Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jak zwrócić uwagę przyjaciółkom?

Polecane posty

Gość gość

Lubię korzystać z fajnych kosmetyków. Z pewnością nie jest to jakaś wielce wysoka półka cenowa, ale ja też nie należę do zbytnio zamożnych osób. Ot zwykła studentka, która większość kosmetyków kupuje na promocjach albo po prostu uwielbiam daną rzecz i jestem w stanie zapłacić za nią troszkę więcej. Nigdy nie przeszkadzało mi, gdy moje koleżanki czy przyjaciółki korzystały z moich rzeczy. Jednak w ostatnim czasie zdarzają się sytuacje, które zaczynają mnie irytować. Wszystko zaczęło się od kupienia sobie przeze mnie fajnej szminki, którą nagle zachwyciło się większość moich koleżanek. Niestety ze względu na swoją cenę połowa jej nie kupiła, bo było im szkoda pieniędzy... niestety nie oznaczało to, że nie korzystały z niej. Korzystały z mojej. Początkowe "daj" na imprezie, zamieniło się w "daj" każdego dnia na uczelni. Zaczęłam mówić, że nie noszę i używać, gdy nie ma w pobliżu tłumu znajomych. Nie rozumiem, dlaczego ja mam odkładać na szminkę za 50 zł, żeby moje koleżanki mogły z niej ot tak korzystać? Jednak wszystko zaczęło mnie jeszcze bardziej wkurzać podczas kilkudniowego wyjazdu z moimi przyjaciółkami. W mojej kosmetyczce standard (ceny od 10 do 150 zł). Oczywiście początkowo zaczęło się od rzucenia hasła "wszystko wspólne". Na początku nie przywiązywałam do tego istotnej uwagi dopóki nie zauważyłam, że moja kosmetyczka stała się zapleczem kosmetycznym dla moich 3 koleżanek, bo moje "jest takie fajne" i "ja takich nie mam". Mówiły "możesz korzystać z naszych". Spoko, tylko z czego? Z podkładów, po których wyskoczą mi pryszcze? Ze szminek, które po godzinie są niewidoczne na moich ustach? Nie, dzięki. Mam swoje kosmetyki. Po dwóch dniach powiedziałam, żeby nie korzystały z moich podkładów, bo zwyczajnie w świecie mi ich szkoda. Usłyszałam, że jestem skąpa. Przykro mi się zrobiło, bo jednak nie uważam, że nasze dochody różnią się, aż tak bardzo. Ale o ile na początku mi to nie przeszkadzało to teraz mnie to najzwyczajniej w świecie w*****a. I nie mam ochoty wysłuchiwać na ten temat jeszcze jakiś komentarzy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cwane. Jak chcą używac to niech sobie kupią. Poza tym możesz im powiedziec, że masz opryszczkę. Pamiętaj, ze nie sponsorujesz innych. Zarabiasz na siebie. Nie daj si wykorzystywać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kup jakiś szajs i wloz to do oficjalnej kosmetyczki a te najlepsze i najdroższe rzeczy trzymaj w torebce... i używaj po kryjomu a jeśli zauważa mów że masz już mało i że to twoja ulubioną rzecz ale z reszty spokojnie mogą korzystać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiesz nie obraź się ale to trochę takie flejtuchowate używać tych samych kosmetyków. Niech te koleżanki będą najczystsze ale ja bym miała opory miziać się tą samą szminką czy podkładem. Nie kręć tylko postaw sprawę jasno- każdy ma swoje a Ciebie nie stać na zaopatrywanie przypsiółek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja w ogóle nie wiem, jak można się dzielić kosmetykami typu szminka, przecież to można dostać oprychy czy uj wie czego :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cwaniary, znalazły sobie sponsorkę kosmetykową :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kilka osób korzystających z jednej szminki? Podkładu? (jedną gąbką???) Obrzydliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niestety ze względu na swoją cenę połowa jej nie kupiła Na początku nie przywiązywałam do tego istotnej uwagi x Popracuj nad błędami językowymi, w końcu studiujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jardin
Studentki, a mentalność chyba 10 latki... Nie mają wyczucia i tyle. Wiem, że jest głupio odmówić, ale wal, że nie wzięłaś do szkoły i tyle. Ale ludzie tacy są. U mnie w pracy był czas, kiedy niektóre dziewczyny namiętnie "pożyczały" papierosy od starszej kobiety też z pracy i grzebały po jej torebce za przyzwoleniem. Kobietka miła i nie odmawiała, ale tak sobie myślę - tanie to nie jest i tak starszej osobie czy komukolwiek wybierać papierosy? Może jej później oddawały, ale raczej nie sądzę. Nigdy nie usłyszałam "dzisiaj zostawiłam w pani paczce swoje papierosy". :P Moja mama wyjeżdża czasem z koleżankami z pracy służbowo. Dorosłe, wykształcone kobiety, a wiocha w 3 d**y. Nic nie kupią, słodyczy nie kupią, wino, kawkę wychleją, a same nic nie postawią. :) Taka mentalność. Mów, że nie masz i tyle. Niech wezmą się za robotę to sobie kupią. Naprawdę zależy ci na takich koleżankach, które lubią cię tylko za kosmetyki, a jak mówisz 'nie' to obgadują? Daj sobie spokój. Znajdź normalne koleżanki, bo takie na studiach można znaleźć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
powiesz wprost to możesz pożegnać się z koleżankami poobrażają się bedą fochy, pretensje, złośliwe dogadywanie by zrobić ci przykrość pewnie kase dają im rodzice i nie znają wartośc****eniądza poza tym pewnie żal im kasy ale chetnie poużywają czegoś lepszego i droższego żal to takie wykorzystywanie i jawne okradanie bez wstydu, zrób tak że te lepsze trzymaj w torebce, możesz przestać też wyjeżdżać z nimi albo brać kosmetyki, tylko mogą zauważyć że je masz w torebce i znów sępić :( czy poza tym warto się z nimi zadawać? moja współlokatorka korzystała z moich naczyń bo te które w mieszkaniu były stare i zużyte swoich miała bardzo mało a zarabiała lepiej niż ja, kończyło się tak że nie mogłam czegoś użyć bo właśnie ona tego używała ale szczytem było jak przyszli do niej goście dała im obiad jedli moimi sztućcami podczas gdy ja nie miałam czym zjeść swojego obiadu, zwróciłam uwagę i zrobiła się z tego wielka awantura,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w zyciu bym się nie zgodzila żeby KTOKOLWIEK uzywal moich rzeczy a zwłaszcza szminki przez co można się zarazić zoltaczka typu B, opryszczka, bakteria helikobacter pyrori itd. Ohyda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×