Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Nauczyciele mnie osłabiają

Polecane posty

Gość gość
Wobec prawa wszyscy są równi! To się oczywiście nie tyczy nauczycieli bo oni są równiejsi! Szanowni nauczyciele - czy dyrektor rozlicza Was każdego dnia z tego co zrobiliście? Czy sprawdzane jest to co uczniowie potrafią po Waszych zajęciach? Jak macie zły dzień to każecie się uczniom zająć sobą, albo zadajecie jakąś prace do napisania i koniec. Ja jak mam zły dzień, jestem chora czy cokolwiek innego to gnam do pracy i nikogo nie obchodzi to co mi dolega. Wy macie czas na swobodne pogaduszki przy kawie z koleżaneczkami w pracy. Ja nie mam czasu zjeść śniadania. Nikt Was nie katuje psychicznie tym, że jak się nie wyrobicie z projektem do jutra to Wasze obowiązki przejmie ktoś inny bi jesteście za wolni. W innych branżach mobing to normalna rzecz i nikt nawet sie nie odezwie. I to nie są skrajności tylko polskie realia niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie tylko nauczyciele są równiejsi, jeszcze np. górnicy ;) no ale to nie temat na dyskusję tutaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakie projekty sprawdzianów? Przecież coroku dajecie to samo a materiał znaciena pamięć poza jakimis nowościami. Jak do mnie przychodzi klient to za każdym razem mam co innego i każde zlecenie to nowe wyzwanie do ktorego musze sie indywidualnie przygotowac, doszkolic i nikt nie pyta czy mi to odpowiada, czy to zakres moich zainteresowan i csy wiem jak to zrobic. Ma byc zrobione na najwyzszym poziomie a jak nie to wypad. Chcecie sie boksowac na argumenty kto ma gorzej? Nie upokarzajcie sie nawet! Ja skonczyłam dwa fakultety, zrobiłam dziesiatki kursow, przeszlam szereg szkolen, znam dwa jezyki obce, pracuje w branży PR 12 lat i zarabiam niewiele wiecej niz Wasz dyplomowany. Nie mam ani tyle wolnego, ani takich przywilejow a roboty duuuuzo wiecej i odpowiedzialnosc przeogromna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak, dyrektorzy tez chca wynikow od nas!! kontroluja umiejetnosci dzieci, przynajmniej u mnie w szkole! wszystkie wyniki sprawdzianow zbiera dyrektor, wszystkie! analizuje osiagniecia, problemy klasy, poziom wiedzy u uczniow! potem omawia z nauczycielem problemy, co zmienic, jak nauczyc, jak zwiekszyc osiagniecia! projekty co roku mamy inne zeby sie nie powtarzaly, podreczniki zmieniaja co chwile to i sprawdziany inne, material sie zmienia, podstawy programowe sie zmieniaja, czasu na swobodne pogaduszki jak piszesz mamy duzo, ale po pracy, na przerwach mamy obowiazek dyzurowac, wszystkie przerwy spedzam na przerwach, z kanapka w dloni bez kawy czy herbaty zeby nie rozlac! jak chce isc do wc sie po prostu wysikac musze prosic kolezanke zeby zerknela na moj "rejon"!! moze w innych szkolach jest inaczej, ale watpie, z checia sie z niektorymi zamienie na tydzien chociaz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hehe najwiecej na edukacji sie znaja te osoby ktore nie maja z nia nic wspolnego hehe nauczyciel ma normalny urlop oprocz wakacji i ferii? pierwsze slysze hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ooo to moj dyrektor chyba sobie w kulki leci bo ja nic nie wiem o dodatkowym urlopie, jutro mu jeszcze podziekuje ze mam tyle wolnego i tyyyle kasy za nic! bedzie wniebowziety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pisałam, że jestem nauczycielem i nie narzekam, bo praca z dziećmi to moja pasja. Niestety, ale wypowiadają się tu ludzie, którzy nie mają pojęcia o pracy nauczyciela. Ja kiedy nie mam wystarczającej wiedzy w danym temacie, głosu nie zabieram. Patrząc z innej perspektywy wszystko wygląda inaczej, może ładniej, korzystniej. Fakty są takie, że praca w szkole jest trudna. Nauczyciel nie może mieć gorszego dnia, wybaczcie ale nie wyobrażam