Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość asiasalbert

praca vs związek

Polecane posty

Gość asiasalbert

Bardzo proszę o pomoc i racjonalne spojrzenie na moją sytuację, obawiam się, że po raz kolejny pokieruję się uczuciami i będę żałowała decyzji. Od prawie roku jestem w związku, początkowo na odległość, bo ja mieszkałam w innym mieście, gdzie miałam uczelnię, znajomych, mieszkanie. Po mojej obronie postanowiliśmy, że wrócę do rodzinnego miasta (i do chłopaka) i będę tutaj szukała pracy. Niestety, nie jest tak łatwo - od pół roku byłam tylko na 3 rozmowach rekrutacyjnych... Pracy nie mam, stażu też nie. Chłopak proponuje, żebym obniżyła ambicje i szukała pracy gdziekolwiek. No i właśnie... Po którejś z kolei kłótni, wysłałam kilka cv do miasta, w którym mieszkałam wcześniej. Oddzwoniło do mnie 5 osób, z pracy w sieciówkach zrezygnowałam, ale w najbliższym czasie mam rozmowę rekrutacyjną w pracy "w zawodzie", a także w korporacji. Praca tam wiązałaby się ze związkiem na odległość jeszcze przez kilka miesięcy i nie byłoby szans, żebyśmy widzieli się co tydzień, jak dawniej, ponieważ doszły mi jeszcze studia zaoczne. Nie wiem, co robić, kocham go. Raz już rzuciłam wszystko i przyjechałam dla niego, chociaż nie było to dobre posuniecie - powrót do rodziców po kilku latach mieszkania SAMEJ; zostawiłam znajomych i wszystko, co sobie tam zbudowałam. Między nami od początku było burzliwie, nie chcę przytaczać szczegółów, ale nie raz już mnie zostawiał ze względu na moje zachowanie. Od jakiegoś czasu pracujemy nad związkiem i jest coraz lepiej. Boję się, że przez wyprowadzkę do pracy oddalimy się od siebie. Poza tym on bedzie wychodził ze znajomymi, a ja będę się stresowała, co on robi. Pomóżcie mi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zatem radze ci, skup sie na swoim rozwoju, karierze a nie na dylematach zwiazkowych bo : "Chłopak proponuje, żebym obniżyła ambicje i szukała pracy gdziekolwiek" - wiesz co to oznacza prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a dlaczego on nie pojedzie z toba?? skoro uwaza że mozna obnizyc ambicje i szukac pracy gdzie bądz niech rzuci wszystko i jedzie z tobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
@zawsze szczery - wiem.. co najlepsze, nie wiedziałam, że "wysokie" ambicje to chęć odbycia stażu za 800 zł/mc... skończyłam studia administracyjne, teraz studiuję prawo i doprawdy pracy w sklepie nie wpiszę nawet w cv.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
@sklonowana @kordulaki on nie pojedzie ze mną, musi dokończyć studia w naszym mieście. Owszem, planowaliśmy wyjazd do "mojego" miasta, ale dopiero późnym latem / jesienią. A przeraża mnie wizja bycia jeszcze przez pół roku na utrzymaniu rodziców, mieszkania z rodzicami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jedz i sie rozwijaj, jesli to prawdziwa milosc, to do sierpnia spojonie przetrwa...ale sama pisze, ze on pewnie bedzie imprezowal z kolegami...ty ponoc tez tam masz znajomych, wiec sie nie przejmuj. Potem jak bedziesz chciala rodzine zakladac, a tu pracy niet i co zrobisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
doprawdy pracy w sklepie nie wpiszę nawet w cv. x zrobisz jak zechcesz ale jako pracodawca wolalbym zobaczyc "praca w sklepie" niz pusty okres

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
@zawsze szczery Zgadzam się z Tobą :)))) To nie jest tak, że wybrzydzam, przez te pół wysyłałam również cv do sklepów, jednak nikt nie oddzwaniał z takich miejsc. Tylko ile mogę jeszcze szukać ofert w "sklepach", jeśli dostałam zaproszenie na rozmowę w kancelarii i korporacji? Przeglądając oferty w moim mieście najczęściej poszukiwani są: spawacze, kucharze, operatorzy wózka widłowego... Nie zliczę ile razy byłam w pośredniaku, dowiedzieć się o staże lub o dofinansowanie stażu jeśli sama znajdę pracodawcę. Bez skutku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I uwierz mi, gdybym tylko miała szansę na pracę w moim miescie, nawet w galerii, to bym bez zastanowienia ją podjęła i zaczekała, aż chłopak skończy studia. Naprawdę. Tylko ile można siedzieć w domu? Mój chłopak ma pracę (dorywczą, ale jednak), uczelnię, znajomych. Ja mam tylko studia zaoczne, znajomych zostawiłam w innym mieście, a stąd wszyscy powyjeżdżali na studia. To trwa od lipca i już nie mam sił na siedzenie w domu i czekanie, aż on mi napisze, o której możemy się spotkać, a sam w międzyczasie zajmuje się własnymi sprawami :-p To nie jest tak, że on ma mi organizować czas. Przyzwyczaiłam się do tego ,że mam własne życie. Że codziennie coś robię, że sama prowadzę dom (teraz mieszkam z rodzicami, więc...), że wychodzę ze swoimi znajomymi, że rozwijam zainteresowania. Tutaj tego nie mam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tylko ile mogę jeszcze szukać ofert w "sklepach", jeśli dostałam zaproszenie na rozmowę w kancelarii i korporacji? X chyba zle mnie zrozumialas, nie mowie, ze masz szukac pracy w sklepie tylko, ze jak wysylasz cv do korporacji to nie wstydz sie tego ze pracowalas w sklepie x i co najwazniejsze z twoich slow wynika, ze zaczynasz czaic, ze wazniejszy jest twoj rozwoj niz widzimisie chlopaka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jasne, bo dawniej byłam osobą pełną życia i pomysłów na swój rozwój. Chciałam wyjechać na Camp America, zrobić certyfikaty z angielskiego. Miałam na to wszystko szansę, gdy mieszkałam w mieście, w którym studiowałam. Tu mam ograniczone możliwości :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak widać i tak musisz coś wybrać jedno wybierzesz drugie stracisz i po czasie zobaczysz czy było warto...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×