Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy ja wyolbrzymiam?

Polecane posty

Gość gość

Pierwszy raz opisuję na forum swój "problem". Chodzi o to, że mąż w niedzielę (Dzień Kobiet) zaproponował, że pojedziemy z dziećmi do teściów, zostawimy tam dzieciaczki a my pojedziemy gdzies na obiad za miasto. Ok, fajny pomysł bo ostatnio nigdzie nie wychodziliśmy. Pospacerowałam chwilę z dziećmi u teściów, weszłam zeby nakarmić maluszka, a teściowa w tym czasie kończyła robic obiad. Slyszalam jak w kuchni mówi do mojego męża, ze bez obiadu nigdzie nas nie wypuści (nie wiedziala, ze chcemy jechać cos zjeść, a mąż jej nic nie powiedzial). Przyszedł do mnie i powiedzial, ze może zjemy tu obiad i pojedziemy na lody do galerii. Byłam zła, ale nie chciałam sie z nim tam kłócić. Wypad na lody w nowej galerii gdzie byly dzikie tłumy skończył się nerwami i kłótnią- również z innych powodów, które się nagromadziły. Ciche dni trwają do dziś. Zdenerwował mnie zmianą planów po jednym tekście teściowej. Może powinnam się odezwać, ale to on mnie zaprosil i myślałam, ze mu zależy na wspólnym wyjściu. Spokojnej rozmowie w fajnej restauracji a nie gonitwie po galerii. A on nawet nie powiedzial jakie mieliśmy plany i został na obiadku. Czy ja wyolbrzymiam i niepotrzebnie strzeliłam focha?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Troszkę wyolbrzymiasz.... Takie problemy to i ja chciałabym mieć. Mimo wszystko wyszliście, czy ten obiad za miastem to taka ważna rzecz? Trzeba było pójść do cukierni na lody a nie do galeri

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przesadzasz -wiadomo,ze masz duzo stresow przy maluchu i odreagowalas na mezu zupelnie niepotrzebnie bo on chcial dobrze- wyciagnac Cie z chaty ,a Ty zapuscilas focha..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiem, ze to durny problem i głupio mi było o tym pisać, ale zdenerwował mnie tym jak nigdy. Zależało mi na tym wyjściu, bo mamy 2 malych dzieci (3 lata i pól roku), jestem teraz w domu na macierzyńskim więc chciałam wyluzować, spędzić miło czas, a na takie wyjścia nie możemy sobie często pozwolić. Lody miały być w naszym ulubionym miejscu na Starym Mieście, ale akurat nie bylo gdzie zaparkować bo z powodu Dnia Kobiet i nowo otwartej galerii byly tlumy, dlatego postanowiliśmy zaparkować na parkingu w galerii i tak to wyszlo.... Oj dużo by tu pisać bo kłóciliśmy się po wyjściu od teściów, juz nie tylko o ten obiad.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Troszke glupio wyszlo faktycznie no ,ale takie jest zycie...Macie dwojke wspanialych dzieci i warto pracowac nad zwiazkiem ,milczenie jest zlym rozwiazaniem najlepiej o tym pogadac na spokojnie bez emocji przy jakims winku woeczorem ? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Inaccessible89 - mąż wie dlaczego "strzeliłam focha", dokladnie mu to wyjaśniłam, ale twierdzi, ze zmienił plany bo mi i tak na niczym nie zależało... I nie wiem na jakiej podstawie tak sądzi bo b.sie ucieszylam, ladnie ubralam i nawet kupiłam nowe buty, zeby pasowaly do stroju....ale nie ważne, on wie lepiej. Dla mnie problem jest w tym, ze on nie potrafil odmówić swojej mamie i zmienił nasze plany. Przyszedł do mnie z tej kuchni i szeptem mówi, ze może zjemy jednak tu, chyba zeby mamy nie urazić i nie tłumaczyć się jej dlaczego chcemy zjeść w restauracji....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gość z 11.00 - chciałabym pogadać na spokojnie, ale to ja zawsze pierwsza wyciągam rękę, a on teraz ucieka z tym problemem przed komputer co jeszcze bardziej mnie złości i nie mam ochoty z nim rozmawiać. Zresztą jemu jest tak chyba dobrze. Może to wydawać sie głupie, ale ta sytuacja bardzo mnie zranila, bo tak jak pisałam nie mamy ostatnio możliwości, żeby często wychodzić, a jak nadarzyła się okazja (tesciowa chetnie zostaje z dziećmi), sam to zaproponował, a w ostatniej chwili zmienia plany pod wpływem mamusi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Twoja teściowa przygotowała obiad, więc niegrzecznie byłoby nie zostać na nim. Twój maz zachował się w porządku, a Ty wyolbrzymiasz, bo nie masz innych problemów. Zachowujesz się jak małe dziecko, które wpada we furię, gdy nie dostaje tego czego chce. Powiniście obydwoje przeprosić się z mężem i zaplanować kolejny wypad

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakoś tak to z tymi facetami jest, że jak im się nie powie, to się nie domyślą. Powiedz mu, o co jesteś zła i na co liczyłaś. Powiedz, że wkurza Cię, jak się chowa przed komputerem, zamiast porozmawiać. Na Twoim miejscu też bym przeprosiła za ciche dni - najpierw zgadzasz się na coś, wbrew sobie, a potem masz pretensje, że facet nie zgadł, że chciałaś coś innego i tłumisz w sobie stare żale. Ja mojemu musiałam tydzień wcześniej zakomunikować "zostawmy dziecko na parę godzin i chodźmy na kawę na Stare Miasto". Pewnie, że fajnie byłoby mieć niespodziankę, no ale nie wyszłam za jasnowidza :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak wyzej trzeba ze soba rozmawiac i jasno komunikowac pewne rzeczy inaczej wszystko sie w p**du rozpieprzy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Inaccessible89 - "czy są jakieś powody....."? Właśnie chyba są bo mąż rozmawiając przez telefon ze swoja mamą nie powiedzial je, ze chcemy zostawić dzieci i wyjść do restauracji. Zrobil to dopiero u teściów w domu, gdy teściowa kończyła obiad. Nie wiem dlaczego tak postąpili, nie słyszałam jego rozmowy telefonicznej z mamą, byłam pewna, że powiedzial o naszych planach i wszystko jest jasne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Daj już spokój, bo męczysz. Nic nie stało się takiego, a ty przeżywasz to, jak zdradę. Zejdź na ziemie, dobrze ci radzę, bo w innym przypadku mąż cie zostawi, bo będzie miał dość twoich fochów i fanaberii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja pierdziele chlop zwyczajnie zapomnial powiedziec matce ,a potem jak ona sie naszykowala to faktycznie glupio isc sobie do restauracji ,nie pomyslalas ze byloby jej zwyczajnie przykro?Zabral Cie na deser przeciez wiec nie wiem o co masz focha,..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×