sobie w 30-osobowej klasie II, gdzie mam 17 chłopców, wiele dzieci nadr****iwych, powiedzieć "zajmijcie się sobą" ;-( zajęcia trzeba tak planować, żeby nawet minuty dzieci się nie nudziły. A urlopu nie możemy brać kiedy chcemy, mamy go wykorzystać w wakacje letnie i zimowe. Mi ta praca odpowiada, sprawia mi wiele radości, ale żeby o czymś dyskutować trzeba znać fakty. Mój kuzyn równolatek jest już dawno na emeryturze wojskowej, zajmuje się domem i dziećmi przedszkolakami, podczas kiedy jego żona robi karierę. My będziemy pracowali jeszcze wiele lat... Sąsiad kupił dom za dofinansowanie przysługujące mundurowym a inni mają kredyt na 30 lat... wiele jest kwestii/przywilejów dla różnych grup zawodowych. Nie jesteśmy jako nauczyciele szczególnie uprawnieni. Właściwie poza kwestiami urlopu nie mamy dodatkowych praw. Nie podoba mi się taki jad, zawiść ;-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja byłam nauczycielką ale tylko rok na zastępstwie i jak tamta pani wróciła to mi podziękowali :( wszystko bym dała żeby pracować tam dalej no ale nie mam pleców :( to był najfajniejszy czas w moim życiu zawodowym, a jak nauczyciele tak płaczecie to czemu nie zmienicie pracy? zapraszam do korporacji :o ja z chęcia się z kims zamienię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakie ja mam przywileje w branży PR? Kompletnie żadnych. Może nie wiem nic o Waszej pracy ale mam w rodzinie sporo nauczycieli i widze jak wyglada ich zycie a jak moje. Powtarzam kolejny raz, to nie jest jad. Po prostu nie domagajcie sie o wiecej bo zabieracie to wiecej z mojej kieszeni a ja pracuje od Was wiecej i ciezej. Miejcie choc odrobine pokory i cieszcie sie, ze macie prace bo jest ogromne bezrobocie a nie tylko wymagania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
branza PR? moze porownamy zarobki co? moze powiesz czy mozesz "wyskoczyc" z pracy do lekarza lub urzedu? moze powiesz czy mozesz pojechac na wakacje w maju lub pazdzierniku? moze powiesz czy po pracy tez zajmujesz sie praca tak jak ja? czy przygotowujesz sie w domu na nastepny dzien? na zebranie z rodzicami? na zajecia dodatkowe? ja swoja prace uwielbiam, bo uwielbiam dzieciaki, ale ciezko mamy tak samo ja inni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po co ta dyskusja??Olewam zdanie innych na temat profesji pedagoga.Prawda jest pol na pol.Pracuje w przedszkolu -ani ferii czy jakichkolwiek swiat itp.tak jak n-le w szkole nie mamy.Wakacji raptem 5dni wiecej i to w terminie wyznaczonum przez dyrekcje.Kokosow nie zarabiam ale pracuje za to 5h.Mam gdzies ze n-le w szkole maja duzo wolnego bo fakt ze maja.Moje psioczenie i tak nic by nie dalo.Moglam sama starac sie na n-lke w szkole gdybym sadzila ze tam jest taki wypas:)Mozemy tak dyskutowac o gornikach,policji,strazy pozarnej czy lekarzach,wreszcie rzadzie etc.Kto powiedzial ze zycie jest sprawiedliwe:)Jest zaj niesprawiedliwe i gowniane absolutnie nie potwierdzajace idei dobro wraca ale to inny temat.Jest hjak jest-jak Ci tak zal autorko to przekwalifikuj sie,pisze serio. pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z góry napiszę, że nie jestem nauczycielką. Jak na razie widzę nagonkę na nauczycieli, że jak oni mogą tak narzekać, ale tych narzekań za bardzo nie widać tutaj. Już od kilku dni pojawiają się takie tematy, gdzie nauczyciele bronią się przed krytykującymi. Autorka wylewa swoje żale, bo ona ma źle w pracy. Jak masz tak źle to spróbuj zmienić swoje życie a nie czepiaj się innych, że wybrali inną drogę niż ty. Mimo że nie jestem nauczycielką pracuję z dziećmi i powiem, że bycie cały czas na najwyższych obrotach i praca w hałasie (tak, w szkole jest ogromny hałas) bardzo wyczerpuje psychicznie. Nauczyciel w szkole nie ma czasu na ploteczki i kawę (chyba, że z uczniami) bo w klasie jest jedyną dorosłą osobą a na przerwach ma dyżury na korytarzu. Jest rozliczany ze swojej pracy. Nawet ja jako matka mogę w elektronicznym dzienniku sprawdzić postępy mojego dziecka na wykresach :P (a to szkoła wiejska).Nie wspomnę o comiesięcznych radach, na których dyrekcja rozlicza nauczycieli. