Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

nerwica, jedzenie.....pomóżcie;((((

Polecane posty

Gość gość

mam duży problem z jedzeniem...mam nerwice lękową i obsesyjnie boję się działania jakichkolwiek substancji na mnie...zaczęło się od tego ze raz po pewnej substancji dostałam ataku lęku od tamtej pory boję sie panicznie...najpierw bałam się tyko narkotykow i alkoholu...obecnie dużo czytałam i na moje nieszczęscie dowiedzialam się o tym ze jedzenie ma śladowe i duże zawartości substancji psychoaktywnych w różnych produktach m.in.mleko,pszenica,mak,galka muszkatalowa,koperek itd. i obecnie obsesyjnie się boje jedzenia..od jakiegos miesiąca żywię się jedynie rybą ziemniakami,wodą... bo owoców też się boję bo fermentuja w żołądku a wtedy alkohol się podobno robi..i oczywiście innych warzyw też się boję bo nie sprawdziłam ich co w nich może być a czuje ze bym coś znalazła i w nich... nie daje już rady ; (( niech ktoś mi to wytłumaczy,przegada,pomoże, żadne tłumaczenia do mnie nie docieraja bo lęk jest większy..a już było dobrze wychodziłam z nerwicy i przez to co przeczytałam..wróciło wszystko...włącznie z depresja bo nie widzę sensu życia już mi się odechciewa bo codzień myślę nad tym...i jesten wykończona ze nic nie mogę zjeść innego....dawniej jadłam wszystko ale wtedy byłam nieświadoma...przestałam już czytać te rzeczy ale teraz za późno bo ja mam to w pamięci co.przeczytałam..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziwny przypadek, my ci nie pomozemy ale psychiatra moze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie jestem obeznana w temacie ale może wyjaśnisz co to za substancje psychoaktywne są zawarte w mleku i pszenicy? Bo mak to się domyślam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tez mialam nerwice i duza niechec do jedzenia. ale u mnie to byly ciagle mdlosci, lek przed zadlawieniem. przeczytalas, nie przeczytalas to nie ma znaczenia. gdyby nie jedzenie co innego powodowaloby u ciebie nerwice. ja ci polecam wizyte u psychiatry. ja przez kilka miesiecy bralam leki i w koncu wyszlam na prosta. od razu inne zycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
np.w pietruszce jest mirystycyna w galce muszkatalowej też coś takiego i w koperku... zaś w mleku i pszenicy i w innych produktach są białka mleka które zawieraja opioidy. Kakao znowu coś takiego zawiera na podobe jak marihuana..a cukier działa jak opium..i kuzwa przez to wszystko głoduje się mimo własnej woli i chęci...bo apetyt mam duży ale lęk mi nie pozwala bo jak zjem coś z tych rzeczy to dostanę paniki i będę miała wrażenie odlotu bo lęk włącza mi derealizacje a to jest taki stan w którym człowiek czuje się nierealnie ...i ja tego stanu się boję...mam przepisany lek od lekarza psychiatry ale też nie biorę bo się boję ze nasili mi się wszystko z początku..ze coś mi po tym odwali i sobie coś zrobić zrobie,albo ze dostane powera i będę wariowac..:/ poza tym lek mi poprawi samopoczucie a nie wymaze pamięci...ze dane produkty są narkotykami bym się ich już nie bała...dlatego widzę już bezsens życia...ze nigdy sobie z tym nie poradzę mam lęk przed lękiem...i powrotem do normalnego życia także:( ze sobie nie dam rady już :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zrozum, ze kazde twoje dzialanie jest napedzane stresem. gdy zaczniesz brac leki one zablokuja tak silne emocje. tylko leki tez od razu nie dzialaja, na jakikolwiek efekt trzeba poczekac tydzien lub dwa. zobaczysz, ze gdy leki zaczna dzialac bedziesz miala gleboko w duuuupie co jest w skladzie danego produktu. ludzie