Gość Ewelinax Napisano Styczeń 2, 2015 Niedawno, bo w wakacje (srodek lata) poznalam razem z kolezanka 4 mezczyzn - (23-26lat) Zaczelo sie od machania, jezdzili samochodami krecili sie blisko nas, wiadomo spojrzenia. Potem sie poznalismy. A juz drugiego dnia spotkalismy sie na imprezie u jednego z nich w domu. Wiadomo, ze na domowce pojawil sie alkohol. Od samego poczatku jeden z nich zainteresowal sie moja przyjaciolka. Mna przyjaciel tego chlopaka. Bylo naprawde milo. Na poczatku niesmiale przytulanie, buziaki potem calowalismy sie. Pod "koniec" wieczoru poszlam z nim do sypialni. Oczywiscie nic tam nie robilismy. Skonczylo sie ma dotykaniu i calowaniu. Nastepemgo dnia po domowce spotkalismy sie i bylo tak przez kilka tygodni. Od razu bylo widac ze ten mezczyzna jest mna zainteresowany. Zawsze ja, czule slowka pomagal mi wzamian jakies buziaczki, usmiechy. Niesmialy podryw. Pisalismy ze soba. "Zarty" na temat tego ze moglibysmy byc razem. Bylo naprawde fajnie. Wszyscy bardzo sie lubilismy. Ale to sie zepslo. Rzadko sie spotykalismy, nie pisalismy ze soba. Po prostu kontakt sie urwal. Teraz jak sie widzimy jest zwykle czesc jakbysmy sie w ogole nie znali. Teraz nie mamy juz zadnego kontaktu. Witamy sie tylko (i to tez nie twarza twarz tylko samochod). Przechodzac do sedna. O co moze chodzic? Przeciez mielismy taki dobry kontakt, to wszystko co sie wydarzylo.. Nie wiem jak to mozna naprawic? Jak to w ogole rozumiec? Naprawde nie wiem dlaczego tak sie stalo. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach