Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Poronienie:(

Polecane posty

Gość gość

Wiem ze to dla was ciężki temat , ale chciałabym sie dowiedzieć jak dałyście sobie z tym rade? Macie dzieci po tym strasznym wydarzeniu?:(.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja raz poroniłam - w nocy. To było straszne, poszłam siku ale okazało się że to nie było siku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja poroniłam 3 razy :( Z mężem na poczatku przestalismy sie starać , lecz po 5 latach sprobowalismy i wiesz co ? mamy po 29 i 36 lat i mamy aktualnie 2 kę dzieci - 16 mcy i 5 mcy ;)powodzenia :) bedziemy starac sie jeszcze . DASZ RADE! TRZYAMJ SIE !! 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
poroniłam w maju. Na dziecko czekaliśmy długie 6 lat. Dwie kreski na teście, potem radość z rosnącej kropki... Na jednej z wizyt okazało się jednak, że serduszko już nie bije. Miałam wywoływane lekami poronienie w 11 tc. Lekarz powiedział, że mamy próbować jak najszybciej. Myśmy w zasadzie już stwierdzili, że chyba znowu nic z tego, że pewnie kolejne starania kolejne 6 lat... We wrześniu okazało się, że jestem w ciąży. Obecnie leci mi 21 tydzień. Strach jest ogromny od początku, ale radość też jest niesamowita. Jak sobie poradziliśmy po stracie? Nie wiem. Na początku totalna beznadzieja, płacz, szukanie "powodu". Ucieczka w pracę od rana do nocy. Do tej pory myślę o poprzedniej ciąży. Zdarza mi się popłakać. W święta Bożego Narodzenia miałam termin porodu. Ale maleństwo rosnące w moim brzuchu daje mi też ogromną siłę. Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bog wykonal na was aborcje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie umiem sobie z tym poradzić. Najpierw poroniłam w 12tc a teraz w 16:(tak sie cieszyliśmy na to maleństwo mieliśmy nadzieje że może tym razem:(zawsze będę mieć tą traumę w sercu:(;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mimo, że nie poroniłam, to trzymam za WAS kciuki...oby się udało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może kiedyś:(narazie mam traume:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja się cieszyłam, że nie muszę wydawać kasy na aborcję i mam święty spokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja poronilam 2 ciąże 8 i 12 tydz. Teraz mam 4 letnia dziewczynkę. Nigdy nie zapomniałam o poprzednich fasolkach, ciągle siedzi to w głowie. Nie ma chyba recepty na to jak sobie poradzić w sytuacji gdy traci się jakby cząstkę siebie. Prawda jest niestety to, ze czas goi rany, z czasem mniej boli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniaaniaaniaania
ja też poroniłam w 8 tc pierwszą ciążę... to było w czerwcu tego roku :( póki co nie udało mi się zajść w kolejną i myślę o tym każdego dnia :( nie boli już tak bardzo, ale gdzieś ta myśl smutna mi towarzyszy codziennie... trzymaj się! dasz radę i będziesz jeszcze mamą!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tez raz poroniłam, było mi smutno ale nie myslałam o tym non stop, bo po co pakowac sie w depresje, 5 miesiecy pozniej byłam znowu w ciazy urodziłam syna, potem jeszcze córke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elizabeth1990
ja poroniłam 13.kwietnia 2010r. trzy miesiące wczesniej wzielismy slub. oczywiscie przezylam to ale tylko w sobie. nie umialam uzewnetrznic swojego bolu. teraz z biegiem czasu. bardzo rzedko wracam do tego, chociaz widzialam juz serduszko tej malej istotki. ale jeszcze w 2010r zaszlam w ciaze. koniecznie chcialam sie pocieszyc i chyba udowodnic sobie ze jestem wstanie donosic ciaze. kocham najbardziej na swiecie mojego synka ale szczerze to pierwsza ciaza nie byla planowana...i gdybym miala ten rozum co mam teraz i cofnela sie w czasie, to nie spieszylabym sie z kolejna ciaza. dziecko to jednak wyzwanie i cholerna odpowiedzialnosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poronilam 3 razy pod rzad. 4 ciaza okazala sie szczesliwie donoszona ale ze wspomaganiem farmakologicznym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
;( wiem ze musze sie czyms zajac a nie lezec i ryczec:(jak sobie dałyście rade? pozwoliłyście sobie na żałobe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pochowałyście swoje maleństwa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×