Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość fsdsdfsdsfdfs

Czy on chciał do mnie wrócić?

Polecane posty

Gość fsdsdfsdsfdfs

Zakładam ten temat, żeby wreszcie uwolnić głowę od myśli i móc ruszyć dalej. To było rok temu, rozstaliśmy się, bo nie potrafiłam okazać mu troski czy zainteresowania. Bardzo mnie to zabolało, lecz uznałam, że sobie na to zasłużyłam. Po zaledwie dwóch tygodniach napisał do mnie, bo zostawiłam u niego coś swojego. Powiedziałam mu, że w sumie mógłby podrzucić to do naszych wspólnych znajomych przy okazji, na co stwierdził, że "chyba nie musimy się unikać?". Następny kontakt z jego strony nastąpił, gdy złożył mi życzenia Świąteczne. Postanowiłam więc zrobić to samo w Nowy Rok. Ku mojemu zdziwieniu zainicjował rozmowę, i tak oto odbudował się nasz kontakt. Postanowiłam więc zrobić krok, bo wydawało mi się, że jestem mu to "winna". Spotkaliśmy się na kawie, i niestety, ale od razu wyskoczyłam z kwestią powrotu (normalnie bym tego nie zrobiła, znam "zasady" postępowania, ale wydawało mi się, że skoro byłam zimna w związku to czas to zmienić). Był trochę zaskoczony, mimo wszystko kontynuowaliśmy znajomość. Było dobrze, potrafił zrezygnować dla mnie z innych zobowiązań itd. A ja naciskałam, czym - jak mi się wydaje - skutecznie go od siebie odepchnęłam... Postanowiłam się wycofać, wtedy sobie kogoś znalazł i był z tą osobą miesiąc (słyszałam, że to dość częste u facetów po rozstaniu). I tutaj moje pytanie do Was, zapewne bardziej doświadczonych: czy popełniłam błąd? Czy możliwe jest, że on chciał wrócić (tęsknił itd.), lecz przyparłam go do muru i tym skutecznie zniechęciłam? A może dobrze, że wyłożyłam od razu karty na stół? Rozstrząsanie tej sytuacji jak i samego związku nie daje mi spokoju. Wiem, że popełniłam wiele błędów. Nie robiłam tego celowo. Gdybym miała kolejną szansę byłoby zupełnie inaczej, ale cóż... to jest już przeszłość, ale przeszłość, która nie daje mi spokoju po ten dzień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Znowu ty???? Nie, on nie mial najmniejszego zamiaru do ciebie wracac!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oni chca wracac tylko wtedy jak cos zostawili co wydaje im sie nagle potrzebne :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość342
Może gdzies tam w duchu miał taka mała iskierkę ale przypuszczam że tak go rozczarowałaś że gdy powiedziałaś mu wprost o chęci powrotu on się przestraszył, co ewidentnie sugeruje jego zaskoczenie po twoich słowach. Wiesz co ja tez jestem pół roku po zerwaniu z moją miłoscią która bardzo mnie zawiodła i kochała mniej niz ja jego i pomimo ze myśle o nim 24 h na dobę to nie wrociłabym do niego, chociaz czasem i takie scenariusze pojawiają się w głowie. tak wiec mysle ze twój facet ma podobnie jak ja że niby by chciał ale rozum krzyczy " NIE RÓB TEGO".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fsdsdfsdsfdfs
Ale w wielu przypadkach faktycznie odczuwają stratę. Przerabiałam to z moim pierwszym facetem, do dziś inicjuje ze mną kontakt (ostatecznie ja nie chciałam powrotu). W tym przypadku mam nieodparte wrażenie, że zaprzepaściłam to, co szło dobrze (a przynajmniej wszystko na to wskazywało). Wiem, że mnie mu brakowało, rozmawialiśmy o tym. I sam stwierdził, że faktycznie poczuł się przyciśnięty do muru, a tak kto wie... Pozostało złamane serce, na szczęście zaczynam niedługo terapię, być może to okaże się pomocne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fsdsdfsdsfdfs
"Może gdzies tam w duchu miał taka mała iskierkę ale przypuszczam że tak go rozczarowałaś że gdy powiedziałaś mu wprost o chęci powrotu on się przestraszył, co ewidentnie sugeruje jego zaskoczenie po twoich słowach." No właśnie :( Wszystko na to wskazywało, jak patrzę na to z perspektywy czasu to było już tak blisko...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A gdzie widać tę iskierkę? Z czysto koleżeńskiej relacji wysnuwacie wnioski o tym, że facet chciał powrotu? Naiwność i głupota niektórych kobiet czasem mnie jeszcze zaskakuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fsdsdfsdsfdfs
Ano w tym, że sam inicjował kontakt, nie chciał jego zerwania, mówił mi, że tęsknił, że też myślał o powrocie, wypytywał o mnie znajomych, z chęcią się ze mną widywał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Prosta prawda życiowa: jeśli facet chce wrócić to dąży do tego, żeby wrócić. A w tej historii kompletnie tego nie widać - zwykłe zachowanie kolegi wobec koleżanki. Dopowiadanie sobie historyjek do prostych zachowań i ich nadinterpretacja może i poprawia nastrój (na chwilę), ale powoduje też, że marnujecie sobie życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fsdsdfsdsfdfs
No to właśnie dążył, aż nagle chciałam natychmiast żeby wrócił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fsdsdfsdsfdfs
Zresztą to nie są moje domysły, sam mi o tym powiedział

