ma coraz wiecej pretensji? Nie chce zyc jak sublokatorka, nie lubie cichych dni. zazwyzaj ja pierwsza sie godzila, ale po co? On jest najmadrzejszy przeciez

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To go zostaw w p**du a za rok popłacz na forum że cię dupsko swędzi i każdy facet to zwierzę bo starocia ****ać nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie bede miala wiesz takich problemow jak by co bo atrakcyjna jestem - lecz kompleksy gdzie indziej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Taa 20 lat po ślubie, kilkunastoletnie dzieci = co najmniej 2 porody, picie alkoholu codziennie . Jak chuj masz cerę i figurę modelki:D Stare pudło jesteś , menopauza za progiem i na dodatek pod sufitem nie teges

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ludzie jacy wy jesteście wredni. Kobieta sie zali,a wy zamiast normalnie doradzic to jej dowalacie, Ja ciebie rozumiem. Mój ukochany dotąd maz,również bardzo się zmienił. Jest nie tym samym człowiekiem. Nie bede się wdawac w szczegóły, ale również się zastanawiam nad rozwodem. Rok czasu probowalam dotrzeć do niego,porozumieć się,nic to nie dało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pewnie że nie będziesz miała problemów. Na twoje atrakcje czekają stada chłopów. Siedzą sobie na płotach pod sklepem ;) Znam taką jedną atrakcyjną - wiesz co sobie wyczesała ostatnio? - o 6 lat młodszego staśka, co nie skończył szkoły specjalnej. A atrakcyjna jest jak mało która.. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Takie dowalanie też ma sens . Uświadamia kobiecie co ją czeka jak zostanie podstarzałą samotną kobietą z bagażem przeżyć . Tylko nie piszcie że ma przecież dzieci bo one i tak niedługo ją opuszczą . Najgorsze jest to że takie kobiety zawsze uważają się za najatrakcyjniejsze na świecie a potem życie to diametralnie weryfikuje . Ciekawostką jest też że zawsze wina za wszystko leży po stronie mężczyzny. Autorko , to że mąż pije to twoja wina . To ty nie zareagowałaś w odpowiednim momencie , wręcz przeciwnie pijesz razem z nim i nie ważne czy dużo , czy mało . Pijesz i już.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzieki ze pisze ktos normalny; Ten co tu sie udziela to jakis przyglup. Ja nie mam problemu jak bede wyglada na starosc, albo kto mnie eche. Mam to gdzies. Bo maz chce ze mna byc to ja twierdze ze sie nim rozczarowalam. Przypuszczam ze on sie jednak za bardzo przyzwyczail do spedzania czasu wolnego sam i jest taki. Jak pracuje to jest inny. a poza tym nie napisalam nigdzie ze pije codziennie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przeciez mozna sie ze swoim mezem napic wina czy w weekend drinka, czy tego nikt z was nie robi? Mnie martwi ze on sie przyzwyczail do spozywania nadmiernej ilosci alkoholu w weekendy. A to nei moja wina bo on tak ja spedzal kiedy nie mieszkalismy razem. jka mu na to zwracam uwage to nei widzi problemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To lepiej zostać z mężem i być nieszczęśliwym?właśnie ,dzieci odejda i zostanie z obcym człowiekiem. Czy to ma sens? Juz chyba lepiej by samemu i mieć choć święty spokój,zamiast ciągłych pretensji,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uważam ze w każdym związku następują rozczarowanie partnerem, lepiej to sie powiedzieć wprost.Twój mąż udaje ze jest wszystko ok a ty się ciskasz bo wiadomo jak jest.Jak jej maż na choroby związane z alkoholem wykituje to babka i tak sama zostanie to co za bzdety tu piszecie. Dobrze ze sie martwi o niego, ale on nie widzi problemu. Facetom sie wydaje ze picie w weekend i raz w tygodniu to nie alkoholizm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W dopie ci sie poprzewracało z nic nie robienia! Ale jasne - rozwiedź sie bo mąż pijak i nie chce wejść pod pantofelek. Szybko zaczniesz trzeć kolanami. Oj szybko...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No wlasnie, samotnosc w zwiazku dla mnie jest najgorsza- trafnie to ujales. Widze to wlasnie jak sa wolne dni i dzieci juz maja swoje swiaty. maz by najchetniej siedzial sam ze soba i pil piwko czy whisky i on przeciez ma pasje, swoje zycie i to jest straszne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chłopie, opanuj się nie każda baba jest nimfomanką, jak wam się marzy, wake up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×