Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość żałosna Polka

Myślę o jego byłej

Polecane posty

Gość żałosna Polka

Codziennie... To chore. Pisałam o tym chyba ze trzy razy, od tak by się oczyścić. Ja wszystko wiem... Gdy sama czytałam kiedyś podobne posty, śmiałam się, bo nie potrafiłam zrozumieć jak można żyć czyimś życiem. A teraz robię to samo... Oczywiście w ukryciu przed moim chłopakiem. Mam świadomość, że to jest dziwne, świadczy o zaniżonym poczuciu własnej wartości i dokładnie się z tym zgadzam. Nie oznacza to oczywiście, że jestem nieatrakcyjna, bo wręcz odwrotnie. Jestem starsza od niej, o wiele mniej imprezowa, co jest idealne dla mojego mężczyzny. Wiem, że ona jest jeszcze dzieckiem, często imprezy, zdradziła go. Z tego co kiedyś od niego wyciągnęłam, zrobiła to z innym w klubowej łazience... No masakra. Więc dlaczego tak bardzo się nią przejmuję i jej życiem? Chyba z powodu jej urody. Jest naprawdę śliczna. Jednak jak wiadomo, ładna miska jeść nie daje. Może boli też to, że ona jest jego pierwszą miłością, mieszka w innym mieście i nigdy jej nie widziałam na żywo. A być może w tym roku dojdzie do tego, że będziemy w jej mieście. Wiem, że pod względem charakteru i podejścia do życia przypasowałam bardziej mojemu mężczyźnie. O mnie nie musi się martwić, bo na imprezy naprawdę przestałam wychodzić, ot się wyszalałam w życiu. Nie to, żebym była narcyzem, ale po prostu wiem, że jestem dojrzalsza i wiem, że tym jakby "plusuję" sama sobie. Czuję się "lepsza", gdy wstawiamy jakieś wspólne posty. Wiem, że ona jeszcze czasem myśli o moim chłopaku i wtedy czuję się jakaś wywyższona. Boże, jakie to chore... A jednak wiem, że to chore wszystko... Aż wstyd się przyznać, ale muszę to wyrzucić z siebie. Wyszukałam jej profile społecznościowe, codziennie na nie wchodzę, znalazłam jej znajomych. Dzięki temu wiem co się dzieje w jej życiu, z kim się spotyka aktualnie i co mniej więcej słychać u jej znajomych. Jakiś czas temu chłopak pokazał mi jakąś jej przyjaciółkę i opowiedział pewną anegdotę. Dopytując udawałam, że nie pamiętam jak dziewczyna ma na imię. A dokładnie wiedziałam o kogo chodzi, bo wyszukałam dziewczynę... Czuję się czasem jak jakiś szpieg... Gdybym była na miejscu chłopaka i dowiedziała się o czymś takim, zerwałabym ze sobą i pomyślała o psychiatryku. Tak, zgadzam się. Nie boję się nazwać tego... obsesją? Próbowałam nie wchodzić na jej profile, ale udawało mi się to na kilka dni maksymalnie. Tak samo miałam wrażenie, że może ona pisze do mojego chłopaka (bo przed nami chciała do niego wrócić), ale widzę, że faktycznie nie utrzymują kontaktu. Na co dzień nie daję po sobie pokazać, że mam jakiś problem. Jestem wręcz towarzyską osobą, uważaną za atrakcyjną, przyjazną, bez problemów z nawiązywaniem kontaktów. Sama ze sobą czuję się jednak dziwnie. Może ją zablokuję... Nawet moja przyjaciółka nie wie o moim codziennym "rytuale". Rano wstaję- portale społecznościowe, w tym jej. W ciągu dnia podobnie. Przed snem tak samo. Nie oczekuję żadnych porad, bo wiem, że powinnam ją zlikwidować. Sama wpędziłam się w to g... Wystarczy ją zablokować, wystarczy samozaparcie. Wiem, że bez niej w mojej głowie będę szczęśliwsza i będę się skupiać na czym innym, niż na tym co dzisiaj robiła i z kim :o Jakie to żałosne... Co ja mam w głowie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Lepiej Ci? Jeszcze trochę, i wylądujesz w psychiatryku, piszę powaznie. Byly tu tematy o zazdrosnikach, którzy nękali swoich partnerów , dręczyli ich przeszloscią, uprzykrzali zycie, zatruwali związek... Ty zatruwasz najpierw siebie, ale i związek. Zastanów się, czy nie jestes jakąś masochistką psychiczną, która lubi się dręczyć przeszłością. Jak nie jakąś ex, to nieudaną imprezą, niezdanym egzaminem, czymś, czego nie mozna zmienić, poprawić, bo już BYŁO. Wydajesz się rozumną kobieta, dlatego się wpisałam, bo na pustaczkę szkoda czasu. Zrób to wreszcie, i zlikwiduj ją, i zlikwiduj swój nałóg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×