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja chcialm tylko dodam, ze w porównaniu do moich pracowników nauczyciele mają Eden Wszyscy u mnie z firmy biora robote do domu i ją knczą w domu, aby 20 h w firmie nie sleczec, żadne z nich nie ma tyle wolnego Szokuje mnie wieczne marudzenie nauczycieli jak im zle. Niech do prawdziwj pracy pojda gdzie się pracuje z 40-60 h /tyg i jeszcze robote do domu zabiera za następne godziny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale jak niby mamy pracować w szkole jak wszystko zajęte przez nierobów???????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla krzykaczy mówiących: to idźcie na nauczyciela. Ja jestem leniem i chciałem przez to być nauczycielem :) Mam za sobą długotrwały staż w szkole i lekcje prywatne + korki i w dalszym ciągu uważam, że to mało wymagająca praca. Ale nie mogę dopchać się na etat do szkoły bo stare wygi grzeją stołki po 30-40 lat a dyrek już ma na to miejsce nowych, czeka tylko aż babka odejdzie na emeryturę. darujcie sobie zatem uwagi w stylu: trzeba było iść do szkoły uczyć. Ja tam czekam na etat ciągle :) Ale to tak intratna robota że nie "idzie" się dopchać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a spotkaliście się z tym, z czym ja stale się spotykam: Nauczyciele mają się za św. krowy, za kogoś lepszego :) a tymczasem takiego mgr jak oni mają to teraz każdy ma :) Ale oni nadymają się jak balony bo WIELKIE CIAŁO PEDAGOGICZNE.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
korpo jest wyzysk i niewolnicza praca pod presją czaau, w kompach są zainstalowane programy śledzące każdy ruch, przeliczające czas pracy. Dlaczego się na to decyduje? Bo musze zarabiać, bo na rynku nie ma pracy, bo nikt nie przyjmie mnie do pracy w szkole bo nie mam tam znajomości. Dlaczego inne grupy społeczne nie są tak uprzywilejowane jak nauczyciele? Dlaczego ja muszę każdego dnia martwić się o posadę i losy firmy? Dlaczego jak moja firma padnie to nikt ręki do mnie nie wyciągnie? xxx Pisze raz jeszcze ;ZMIEN PRACE !! Idz na kase do Biedry , bedziesz wolna i szczęsliwa:D Ty nawet sobie nie wyobrazasz ile nauczyciele maja roboty papierkowej, tez sa rozliczani ze swojej pracy, tez maja normy i "normiki '. Innymi grupami uprzywilejowanymi sa : górnicy, policjanci, wojsko i byli tez stoczniowcy :P Nikt ci nie kaze codziennie sie martwic o posade i los firmy, czy codziennie kaza ci zdawac raport o twoich troskach ? Kazdy jest kowalem swojego losy, mniej pretensje do siebie, ze taki los wybrałas , moglas zostac krawcowa.. Czemu nia nie zostałas ? W korpo kasa lepsza ? Chciałas kasy , nie nazekaj ze tyrasz ! Moze dla innych kasa nie byla najwazniejsza ? Jak spedzasz 3 godziny dziennie z dzieckiem nad lekcjami + korepetycje, to masz albo wyjatkowo tepe dziecko, albo zła szkole. Zmien szkole moze bedzie lepiej. A, nie jestem nauczycielka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja skonczyłam dwa fakultety, zrobiłam dziesiatki kursow, przeszlam szereg szkolen, znam dwa jezyki obce, pracuje w branży PR 12 lat i zarabiam niewiele wiecej niz Wasz dyplomowany. Nie mam ani tyle wolnego, ani takich przywilejow a roboty duuuuzo wiecej i odpowiedzialnosc przeogromna. xxx Wiesz , ze smieszna jestes ? Miałas stycznośc chyba jedynie z paniami przedszkolankam ( bez urazy dla nich )i, skoro uważasz , ze nauczyciele nie posiadaja takiego wykształcenia jak ty , albo i wiekszego :D Nie szkola sie i nie maja dodatkowych kursów, nie znaja paru jezyków :D Moi przyjaciele sa nauczycielami, pracuja kazde z nich na 3 ! etatach, pisza podreczniki, sa fizykiem i chemikiem , w skrócie mówiąc , dodatkowo kazde z nich ma kwalifikacje do wykładania dodatkowego przedmiotu jak np, fizyka kwantowa.. Duzo roboty :D Odpowiedzialność ! :D finansowa jedynie , na która mozna sie ubezpieczyc. Nic nie wiesz o odpowiedzialnosci pracy nauczyciela, wszak w szkole dzieci spedzaja wiecej czasu niz z rodzicami.. Kto ma na nich wiekszy wpływ ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
