Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość buty

zdejmowanie butów

Polecane posty

Gość buty

Na sylwestra dostaliśmy z żoną zaproszenie do zaprzyjaźnionych znajomych, którzy niedawno się pobrali. Była to nasza pierwsza wizyta w ich wspólnym mieszkaniu. Przed wejściem do mieszkania pan domu poinformował nas, że buty zdejmuje się przed drzwiami i zostawia na klatce. Dostosowaliśmy się do życzenia ale niesmak pozostał. W przedpokoju na podłodze mają terakotę, podobnie jak w pomieszczeniu, w którym odbywało się przyjęcie. Prócz nas były zaproszone jeszcze dwie inne pary, które paradowały po mieszkaniu w użyczonych przez gospodarzy kapciach. Jestem trochę zniesmaczony takim przyjęciem. Buty oczywiście sami zdjęlibyśmy, ale dopiero w przedpokoju. Odwiedzając kogoś chcę mieć pewność, że będę miał w czym wrócić do domu, a nie zastanawiać się, czy ktoś z sąsiadów lub przypadkowych łowców skarbów nie przygarnął moich butów. Co Wy na to? Może to ja trochę przesadzam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość buty
zaznaczam również że kafle były zimne i marzły nam bose nogi tzn w skarpetkach, żona w rajstopach , jedna uczestniczka imprezy miała na sobie grube góralskie wełniane skarpety które nie pasowały do balowej mini

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie przesadzasz, nakazywanie gosciom sciagania butow, zwlaszcza jesli to jest proszony obiad i stroje wizytowe, to oznaka braku dobrego wychowania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość buty
ten z 14:30 to podszyw... ale w jednym ma rację, ogrzewania podłogowego nie mięli i kafle były chłodne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość buty
ktoś wylał drinka na podlogę i kolega wdepnął i robił mokrego ślada skarpetką w całym salonie podczas tańca , moja żona poślizgnęła sie na tym , musiałem zdjąć swoje skarpety i jej pozyczyć bo marzła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jesli w pokoju bylyby dywany a ja np bym miala ublocone buty, to ok zdjelabym, ale kafelki zawsze mozna pozamiatac, zetrzec mopem, poza tym to zostawianie butow na klatce tez jakies dziwne, twoi znajomi maja jakies nowobogackie zwyczaje, wspolczuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jakie buractwo :O wspolczuje takich znajomych :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość buty
później okazało się że na nasze buty nasikał jakiś pies z klatki bo cuchnęły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość buty
poprosiłem zaprzyjaźnionego znajomego żeby nam cos dał zamiast łażenia po zimnych kaflach ale zaznaczyłem że nie chcę z żoną znoszonych papuci to dali nam szpitalne łapcie foliowe na gumkę i że mamy za nie zapłacić, para 3 zł , musiałem sie zgodzić , dobrze zrobiłem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość buty
widzę, że temat już zyskał uperdliwego podszywacza do butów nic ani nikt nie nasikał :) i nic im się nie stało Mnie właśnie chodzi o to pozostawianie butów na klatce. Po wejściu do mieszkania sami zdjęlibyśmy je, w końcu jest zima i nie chcę nikomu nabłocić, ale nie chcę też zostawiać tego co moje za drzwiami mieszkania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja zawsze ściągam u kogoś buty i tego samego wymagam u siebie. Nie chcę mieć tego całego syfu z chodnika w mieszkaniu. Tu mam mieć czysto, bo to mieszkanie, a nie ulica i chcę mieć możliwość pochodzenia boso czy w skarpetkach, nie myśląc o tym, że właśnie wlazłam w syf czy inną ślinę przyniesioną z chodnika na butach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×