Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Dan 22

Samotność to jest straszna.

Polecane posty

Gość Dan 22

Ja to nie mam dziewczyny kolegów koleżanek prawie wcale nie wychodzę z domu bo po co do kogo moje życie jest porażką czasami myślę żeby lepiej umrzeć niż zestarzeć się w samotności i skawalerzyć bo takie życie nie jest nic warte czasami zastanawiam się po co się urodziłem jaki cel w życiu się ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie rob z siebie ofiary.wyjdz na miasto i sie rozejrzyj za jakas dziewczyna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i Piotrus tu sie znalazl :-)Piotrek jak sie dzis czujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No właśnie zrobił z siebie ofiarę i jeszcze gorzej ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak sie chowacie po bunkrach to nigdy nikt nie znajdze partnera,do cholery jasnej nikt wam nie wysle poczta partnera-ruszac sie troche /kino,Biblioteka/kafeteria/disco/teatr/park,ZOO,?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
DLA CHCACEGO NIE MA NIC TRUDNEGO!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DANIEL 23
To że wy wychodzisz do ludzi to nie wszystko ludzie się sami do ciebie nie odezwią bo cię nie znają a DAN to znaczy Daniel .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośc DANA MAZZOLA
mozesz sie usmiechnac i zagadac jakas dziewczyne.nawet w McDonald?ja mysle ze jestescie wstydliwi,a panny sa zarozumiale (znaczy niedostepne)idlatego jest tak jak jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to cos jest nie tak nie macie rodziny?kuzynow?tam musza byc jakies panny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nikomu się nie wyżalam
DAN:-) Widocznie masz jakiś problem, który jest dużą przeszkodą. Jeżeli chcesz pomóc sobie to skorzystaj z pomocy psychologa. Coś musi być tego powodem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nikomu się nie wyżalam
"Nieśmiałość — stan psychiczny, w którym obecne są pewne charakterystyczne elementy na płaszczyźnie emocjonalnej, motywacyjnej, poznawczej lub behawioralnej, pojawiający się w sytuacji, gdy jednostka jest lub wyobraża sobie bycie ocenianą przez inne osoby. Na nieśmiałość składają się przede wszystkim: - w sferze emocjonalnej: uczucie zażenowania, skrępowania, zakłopotania, często też lęku (zwłaszcza przed mającą nastąpić oceną), - nie w pełni kontrolowane zachowania mające na celu doraźne ograniczenie lub uniknięcie tych przykrych emocji, np. niepodejmowanie działania, które mogłoby podlegać ocenie, - koncentracja na przeżywanych emocjonalnych symptomach nieśmiałości, jej zewnętrznych objawach (zob. niżej) i procesie oceny. Przeżywaniu nieśmiałości (zwłaszcza silnemu) często towarzyszą objawy somatyczne, takie jak przyspieszony puls, czerwienienie i pocenie się, napięcie mięśniowe (zwłaszcza mięśni twarzy), rzadziej drżenie. Niektóre z nich mogą być łatwo zaobserwowane i rozpoznane przez otoczenie jako oznaki nieśmiałości, szczególnie w połączeniu z jej behawioralnymi konsekwencjami. Obawa przed tym często stanowi dodatkowy czynnik potęgujący nieśmiałość. Według niektórych badaczy, skrajną postacią nieśmiałości jest fobia społeczna - najczęstsze zaburzenie lękowe." - tyle może powiedzieć nam ciocia Wikipedia. W tłumaczeniu z polskiego na nasze, nieśmiałość to strach przed pokazywaniem się ludziom czy wyrażaniem własnych opinii, bo "co oni sobie wtedy o mnie pomyślą?" Wiadomo, każdy w mniejszym lub większym stopniu przejmuje się tym, co ludzie sądzą na jego temat. Osoby nieśmiałe przejmują się tym aż tak bardzo, że unikają wielu rzeczy, które mogłyby zostać przez kogoś ocenione, a gdy już muszą się czegoś takiego podjąć, strasznie się boją. Zanim przejdziemy do sposobów walki z nieśmiałością, zapamiętaj sobie nieśmiały bracie i nieśmiała siostro to zdanie:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nikomu się nie wyżalam