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
fsdsdfsdsfdfs dziś No to właśnie dążył, aż nagle chciałam natychmiast żeby wrócił. x Oj, widzę, że autorka ma problemy z logicznym myśleniem. Skoro masz pewność, że dążył to powrotu to o co nas pytasz? O to czy dążył do tego jednocześnie nie chcąc? Po drugie wmawiasz sobie, że zniechęciła go Twoja niecierpliwość. A niby dlaczego? Skoro chcesz czegoś i dążysz do tego to chcesz to mieć, nie inaczej. x Moja rada jest jedna: zacznij myśleć, bo to co wypisujesz kompletnie kupy się nie trzyma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
fsdsdfsdsfdfs dziś Zresztą to nie są moje domysły, sam mi o tym powiedział x O czym powiedział? O tym, że chce wrócić? To o co nas pytasz? Masz mózg???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oj gościu gosciu jak ty sie wymądrzasz a nie wiesz jak skomplikowane są czasem w człowieku. ja pisałam juz powyzej ze sama jestem w podobnej sytuacji, nie jestem juz z moim facetem ale pół roku non stop o nim myślę. Z jednej strony chciałabym sprobowac drugi raz tym bardziej ze on sie bardzo o to starał ale gdy tylko o to mnie pytał to aż krzyczałam sama do siebie " NIE RÓB TEGO". jestem tak zawiedziona nim ze nie potrafię sie przemóc przed daniem drugiej szansy. I co ty na to???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A wiec i kocham i nienawidze za to że mnie tak rozczarował. Nie potrafie o nim zapomnieć. Uczucia sa bardzo skomplikowane czasem wiec przestań gościu wmawiac autorce że białe jest białe a czarne jest czarne bo z uczuciami to bardzo różnie bywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak, niestety zrobiłaś bład . byc może chciał do Ciebie wrocic ,ale trzeba było to rozgrac inaczej, bez pośpiechu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I mój ex tez chciał mnie odzyskać TERAZ , JUZ, W TYM MOMENCIE. Byc moze gdyby był wytrwały, delikatny w odzyskiwaniu mnie to moze dałabym w koncu ta szanse. On był zbyt szybki, nie poczekał az rany się zabliznia, on chciał już teraz jak małe dziecko. Ja nie potrafiłam i dzis po pół roku chyba nadal nie dałabym drugiej szansy. Ale kocham go w głebi serca i ryczę ciagle jak o nim myslę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uważam ,że mogło mieć to wpływ bo faceci to zdobywcy,nie można im za bardzo pokazać ,że nam zalezy bo wtedy " uciekaja"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś A wiec i kocham i nienawidze za to że mnie tak rozczarował. Nie potrafie o nim zapomnieć. Uczucia sa bardzo skomplikowane czasem wiec przestań gościu wmawiac autorce że białe jest białe a czarne jest czarne bo z uczuciami to bardzo różnie bywa. x Bzdura. Owszem, może są sytuacje, gdy masz wątpliwości, gdy wahasz się pomiędzy jednym rozwiązaniem a drugim, pomiędzy daniem szansy, a jej nie daniem, ale coś wybierasz. Z opowieści autorki nie wynika w żaden sposób to, że on chce wrócić. Autorka zadaje pytanie, a potem sama sobie na to pytanie twierdząco odpowiada. Nie dziwi Cię to? Jeśli nie, to mnie nie dziwią Wasze rozterki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a poza tym