Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Kobiety, jak dochodzicie do orgazmu z facetem?

Polecane posty

Gość gość

Bo wierzyć mi się nie chce że wszystkie od penetracji, zupełnie bez dotykania łechtaczki. Więc jak? Facet pobudza łechtaczkę w trakcie seksu, czy Wy? A może jakieś urządzenie? A może w trakcie stosunku nigdy nie macie orgazmu, tylko przed albo po (palcami lub językiem)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Palcami lub jezykiem i to mialam tylko 2 razy przez 11 lat malzenstwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiele moich znajomych ma orgazmy łechtaczkowe, czyli trzeba wspomóc palcem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U mnie tak, że palcem sobie robię podczas stosunku. Ale w sumie rzadko tak, bo potrzebuję z 10-15 minut, a mój mąż nie potrafi tak długo wytrzymać. Zazwyczaj po seksie robi mi palcem. Nie lubię tak, bo on jest już po orgazmie, zmęczony, więc czuję że mam robione trochę na odwal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moj mnie zadowala palcem ale jak jest we mnie najpierw ja potem on konczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zaczyna mąż od minetki i dochodzę do orgazmu potem dopochwowy seks i mam drugi orgazm kończę lodzikiem aż do drugiego wytrysku męża.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tylko mi nie mow ze dwa wytryski ma w twojej buzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
my używamy nakładki na penisa Durex play, idealnie celuje w moją łechtaczkę tym wibrującym kółeczkiem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Stosunki "na szybko" : Zanim mu odbije spycham go na dół do minetki i jak dojdę, to już bawię się z nim jak chce - w krytycznych sytuacjach gdzie on nie zdąży dojść jest naburmuszony i potem ma wielki wytrysk wieczorem <3 Na powoli : Szukamy kąta pod którym on przy penetracji daje nam obu dużą przyjemność. Nie spieszymy się, ale jak znajdziemy dobre podejście i pozycję to wtedy już trochę bardziej po zwierzęcemu. Odświętnie - buttplug w pupcię, chłopczyk tam gdzie natura chciała (czasem odwrotnie, ale wtedy on zwykle operuje zabawką) i wibrujące cuda typu hitachi na łechtaczkę. Wrażenia niesamowite.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
o losie wibrujace cuda , plugi , minetka- moj maz by mnie za takie cos z domu wyrzucil, taki z niego ogier :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeszcze dopiszę, bo mnie tu o femdom i egoizm pozwą, że jak już dojdę w stosunkach na "szybko" to bawię się z nim tak jak ON chce. Klasycznie, oralnie, po hiszpańsku - analnie zwykle na szybko się nie da i dobrze :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zwyczajnie. k*****m. musi miec duzego i wtedy idealne dotyka moj punkt"g". Jak wloze jeszcze am palce to mam ze 3 orgazmy.Lechtaczka sie nie bawie.Tylko przy minetce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój zaczyna od minetki do samego mojego szczytowania potem dopochwowy mam drugi orgazm i kończy w moich ustach tak długo ,aż do kolejnego wytrysku wspaniałe spełnienie sie w seksie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w życiu nie miałam orgazmu pochwowego, podobno jak większość kobiet (tylko większość płacze po kontach, że nigdy nie miały z mężem orgazmu i co z nimi nie tak) Przecież to łechtaczka odpowiada za przyjemność kobiety, niestety niektórzy faceci naoglądają się pornosów i myślą, że wystarczy walić jak furiat i kobieta drze się w niebogłosy :D takich szybko pacyfikuję :D A orgazm mam różnie- minetka, w czasie seksu jak facet albo ja pociaram łechtaczkę albo robi mi palcówkę. Ogólnie 3 minuty mi wystarczy do orgazmu :p Ważne żeby mówić partnerowi co sie lubi, a nie żyć we frustracji :o i samej poznać swoje potrzeby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jest to oczywiste z łechtaczka. Żadna moja koleżanka nie miała orgazmu tylko od penetracji, każda musi mieć klikaną łechtaczkę :) . Ale często faceci wiedzą lepiej. Np. buszujący po Erotycznym "wilku" poucza kobiety że mają się uczyć pochwowego, bo faceci takie lubią, a kraje afrykańskie robią dobrze obcinając dziewczynkom łechtaczki, bo wtedy nie nabierają one złych nawyków, tylko od razu uczą się pochwowego :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Większość zwłaszcza polek jest zacofanych i wstydzą sie mowić o intymnych sprawach z mążem,prędzej ginekologowi powie!! My rozmawiamy bez tabu i mąż jest nawet zawsze podczas Każdego badania pochwy u ginekologa wspierał porody.Mężowi mowię zrób mi minetkę czy analka itp,to samo mąż mi mówi na co ma ochotę.Do tego mąż robi Wszystko bym to ja miala pierwsza szczytowanie potem on.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja wcale nie dochodzę :( Tylko sama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośśśccciuuu
O kórwa. Od lat żyję w kłamstwie, że one dochodzą tak po prostu ze mną. Czyli jestem do dópy. Dzięki za tak pouczający temat. :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Robie swojej minete ale wczesniej fantazjujemy ona lubi jak opowiadam jak ****** inna kobiete szybko dochodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie chcę Cię dobijać, ale prawdopodobnie tak. Mam mnóstwo koleżanek i całkiem sporo z nich udaje. Chyba nie sądzisz, że ich faceci to wiedzą? I do tego żadna z tych koleżanek nie dochodzi bez stymulacji łechtaczki. Orgazmy pochwowe to mit, ewentualnie wielka rzadkość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to wyżej było do gościa z 00:32