teraz niestety na każdy etat kolejka ;-( ale nauczyciele mają trudną pracę, ja obserwuję tylko i nie zazdroszczę. Coraz większe wymagania, roszczeniowi rodzice, rozwydrzone dzieci... w przedszkolach jest łatwiej, bo nie ma aż takiego parcia na sukces/efekty. W szkołach jednak trzeba mieć osiągnięcia... No i w przedszkolu panie są 2 na zmiany, jest jakaś pomoc, woźna. Każda praca ma swoją specyfikę, myślę że ten kto wybiera szkołę musi jednak lubić dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jestem nauczycielką i po 15 latach mam dosyć, akurat pracuję z zaburzonymi dziećmi, krzyki, agresja słowna i fizyczna, napady histerii to moja codzienność, próbuję szukać czegoś innego...nawet jak mam wolne myślę, by się wyrwać... co mi z wakacji skoro nie stać mnie na ceny letnie a jesienią czy wiosną nie mogę wyjechać :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moi drodzy z waszych postów wynika,że to nauczyciele są winni,że inni pracują więcej i mają gorzej ...punkt widzenia zależy od punku siedzenia..zawsze...TO NIE NAUCZYCIELE są winni ,że musicie pracować pod ciągłym nadzorem , w stresie i za najniższą krajową...TO JUŻ PRETENSJE I ŻALE DO RZĄDU,że tak w Polsce jest,wyzysk, umowy śmieciowe, zero praw...to nie wina nauczycieli,że mamy tak jak mamy..moja synowa po studiach nie może znaleźć pracy, jak już na umowę zlecenie i jak się nie podoba ..to mam stos podań..oczywiście za najniższą krajową...i temu są winni nauczyciele????? Jakoś nikt tu nie pisze i nie pluje na polityków, posłów, co rozbijają się za nasze pieniądze..i nie tylko oni , ale całe ich klany, zatrudniają na lukratywnych posadach " swoich "...i to nie za 2-3 tys na miesiąc??/ Jakoś to nikogo nie razi... W szkole nie jest tak różowo jak wam się wydaje...jest masa przywilejów, nie powiem...ale wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.. Ponadto trudno teraz o pracę w szkole bez znajomości...jak wszędzie zresztą....ale , kto wydłużył wiek emerytalny nauczycieli, tak jak wszystkim.?.to normalne ,że nie ma takiej rotacji jak kiedyś..O pracę w w szkole będzie jeszcze trudniej, bo dzieci coraz mniej ,zamykają szkoły, a nauczyciele mają pracować do 67..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorko...ministerstwo ustala ile i jakie dni wolne będą w danym roku tzw...harmonogram danego roku szkolnego, nie nauczyciele..pretensje do pani minister..jak tobie daje szef wolne, to nie korzystasz??? A mazowieckie ma wolne teraz, bo tak w tym roku wypadło,że mają jako pierwsi..w pierwszym " rzucie"...to są ferie zimowe , ty też takowe miałaś jak kiedyś chodziłaś do szkoły..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba nie do końca rozumiecie co chcę przekazać w swoich wpisach. Chodzi o to, że nauczyciele też sami wybrali taki zawód, nota bene trzymają się swoich ciepłych posad bardzo kurczowo. To co mnie irytuje to to, że wciąż krzyczą jak im źle i jak mało zarabiają. Sytuacja kilka tygodni przed świętami. Siedzę ja z mężem i znajoma Pani nauczycielka, która jest oburzona faktem, że rodzice sä niezadowoleni z faktu tak długiej przerwy świątecznej. Nie wysiliła się jednak aż na tyle a żeby spostrzec, że rodzice pracujący nie mają co przez te 2 tygodnie zrobić ze swoimi pociechami. Ta sytuacja kolejny raz udowodniła mi, że