z nerwica maja to do siebie, ze przezywaja wszystko 100 razy bardziej niz ludzie zdrowi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przestań ..... czytać na temat produktów. Kupuj z małych sklepów, masarni, piekarni. Swieże. Gotuj sama proste potrawy. Nic smażonego. Uzywaj tylko soli i pieprzu. Warzywa tylko gotowane. Nie jedz cytrusów, moze tylko banany. Zadnych slodyczy, moze tylko lekkie ciastko francuskie bez marmolady, croissant. Podałam ci zasady dotyczące....wrzodowców, i takie stosuję w domu, bo mąż jest wrzodowcem. Nie bój się jeść, ale miej nad jedzeniem kontrolę- lepiej się poczujesz psychicznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pewnie.by tak było jakby chodziło o jakieś bakterie czy coś wtedy po lekach bym to miała gdzieś...ale jeśli chodzi o coś co może wpłynąć na moje zachowanie czy stan to ja się boję wtedy tak bardzo ze nawet leki mimo lekkiego zobojetnienia mi nie pomagą na tyle...wiem bo kiedyś ten lek już brałam i pomógł mi bardzo ale lęk przed wypiciem alkoholu.miałam dalej mimo iż już się tak tym nie przejmowałam wtedy pod wpływem leku ale lęk byl bo go się bałam przełamać i wziasc choćby krople wódki czy piwa do buzi bo odrazu panika jak niewiem ze stracę kontrole nad sobą ze coś zrobie itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pewnie.by tak było jakby chodziło o jakieś bakterie czy coś wtedy po lekach bym to miała gdzieś...ale jeśli chodzi o coś co może wpłynąć na moje zachowanie czy stan to ja się boję wtedy tak bardzo ze nawet leki mimo lekkiego zobojetnienia mi nie pomagą na tyle...wiem bo kiedyś ten lek już brałam i pomógł mi bardzo ale lęk przed wypiciem alkoholu.miałam dalej mimo iż już się tak tym nie przejmowałam wtedy pod wpływem leku ale lęk byl bo go się bałam przełamać i wziasc choćby krople wódki czy piwa do buzi bo odrazu panika jak niewiem ze stracę kontrole nad sobą ze coś zrobie itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a nie widzisz ronicy miedzy alkoholem, a mlekiem? alkohol faktycznie wplywa na psychike czlowieka. zreszta osoby z nerwica nie powinnny go pic. chyba lepiej zrezygnowac tylko z alkoholu niz z wiekszosci pozywienia. nie wiem w czym masz problem. nie szukaj sobie dziwnych wymowek, tylko zacznij leczyc to co nie dziala dobrze, to znaczy twoja psychike i nerwy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale tu nie chodzi o zdrowiee...ja się nie boję jeść niezdrowych rzeczy...prędzej zjem spalone frytki niż zupke z pietruszka czy banana (podnosi serotonine) bo się boję ze ja po tym stracę kontrole ze zacznę latac ze szczęścia, albo będzie mnie roznosic energia,albo coś tam innego...kurde boję się wszystkiego już nawet jedzenia dla dzieci najzdrowszego jakie może być gdy tylko się okaże ze tam jakieś śladowe ilości czegoś będą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to dlaczego ludzie nie cpaja bananow czy kakao? to jest chyba logiczne, ze jesli nawet cos w nich takiego sie znajduje jest w za malych ilosciach by wywolac jakas reakcje w organizmie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no właśnie do tej pory widziałam różnice między alkoholem a mlekiem dopóki nie przeczytałam ze tam jest coś co działa jak narkotyki ...teraz dla mnie wszystko stało się na jednym poziomie..czyli alkohol i mleko itp wszystko stało się zagrożeniem..przed którym ja uciekam..czuje nieraz taki wkurw ze mam ochotę wziasc to mleko i wlac w siebie ..przełamać ten lęk ale wiem jak to się skończy panika totalną i wrażeniem ze już jestem naćpana i ze zrobie coś głupiego sobie albo cos