Uśmiechnij się! Jeśli chcesz stać się odważniejszą osobą, wyszczerz ząbki i z podniesioną głową idź przed siebie. Ludzie uśmiechnięci, o wyprostowanej postawie są odbierani jako osoby pewne siebie, przez co sami zaczynają się tak czuć. Garbisz się? Plecy proste! Pokaż wszystkim, że Twoje problemy i kompleksy wcale Cię nie przygniatają! Zmień styl! Na nieśmiałość często bardzo skutecznym lekiem jest zmiana swojego stylu, wyglądu. Ubieraj się inaczej niż zawsze, zmień fryzurę, jeśli masz możliwość, możesz też ufarbować włosy. Ale czasem zwykła zmiana stylu ubierania pomaga. Do mnie "odwaga przyszła w glanach i czerwonym kapeluszu". A w czym przyjdzie do Ciebie? ;) Wbij się do grupy! Domyślam się, droga czytelniczko/drogi czytelniku, że jesteś w wieku -nastu lat. Na szkolnych korytarzach można gołym okiem dostrzec liczne grupki znajomych. Takie "podziały" następują zresztą wszędzie - wiadomo, nie da się przyjaźnić ze wszystkimi. Porozglądaj się zatem za jakąś otwartą grupą, do której może dołączyć każdy i wbij się do niej! Na pewno jakąś znajdziesz. Dzięki temu nauczysz się rozmawiać, zdobędziesz nowych przyjaciół i będziesz więcej czasu spędzać między ludźmi. Na początku możesz jak zawsze bać się oceny - to zupełnie normalne. Jednak prędzej czy później Twój mózg dojdzie do wniosku, że to jest zbyt męczące i że ci ludzie, z którymi spędzasz większość czasu, wcale nie chcą Cię krytykować, ba, nie widzą powodu, by w ogóle Cię oceniać. Może to trochę potrwać, ale po pewnym czasie Twój mózg zacznie tak myśleć o wszystkich. Znajdź sobie przyjaciela! Brzmi tak prosto, prawda? Jednak dla nikogo, nawet dla osób pewnych siebie, zdobycie przyjaciela bywa trudne. Wbiłeś się do jakiejś grupy? Świetnie. Przyjrzyj się teraz innym jej członkom. Na pewno znajdziesz tam jakąś osobę, która Cię zainteresuje i jest do Ciebie przyjaźnie nastawiona. Spędzaj z tą osobą dużo czasu, a w pewnym momencie zarówno Ty, jak i ona będziecie mogli powiedzieć, że się przyjaźnicie. Taki przyjaciel może Ci bardzo pomóc w walce z nieśmiałością, ale nie tylko: może być dla Ciebie oparciem w trudnych chwilach, doradcą, gdy masz jakiś problem. Przyjaciel to doskonały lek, nie tylko na nieśmiałość :) Gdy słyszysz śmiech... Wyobraź sobie taką sytuację: przechodzisz obok grupy dziewczyn i nagle słyszysz ich głośny śmiech. Myślisz sobie: "Co znowu głupiego zrobiłem? Może mam brudne spodnie? Albo pomazałem się długopisem na matmie?" Spokojnie, wcale nie muszą śmiać się z Ciebie. Może jakiś dobry żart? Może zabawna sytuacja na drugim końcu korytarza? Zapewne. Marne są szanse, że śmiały się właśnie z Ciebie. Jeśli jednak nie daje Ci to spokoju i za każdym razem, kiedy przechodzisz obok nich, słyszysz, jak się śmieją... Na to są dwie metody. Pierwsza: zagadnąć je "A z czego to się tak śmiejecie?" Druga: powtarzać sobie w głowie jakieś słowo i skupić na nim całą swoją uwagę. To naprawdę działa. Ja zawsze w środę rano, kiedy idę na chemię, muszę przejść koło grupki takich śmieszek. Wtedy w głowie cały czas powtarzam sobie "pizza, pizza, pizza, pizza...", a ich śmiechy w ogóle do mnie nie docierają. Trzeba tylko uważać, żeby przypadkiem nie powiedzieć nauczycielowi "pizza" zamiast "dzień dobry" xD Czasem pewność