Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Zakochana w zonatym

Polecane posty

Gość gość

Witam wszystkich, długo zastanawialam sie kogo mogłabym poradzić sie w tej trudnej dla mnie sprawie ponieważ żyje w ukryciu i nie moge nikomu zwierzyć sie z tego co dzieje sie w moim życiu. Poznałam go ponad rok temu, jest moim szefem. Od razu sie polubilismy, byliśmy przyjaciółmi przez dłuższy czas az w pewnym momencie cos miedzy nami zaiskrzylo. Zaczęły sie flirty, spojrzenia, częstsze zmiany razem. Od poczatku jednak wiedziałam ze on ma żonę i dziecko wiec oboje zawsze wiedzieliśmy ze miedzy nami do niczego nie dojdzie. I nie pozwalalismy na to. Któregoś jednak dnia stało sie, pocalowalismy sie i od tego momentu zaczęliśmy sie spotykać. Spotykamy sie w pracy jednak nikt o niczym nie wie, i spotykamy sie w hotelu po pracy 2-3 razy e tygodniu. Często nawet nie po to zeby uprawiać seks tylko spędzić ze sobą czas. Od zawsE mi to nie pasowało ze jestem osoba ktora rozwala małżeństwo i zabiera ojca dziecku, jednak oboje nie potrafimy tego zakończyć. On ma 40 lat, ja 28. Ożenił sie z żona po 4 Msc znajomosci, 7 lat temu dla wizy- ona jest amerykanka. Potem zaszła w ciąże, po 2 latach i urodziła im sie córeczka ktora on kocha najbardziej na swiecie. Ich małżeństwo przez 3 lata było na odległość- ona wróciła do USA a on został tutaj i odwiedzał ich bardzo często . Jednak rok temu ona tu sie preprowadzila i mieszka tu na stałe. Jednak nienawidzi tego kraju, tęskni za USA i cały czas go namawia zeby tam soe przeprowadzili. On jednak noe chce bo chce tutaj żyć. Mowil mi na samym początku ze czuje ze ona sie wkoncu wyprowadzi do stanów. Wariujemy za sobą, jestesmy ze sobą 4 Msc i oboje nie potrafimy przestać o sobie myślec. Mnie to wykańcza, jednak nigdy nie czułam niczego takiego do nikogo. Jestem w stanie zaakceptować jego krzywdzący dla mnie bagaż, mimo iż nigdy przenigdy w życiu nie sądziłam ze zostanę ta druga. Sama nie wiem czy moge od niego wymagać jakiś zobowiązań w stosunku do mnie po tak krótkim czasie czy powinnam to zakończyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
G****o nas to obchodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Deviant
Tobie i jemu bliżej do zwierzęcia niż człowieka coś mi się wydaje. Tobie dlatego, że tylko instynktem się kierujesz, a jemu, bo jest po prostu bydlakiem. Co to za człowiek musi być, jeżeli bedąc w związku małżeńskim( przysięgał- czy słowo ma znaczenie?;))zdradza, sam Ci powiedział, że ślub dla wizy(wyrachowanie). Do tego jeszcze brak odpowiedzialności( spłodzenie dziecka i kochanie oczywiście najbardziej na świecie, na odległość, to prawda, miłość nie zna granic;))). Po pierwsze, gdyby nie chciał, to by nie zdradził, więc akurat Ty jesteś ostatnią winną. A po drugie, żeby być w porządku wobec Ciebie, to powinien się rozwieść. Jesteście żałośni, ale ogólnie przyjemnego roochania, przyjemnych uczuć wobec siebie, wspaniałych przeżyć wspólnych, inspirujących rozmów. Teraz jesteś jeszcze zauroczona i myślisz sercem i cipą, zapominając o rozumie(to wyczyn, trzeba przyznać).:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On nie chce odejść od żony, więc to co piszesz o ich małżeństwie jest tym co sama sobie wyobrażasz, na pewno coś do siebie czują i nie chodzi tylko o wizę Być może łączy ich teraz to co stworzyli a z braku wspólnych chwil jest odskocznia tj.romans Ty jesteś od niego młodsza i zauroczyl się Twa świeżością kryzys wieku średniego mu kiedyś minie Nie warto pokładać nadzieji w tym związku jeśli najpierw nie rozstanie się z żoną już czujesz że jest źle skoro to napisałaś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość dzina