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zawsze pieszcze lechtaczke I fantazjujemy dopiero potem wchodze do jej pochwy. A swoja droga to potrzebujemy kobiety do naszych fantazji moze dolaczysz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ciekawy temat, kontynuujmy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja dochodze bez dotykania prawie zawsze o ile maz nie skonczy wczesniej... Czasami jesli on skonczy wczesniej robi mi to jeszcze paluszkami :-D Lodzik zawsze na poczatku lub w trakcie... Konczy we mnie zazwyczaj... Ja mam nawet orgazm przez seks analny tylko wtedy bawi sie lechtaczka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja dziewczyna zawsze dochodzi podczas pieszczot lechtaczki np podczas minety. A jak sie postaram bardzo to podczas penetracji tez. Moze to wina mojego malego penisa 14 cm i 11 w obwodzie. Ale nadwyrezajac jezyk udalo mi sie ją doprowadzic do 5 mocnych orgazmow w ciagu godziny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Trochę tutaj zatem namieszam, bo jak widzę.. chyba będę wyjątkiem. Ja najsilniejsze orgazmy mam właśnie przy penetracji. Uwielbiam pieszczoty i też ich pragnę, również dają mi piękne doznania, jednak nie potrafiłabym na nich poprzestać. Seks bez penetracji zawsze wydaje mi się niepełny. Te orgazmy są inne, głębsze, bardziej intensywne. Być może to też kwestia pewnego dopasowania się z partnerem, bo nie zawsze tak było i kiedyś pieszczoty były zdecydowanie ciekawsze. Dziś znamy swoje ciała, pragnienia i reakcje na tyle dobrze, że wiele różnych form bliskości fizycznej sprawia nam podobną przyjemność. Chcę powiedzieć, że te orgazmy są inne, ale nie potrafiłabym określić, że jedne lepsze od drugich. Jednak na pewno te dopochwowe są mocno intensywne. A może to pewnego rodzaju dojrzałość? Potrzeby, tak jak my, zmieniają się. Ich też ciągle uczymy się na nowo, odkrywamy.. Nie ma dla mnie seksu bez towarzyszących im pieszczot, ani pieszczot, które pełnym zbliżeniem się nie kończą. Mam nadzieję, że nie jestem jedyną kobietą, która uwielbia penetrację i odczuwa przy tym wyjątkową rozkosz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość sto
oniesmielona Ja też tak mam:) ale nie chciało mi się pisać wczesniej o tym. Ładnie to opisalaś, dokladnie tak, to kwestia dojrzalości dopasowania z partnerem , podobań itp.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki gość sto:) Cieszę się, że ktoś się ze mną zgadza. Wszyscy mówią tyle o roli łechtaczki w orgazmie, że bałam się, że mężczyźni po przeczytaniu tylu wskazówek mogą się skupić na niej aż za bardzo:). Ale tak zupełnie poważnie.. najważniejsze by słuchać swych ciał, obserwować partnera i nie poddawać się rutynie. Mam jeszcze jedną uwagę.. orgazm łechtaczkowy dość łatwo osiągnąć, na orgazm pochwowy trzeba już trochę zapracować, więc może to opcja dla cierpliwych:). Ale to bardzo przyjemna praca:) Polecam próbować różne ułożenia ciała w tych samych pozycjach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dżasta19
ja jestem z chłopakiem 6 miesięcy i od początku on mi robił minetki, bo niestety dochodzę tylko wtedy lub jak robi mi dobrze paluszkami :-) oczywiście ja mu się zawsze rewanzuje lodzikiem :-) a podczas seksu to albo najpierw mi robi minetke i ja dochodzę a potem dopiero się kochamy lub najpierw robie mu loda i po seksie zajmuje się mna :-) stosujemy żel intymny durexa a jeszcze wcześniej mieliśmy nakładkę na penisa z takimi wypustkami i wtedy dopiero było świetnie :-) ale najbardziej lubimy się zabawiać i zaspokajać bez żadnych zabawek, bo cudownie jest czuć ciepło drugiej osoby w tak intymnej chwili :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×