siebie jest zła Jak najbardziej, gdy jesteś osobą zbyt pewną siebie, robi się źle. W takiej sytuacji przyhamuj! To, że wydaje Ci się, że jesteś panem nie musi oznaczać, że jest tak naprawdę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najpierw tą grupę trzeba mieć a nikt nikogo nie wpuszcza do paczki tak łatwo , napiszę tak jak już nie miałeś kolegów koleżanek od dziecka to teraz się ma bardzo ciężko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to juz nie wiem co mam napisac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No właśnie sytuacja moja jest okropna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie jestem baardzo nieśmiały, ale poje się podrywać na przystankaach, sklepach bo boje sie, że to jak psychol, wolno takk;)?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w Polsce mamy zatrzesienie zakompleksiencow plci meskiej smiech.gif otoz juz wam nakreslam sytuacje: faceci- samce najczesciej wiaza sie z gorszymi od siebie samicami. jest to uwarunkowane biologicznie i ewolucyjnie- facet podswiadomie chce rzadzic samica, a ma na to szance tylko wtedy, kiedy ona ma nizsza pozycje spoleczna (pomijamy patologiczne wyjatki, DDA i inne) kobieta natomiast, z natury ulegla, potrzebuje tej uleglosci. ale znowu- moze ulec tylko silniejszemu, dominujacemu samcowi z lepsza pozycja spoleczna. prosze wiec nie porownywac motywow kobiet i mezczyzn. maja ten sam kierunek, ale przeciwne wektory. ja mam 25 lat, mieszkanie, samochod, dobra prace (sporo powyzej sredniej krajowej) wyksztalcenie i jestem ladna, zadbana, cwicze. nie zwiaze sie z mezczyzna, ktory ma gorsze wyksztalcenie, mniejsze mieszkanie, nizsza lub porownywalna pensje, gorszy samochod, itp. oczekuje od partnera, zeby byl wyzej ode mnie, bo po prostu chce, zeby to on kierowal zwiazkiem, rodzina. a nie moglabym pozwolic na kierownictwo jakiemus nieudacznikowi, ktory pracuje w Biedronce przykladowo. paniatne? :-) prosze sie nie obruszac, przedstawiam sytuacje maksymalnie obiektywnie. tak postrzega sprawe 99% kobiet na swiecie. wiec, tytulem konkluzji: Panowie: jesli pracujecie w Biedronce, w budowlance, jesli wasze wyksztalcenie konczy sie na technikum, zawodowce lub marnej prywatnej uczelni, jezeli nie macie mieszkania- nie liczcie na to, ze kobieta sukcesu zwroci na was uwage. to tak nie dziala. celujcie w swoja lige, a nawet ciut nizej. jesli natomiast jakims cudem zwroci na was uwage kobieta o lepszym statusie spolecznym i do tego wejdziecie z nia w zwiazek (co jest malo realne)- zawsze bedziecie na gorszej pozycji. uwarunkowania ewolucyjne. no i nie bedziecie podniecac kobiety. mam w pracy taki przypadek, chlopak szeregowy pracownik jest w zwiazku z dziewczyna z bogatej rodziny, pracujaca wysoko w dministracji panstwowej. efekt t6ego taki, ze ona rzadzi w zwiazku od a do z, a seks uprawiali ostatnio w pazdzierniku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Piotrek nie mozesz tak myslec,musisz ryzykowac:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Piotrek przyjedz do mnie na urlop ,jak mozesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dan 22 przyjedz do mnie na urlop:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie ma chetnych do przyjazdu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wydaje mie się, ze na każdego przychodzi czas. mam 25 lat i się po raz pierwszy zakochałam. wszystkie wcześniejsze znajomości były powierzchowne i krotkotrwale. za miesiąc lecimy razem na urlop:) tobie tez się w końcu uda. bądź dobrej myśli:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×