Autorko. Przysięgi nic nie znaczą jesli nie kocha zony. Mysle ze jest w ich zyciu pewna nie pewność i zycia dalszego. Łączy ich dziecko ale rekacja miedzy nimi slaba skoro sami nie wiedza co chca. Ona do Usa a on w Polsce to nie przetrwa. Ozenila sie tylko dla papierka. Nie wiem dla mnie to nie jest milosc. Jesli cos do niego czujesz to walcz o milosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko czy nie czytaz statystyk,albo wypwiedzi kochanek. Dlaczego wchodzicie w gowno i angazujecie sie w toxyczna dla was relcje.Tak potrzebujecie milosci ze nawet diablu zaufacie ze was kocha? Jesli potrzebny ci adorator to nie myl tego z miloscia, to nie milosc,to manipulacja z jego strony zeby on sie dowartosciowal twoim kosztem.Wycisnie z ciebie wszystko i zostawi na pozarcie otoczenia,-chcesz tego? Czy on by sie zgodzil na taka role? ktora ci zafunduje zeby miec wszystko co przyjemne dla niego,to nie milosc to przeklenstwo! Przeklenstwo bo jestes ofiara,a wszyscy wokolo beda cie rozrywac na drobne strzepy i to zywcem,bo bije sie slabych ,a kobiety sa slabe i nie beda bily jego ,ty zaniego dostniesz po pysku-uciekaj albo porozmawiaj z jego zona o swojej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uwazaj na siebie. Tez mysle, ze to kryzys i zauroczyl sie Toba. Znacie sie krotko, nie planuj niz z nim. Potrzebuje czulosci i rozmowy. Wpadlas mu w oko i stalo sie. Kazda kobieta, ktora byla kochanka opisuje to w ten sposob. I kazda myslala, ze u niej jest inaczej. Ale mylila sie. Porozmawiaj z nim o tym. Przede wszystkim skonczcie z tym seksem. Tylko rozmowy. Potem rzadziej. Zle ze razem pracujecie, nie uwolnisz sie od niego. Zwlaszcza ze wcale tego nie chcesz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zwolnij sie z pracy i odejdz od niego. Nie niszcz malzenstwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ha ha :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
żal mi cię dzifko !!! podszywająca się i wymyslone historie tworzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tez kiedys mialam podobna akcje z zonatym, ale do niczego nie doszlo bo pomyslalam sobie ze on ma dzieci i one nigdy nie wybaczylyby mu zdrady, i ze dalby dziadowski przyklad swojemu synowi. Nie chodzilo mi o zone, bo ich malzenstwo dawno bylo fikcja, ale wlasnie o te dzieci. Jesli chcial miec inna kobiete najpierw nalezalo sie rozwiesc. Pozniej wiem ze odszedl od niej, probowal sie kontaktowac ze mna ale ja juz bylam w normalnym zwiazku. Do dzis ciesze sie ze nie zrobilam tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zapytaj się jak wyobraża sobie waszą dalszą znajmość ?Co ci odpowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krytykujecie ją ale może na prawdę on się w niej zakochał, zdarza się tak ,że małżeństwo nie jest szczęśliwe choć racja że wobec tego powinnien się z nią rozstać i rozpocząć układanie życia z Tobą autorko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja poznałam faceta z którym od 3 lat rozwodzia się żona bo chciała ułożyć sobie życie bez niego .Kiedy rozwód orzeczono odwołała się od decyzji ,ze teraz chce rozwodu z jego winy ,bo kochanek uciekł to kogoś trzeba ukarać i pisze teraz donosy pozwy oczernia go że był pedantem czystości i od niej i dzieci jej wymagał przesadnie .Ja myśle że tym głupim żonom co nie wiedzą czego chcą powinno się odbierać męzów choćby na złośc ,ze nie szanują co mają .Same zdradzają a winic chcą męża .a jak kochaś kopnie taką kuuuu to musi zemscic się ale nie na sobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×