Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość adik91

zdrada

Polecane posty

Gość adik91

Witam ,jestem po ślubie 2 lata tzn by byla rocznica 26 stycznia . i mam z zona połtora roczne dziecko i ona ma z poprzedniego zwiazku dziecko 4 letnie , bylismy dobrym małżeństwem ale tak tamtym roku lutym . powiedziala ze sie dusi w domu ze caly czas dom dzieci i praca . i chce isc na impreze i zrozumialem... Chodzila z kolezankami na impreze co 2 tyg i to mi nie przeszkadzalo. Ale zmienila prace na nocne zmiany i przychodzila po 2-3 piwach...ufalem jej bezgranicznie i wierzylem co ona mowila ale w maju tamtego roku zaczela wracac o 12 w poludnie i zauwazylem ze narkotyki bierze ... Raz moj kumpel zawiozl ja do centrum miasta i zauwazyl ze zamiast do pracy to wsiadala w inne auto... Powiedzialem o tym to zrobila awanture. I ktoregos dnia wrocilem z 30 h pracy to mieszkanie bylo zamkniete i wyprowadzila sie z 2 dzieci do innego .ktory mial 31 lat a ona 24 ,ta sielanka trwala okolo 7 miesiecy i oddala syna mi a corke swoim rodzicom bo ja n*******lał i niby ma guza mozgu. Poszla do innego tzn kochanka kumpla i zamieszkali razem . i nie widzialem ja okolo 2 mc ale przyjezdzala do syna pod moja nieobecnoscia do dziadków mojego syna . i ktoregos dnia spotkalismy sie na miescie by zalatwic sprawy urzedzie. I tak gadalismy ze jej nowy to jakis idiota itp i dalej kocha mnie ,przepraszala za wszystko i chce bym z synem wprowadzil sie. Do niej, po 6 dniach spotykania sie, zgodzilem sie i chcialem jej zrobic niespodzianke to pojechalem do jej pracy by powiedziec ze chce sie wprowadzic w najblizszych dniach ... Ale na nia czekal juz jej były... To juz nie wytrzymalem tych calych klamstw i ja od najgorszych wyzwalem itp i nie odzywa sie juz ponad tydzień i nawet nie zadzwoni jak jej synek ( syn mieszka ze mna) a ja pomagalem we wszystkim by odzyskala corke bo byla u dziadkow wyciagnelem ja z wielkiego bagna . Mimo tego to ja kocham dalej mimo tych cierpien od jej strony . wnosic do sadu o rozwod z jej winy i zapomniec o niej raz na zawsze? Co wy sądzicie? Jak bd taki czas to jej dac szanse ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adik91
Dobra czekam na odpowiedz . Piszcie a ja idę się w y s r a ć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chce ci się pisac takie głupoty licząc że ktos to łyknie,fakt że siedza tu same tumany,ale takie bzdury przerastaja nawet mozliwości tolerancyjne kafeteriuszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jakby cię kochała to by cię nie zdradzała poszukaj sobie porządnej kobiety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podstepne zimne oczy gada
posciel z Kory we wzory?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czy ty az tak naiwny jestes?natury szmaty nie zmienisz,bo i tak bedzie ci walila boki.zakladaj sprawe i poszukaj sobie normalnej kobiety a nie k***wki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×