ta grupa społeczna nie widzi nic poza czubkiem własnego nosa. Mam ciotkę nauczycielkę, która pracuje w tym zawodzie przeszło 30 lat i wielokrotnie powtarzała, że to najlepsza praca jaka może byc, nie wysila się specjalnie, jeździ w różne podróże za które jeszcze jej płacą a zarobki jak na polskie warunki są zadowalające. No ale moja ciocia jest pedagogiem z powołania, kocha dzieci i nie stwierdziła po 15 latach, że ma dość. Ja w swojej branży może i zarobię więcej ale jestem przekonana, że mój wysilek i czas pracy też jest większy. Moja siostra jest nauczycielem 1-3 i wielokrotnie wyminiałyśmy się poglądami i jak juz wcześniej pisałam, ona wciąż się dziwi jak ja ogarniam dom, dziecko i pracę pracując niejednokrotnie po 12 godzin dziennie, zabierajäc robotę do domu i dodatkowo wciąż się kształcąc. Nie mam nic przeciwko zrównaniu czasu pracy i wtedy podniesieniu wynagrodzeń, dopóki jednak ja pracuję 8 godzin dziennie a nauczyciele max 4-5 to nigdy nie przyznam racji tym strajkujäcym i wiecznie niezadowolonym paniom pedagog. Poziom nauczacia ciągle niższy a pensje majä byc wyższe? Skandal. To, że siedzę z dzieckiem 3 godziny dziennie nad książkami nie wynika z jego nieudolności, raczej z faktu, że z mojego punktu widzenia wiedza, przynoszona do domu jest stanowczo zbyt mała a ja jako matka nie mam zamiaru patrzeć jak moje dziecko dorasta i poszerza kręgi osób w pośredniaku. Gdybym mogła to poświęcałabym na jego edukację jeszcze więcej czasu. Proszę wybaczyć drodzy nauczyciele, ja nie pluję jadem, ja tylko wyrażam konstruktywną krytykę wobec Waszego stanowiska. To nie ja czuję się pokrzywdzona, biedna i nieuprzywilejowana choć padam na ryj i też po12 latach ciężkiej pracy jestem zmęczona. To nie ja narzekam, że moj urlop przypada w okresie letnim tak jakby sobie większośc osób życzyło. Ja przykładowo nie miałam urlopu dłuższego niż tydzień od 3 lat. Urlop biorę wtedy kiedy mi dadzą, czasem jak mi się uda to w wakacje i jestem wtedy super szczęśliwa bo możemy całą rodziną jechać na upragnione wakacje. Co z tego, że dostanę urlop w październiku kiedy jest taniej, skoro wtedy jest już szkoła i dziecko nie może przecież ozpzuszczać zajęć dla mojego widzi mi się. Ja też mogę powiedzieć, że nikt Wam nie kazał wybierać takiego zawodu. Ja dokonałam wyboru i nie narzekam teraz, nie robię protestów, że za mało zarabiam i że nie mam żadnych przywilejów. Trochę więcej pokory i nikt nie będzie się Was czepiał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
plujesz jadem....ale proponuję w stronę rządu...jakoś cię denerwuje,że oni się mają dobrze..nawet bardzo dobrze...hm...jak pies ogrodnika..sama nie masz , to inni też nie.. a co do niezadowolonych nauczycieli...to tylko ludzie i jak wszędzie są różni...tak samo policja, wojsko , sądownictwo.. nauczyciele też się muszą dokształcać , tak na marginesie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przynajmniej przedstawiam logiczne argumenty. Niestety dla niektórych jest to plucie jadem. Proponuję przyjrzeć się działaniom hejterów i wtedy dopiero oceniać moje wypowiedzi pod tym kątem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moje dziecko uczy się w niepublicznej szkole podstawowej Promyk http://www.szkolapromyk.szczecin.pl/ w Szczecinie i tam nauczyciele są bardzo mili i lubiani przez dzieci. W prywatnych szkołach stawia się dużą uwagę na kulturę i zachowanie nauczycieli. Co wpływa na wyższy poziom takiej szkoły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mnie osłabia pisanie, że bez pleców nie można dostać pracy w szkole. Przeprowadzałam się 4 razy i za każdym znajdowałam zatrudnienie. Najdłużej szukałam pracy przez rok. Trzeba jednak pomyśleć jak to zrobić - rozniesienie cv na pewno nie wystarczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×