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i ja tu nie mialam na mysli zdrowego odzywiania, tylko to, ze alkohol jest faktycznie substancja, ktora wprowadza czlowieka w inny stan. pisalas, ze bralas leki ale dalej balas sie pic alkohol. to chyba i tak lepsza sytuacja dla ciebie, zrezygnowac tylko z alkoholu a nie z 90% dostepnej zywnosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ok w za małych ale do mnie to nie dociera wogóle...sam fakt ze jednak jest coś tam już jest powodem do lęku..by od tego uciekać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gość z 16;44 jakie leki brałaś ,które ci pomogły .Też mam nerwice i od Listopada chodzę do psychiatry i biorę różne leki a nerwica ani drgnie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no wlasni lęk, ktory jest u ciebie w nadmiernej wielkosci. zacznij brac leki lub idz na psychoterapie. innego wyjscia nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja bralam mozarin. na poczatku brania mialam wrazenia, ze objawy sie jeszcze bardziej nasilaja, pozniej jednak bylo co raz lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiesz co ? Idz sie lecz , czy ty wiesz ile musialabys zezrec pietruszki, kopru, galki i opic sie mleka zeby cie trzepnelo i mialo jakis wplyw na ciebie??? Ty wez nie oddychaj bo powietrze zanieczyszczone jest , wiedzialas o tym ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no ok ale ja wtedy byłam nieświadoma...myślałam ze tyko alkohol i narkotyki mogą mi coś zrobić...aż do momentu gdy przypadkowo usłyszalan ze galka muszkatalowa działa jak narkotyk...wtedy zaczęłam szukać...czytałam i rzeczywiście okazało się to prawda to unikałam wszystkiego co ma galke...potem czekolada i kakao także uciekałam od tego potem pietruszka zaś itd i tak wszystko już sprawdziłam więc przestać czytać już mi nic nie da...póki nie czytałam miałam jedzenie za znane mi i bezpieczne...nawet to niezdrowe na chwilę obecna tyko kilka rzeczy jem reszta jest dla mnie zagrożeniem...po kilka razy myje garnki,noże, wszystko co ma styczność z tymi produktami...bo się boję nawet śladowych ilości;( to jest męka totalna..chce to przełamać ale się boję...nie ma mi kto pomoc..bo nikt tego nie rozumie na psychologa się doczekać nie mogę już mnie szlak trafia z tym wszystkim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no ile ?? powiedz to może wkońcu to do mnie dotrze! bo jak narazie słyszę tylko ,,musiałabyś zjeść duzo.." a dużo to dla każdego inna ilość...nikt mi nie potrafi przegadac tak bym się przekonala ze to nie jest złe...:(( co do powietrza to akurat zanieczyszczeń sir nie boję ale antypersirantow, dymu papierosowego, zapachu lakieru do włosów, klejów,lakierów do paznokci,zmywacza,oparów alkoholowych itp boję się..ale bakterii,brudu nie ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z toba i tak nie ma sensu pisac. bo nie rozumiesz meritum swojego problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
najlepiej tak napisać... a jak mam rozumiec skoro jestem chora co ? to chyba po to pisze tutaj bo szukam pomocy...kogoś kto mnie uświadomi, zmieni myślenie, naprowadzi na dobre myślenie bym mogła zrozumieć i dac radę..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziewczyno cyz ty myslisz, ze ktos z forum wyprowadzi cie z nerwicy? do tego potrzebny jest specjalista i wiele wizyt u niego. zacznij myslec logicznie, bo jak sie czyta o twoich lekach bananowych to az sie noz w kieszeni otwiera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
taa tylko co zrobić kiedy wszyscy specjaliści w tym kraju mają mnie w d***e...! to ze potrzebuje pomocy!! nawet prywatnie nie mogę znaleść żadnego co by przyjechał na miejsce i mi pomógł jakos...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
awarta w gałce muszkatołowej mirystycyna jest tanią namiastką marihuany, co ciekawe, do uzyskania narkotycznych efektów wystarczy zawartość jednej torebki (5-15 gram). Jej działanie jest podobne (jednak groźniejsze, mniej kontrolowane i bardziej długotrwałe) do zawartego w marihuanie tetrahydroksykannabinolu (THC). Zażyciu towarzyszy suchość ust i euforia, a dużych dawkach powoduje zaburzenia świadomości i percepcji, efekty wizualne, omdlenia, długotrwałą senność i zmęczenie. Efekty psychoaktywne pojawiają się po 2-7h i trwają do 24h, jednak niektóre z nich mogą się utrzymywać nawet do 72 godzin. W wyniku przedawkowania może dojść do ciężkiego delirium, a nawet zatrzymania akcji serca. Dodatkowo zawarty w gałce muszkatołowej safrol ma działanie rakotwórcze. BOJ SIE DZIEWCZYNO!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestes kretynka autorko! Z Toba nie ma dyskusji w ogole!czego Ty oczekujesz tutaj co? Ty musisz isc do Psychiatry i zaczac brav leki! A potem Do Psychologa! NIkt Ci tu nie pomoze zapamietaj to sobie pusta istoto!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba potrzebna Ci dluzsza terapia na oddziale zamkniętym. Nic tutaj do ciebie nie dociera, a sama dla siebie stajesz się zagrożeniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dzięki.... skoro dla cb chora osoba z zaburzeniami lękowymi jest pustą idiotką to ci współczuje..bo garbatemu też byś powiedziała by się nie wyglupial tylko chodził prosto no nie....wogóle nie wiesz chyba czym jest nerwica lękowa..to jest lęk mimo rozumu..i to ze ja się boję nie świadczy ze jestem pusta...i tym sprawiłas mi duza przykrość bo wierz mi ze pomagam innym i kto wie czy i tobie kiedyś tam gdzieś tam nie pomogłam choćby na tym forum...bo potrafię i lubie bardzo innym pomagać ale sobie nie potrafię...niewiem czemu jest tak ze swoich lęków nie potrafię uspokoić a innym ich problemy rozwiązuje jak profesjonalista...nawet chłopaka pewnego wyciaglam z fobii społecznej..i on jest zdrowy a ja chora...co jest śmieszne aż :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×