to polecam lekture " dlaczego mezczyni kochaja zołzy" i "dlaczeg mezczyzni poslubiaja zołzy" na poczatku nie wierzyłam w te rady,ale nawet nie wiesz ile w tym jest prawdy, faceci to wieczni zdobywcy, nawet w związku lubią zdobywać co nie znaczy,że cały czas masz być " na nie" i niedostepna, ale żeby to ON bardziej sie starał o Ciebie niż Ty o niego i zeby nawet jak zamieszkacie razem i weźmiecie ślub nigdy nie poczuł ,że nie może Cie nigdy stracic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Właśnie ze nie potrafię wybrać ostatecznie, niby bym chciała wrócić ale cos mnie powstrzymuje. Boję sie wrócic zeby znowu sie nie rozczarować. Nigdy nie byłas w takiej sytuacji??? Ja jestem i pewnie chłopak autorki ma podobne dylematy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nawet jeśli byłam to po pierwsze jestem kobietą, co jest istotne :). Po drugie skąd pewność, że chciał wrócić? Z tego, że się spotkał z autorką, czy z tego, że złożył jej życzenia noworoczne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Był tu kiedyś ciekawy topik "koniec złudzeń"dotyczący tego jak często kobiety źle interpretują zachowania mężczyzn. Co jest i co chciałabym żeby było to dwie różne rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jesli po tych zyczeniach noworocznych wznowił kontakt to mozliwe ze rozwazał powrot, ale tez mozliwe, ze nie byl tego jeszcze pewnien, moze potrzebowal troche czasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przestaję się dziwić, że niektórzy faceci po nieudanym związku całkowicie zrywają kontakt z ex. Skoro tak naturalne zachowania mogą być tak nadinterpretowane to po co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a mnie sie wydaje ,że faceci raczej nie szukaja przyjaźni z ex. Mogą złożyć zyczenia czy czasem zapytac co u niej slychac, ale jesli po rozstaniu zaczał utrzymywać z autorka kontakt to prawdoodobnie rozważał powrót. co innego gdyby to było jedno pytanie " co u ciebie " itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fsdsdfsdsfdfs
Do osoby, która pyta po czym wywnioskowałam, że on chce wrócić 1. bo mi o tym powiedział 2. bo tęsknił 3. bo kontynuował rozmowy 4. bo chętnie przystawał na spotkania 5. bo potem powiedział mi, że za szybko Do osoby, która pyta po co ten wątek: napisałam w pierwszym poście. Czy jeśli mielibyśmy być razem, to i tak byśmy byli, czy zniechęciłam go swoim działaniem. Do osoby piszącej o książkach "Zołza". Przeczytałam kiedyś, i czytając ją miałam wrażenie jakbym sama ją przeczytała. Niestety ja byłam dość hardkorową wersją (może strach przed odepchnięciem, więc wolałam sama odpychać, żeby mieć na co zwalić). Boli mnie ta sytuacja okrutnie. Nie pomyślałam, żeby "rozegrać" to dobrze, tylko chciałam mieć wszystko natychmiast. Szkoda...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no ,ale teraz nie zachowałaś się jak "zołza" za tym naciskaniem;)a po drugie nie można też przesadzić z tym odpychaniem, trzeba pozwolić sie zdobywać ,ae czasem też jak facet zasłuży okazac zainteresowanie bo w koncu facet ucieknie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×