Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

okropny dylemat

Polecane posty

Gość gość

Mamy pol roczna córkę i po ślubie jesteśmy 3 miesiące mam problem z treściami Meza którzy nie byli na naszym slubnie usprawiedliwiajac się ze na ich ślubie również rodziców nie bylo poza tym nie robilismy żadnego dużego wesela bo nas nie stać to kolejny ich powód bo po co maja jechać na pol godziny do urzędu a później wracać do domu.a dodaj ze robilismy przyjecie male u mnie w domu. Słyszymy ciągle wyrzuty ze na nic nas nie stac jak to oni mowia nie zyjemy dobrze . ze nie mamy swojego domu bo mieszkańcy u mojej mamy jesteśmy młodzi po 20 lat maz22 trudno odloyc na budowę domu w tym wieku przy małym dziecku ja naburlopie macierzynaskim. Maz sobie z tego nic nie robi chce tam jeździć i pomagać nadal przy gospodarstwie. A mnie krew zalewa ze poświęca im tyle czasu bo każdy weekend a oni pluja nam w twarz .. Nigdzie nie jezdzimy na Zadné wycieczki nic nie zwiedzany w wolny weekend bo przecież trzeba jechać do rodziców i pomagać.. Przerasta mnie ta sytuacja i zachowanie Meza. Może ktoś na to spojrzy z dystansem może to ja przesadzam. A może powinnam ustalić jakaś granice i odciąć pepowine syna z rodzicami. Proszę o poważne komentarze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odetnij póki czas albo jest z toba albo z rodzicami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×