Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość przyszlamama25

Urodzę dziecko z fragmentem mózgu

Polecane posty

Gość przyszlamama25
Nasze rodziny nie pochwalają naszej decyzji. Moja mama od początku namawiała mnie na aborcję, mówiła, że zdrowe dziecko ciężko wychować, nieprzesypia się nieraz nocy, ale zdrowe wyrasta, a chore będzie wielkim ciężarem przez reszte naszego życia i w dodatku jesteśmy raczej biedniejsi. Moja mama stwierdziła, że napewno usunęłaby taką ciążę, bo to dziecko nas rozczaruje i zniszczy nas psychicznie i nasze małżeństwo. Że jestem młoda, mogę przeciez jeszcze nie raz w ciążę zajść i urodzić zdrowe dziecko. Zdanie teściowej oraz naszych ojców jest takie samo. Po naszej stronie jest tylko nasz lekarz. Ja jestem coraz bardziej załamana tym dzieckiem, boję się, ze nie damy rady, wybieram się do psychologa poi wsparcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Medycyna to BIZNES!!! Nigdy o tym nie zapominaj. w 99% wypaków mają pacjętów w du/pie i używaja ich jako króliki doświadczalne. Natura wie najlepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zrozum, że tu już nie chodzi o was, ale o dziecko. Chciałabyś być na jego miejscu i się urodzić?? Chociaż co to za pytanie..to biedactwo nawet nie będzie sobie zdawało sprawy jakie cierpienie mu zadaliście. W takim razie po prostu pomyśl na co skazujecie to biedne maleństwo i zastanów się czy to co zamierzacie zrobić jest dobre...czy to dziecko będzie szczęśliwe? Tak naprawdę..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W moim mieście mieszka pewna dziewczyna z matką chora na tę chorobę. Mama prowadza ją na wózku inwalidzkim. Odkąd pamiętam te dziewczynę widziałam zawsze uśmiechnięta, ona widzi i rozmawia z ludźmi. Ma ten charakterystyczny przykurcz mięśni, dzisiaj medycyna jednak działa cuda jeszcze nie wiesz co dokładnie będzie dolegało twojemu dziecku, możesz jednak juz teraz sprawdzić czy słyszy. Włącz muzykę głośno gdy będzie spało, i sprawdź czy zareaguje czy zacznie się ruszać. Wystaw brzóch na światło i sprawdź reakcję rób to kilka razy żeby się upewnić. Ta dziewczyna dzisiaj jest dorosłą kobietą, nie ma normalnego życia jak inni, ale nie ma tez najgorszego mama bardzo o nią dba, myślę, że twoja rodzina w końcu się do twojego dziecka przekona i pokochają je. Tereaz czuja żal i złość, ale z czasem będzie dobrze. Co do leków, to sa rózne fundacje i ośrodki rehabilitacyjne, opieka społeczna na pewno wam pomoże, dowiesz się tam co ci przysługuje i twojemu dziecku, może jakaś renta. Bądź dobrej myśli. Nie kłóć się z mężem, po prostu przytul się do niego nastęopnym razem zamiast się denerwować nawzajem, nawet jak on będzie zaczepny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Takie dziecko to prezent od pana Boga ,możesz go przyjąć lub odrzucić".To cytat z książki"Poczwarka"Doroty Terakowskiej,bardzo polecam Ci autorko przeczytać.W tej książce jest wiele prawdy,wiem bo miałam takiego chorego braciszka,nie na Downa ale jeszcze bardziej upośledzonego.Takie chore dzieci kocha się jeszcze bardziej niż zdrowe.To nie przypadek,ze pojawiło się w Waszej rodzine,Bóg da Wam siłę aby to wszystko dźwignąć,a takie dziecko zmienia tak człowieka,że wie się jaki jest sens życia.My mimo tego cierpienia jesteśmy wdzięczni że to dziecko było w naszej rodzinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kurna, CZEMU lekarze namawiają kogokolwiek na donoszenie chorej ciąży. Na aborcję zresztą też nie powinni namawiać. Zadanie lekarza powinno zaczynać się i kończyć na diagnozie i poinformowaniu o medycznych aspektach wady. Moim zdaniem wasz lekarz nie powinien wykonywać swojego zawodu. Podjął decyzję za was, a to nie on będzie ponosić jej konsekwencje. Współczuję. Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to provo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak można tak powiedzieć? Lekarz to nie rzeźnik, żeby stwierdzić zimno, jaki jest stan narządów i tyle. Musi być człowiekiem. Ten się spisał. Wspiera rodzinę w przyjęciu dziecka, jego życia. Lekarz nie jest od tego, bo namawiać do zabicia kogokowiel, ale, by pomóc każdemu człowiekowi, również choremu dziecku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sory ale jestes nienormalna powinnas usunac te ciaze nie dosc ze zniszczysz swoje malzenstwo cale zycie zmarnujesz zniszczysz sie psychicznie i do tego to dziecko bedzie cierpiec powinnas usunac i za jakis czas zajsc w 2 ciaze nie rozumiem twojej decyzji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zostaw to dziecko w szpitalu. Do adopcji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie usunelas teraz juz za pozno ja bym na twoim miejscu zostawila w szpitalu nie dasz sobie rady psychicznie spieprzysz sobie cale zycie maz moze 1 nie dac rady i odejdzie a ty zostaniesz sama i nieszczesliwa i bedziesz zalowac ze urodzilas jestes mloda masz meza urodzisz jeszcze zdrowe dziecko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie namawiajcie jej czy ma urodzić czy nie, to jej decyzja, bo ja napewno nie urodziłabym, jako matka nie mogłabym patrzeć jak dziecko się męczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie namawiamy bo juz i tak za pozno ona chce urodzic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja powiem ci tak, mój brat urodził się niepełnosprawny. Lekarze namawiali rodziców do oddana dziecka do domu dziecka. Było to 40 lat temu więc aborcja raczej nie wchodziła w rachubę. Zmierzam jedynie do kwestii wpływu takiego dziecka na rodzinę, rodziców itd. Generalnie do 20 lat mój brat chodził, uczęszczał do specjalnej szkoły. Nagle zaczęły się przykurcze , chłopak wylądował na wózku potem już tylko i wyłącznie leżał , bo tak go powyginało że siedzieć nie mógł. Odleżyny wielkości dłoni. Kasy ile na jego leczenie poszło - nie zliczę oczywiście odbiło się to na całej rodzinie finansowo jak i psychicznie. Mama psychicznie nie dała rady. Wszystko było na głowie taty. Ale już nie tak żal mi rodziców jak mego brata. Ból który musiał znosić był nie do opisania. Krzyki, jęki, ciągle miał łzy w oczach ( nie mógł mówić, oczy mówiły za siebie) . Powiem wam , że ja chyba psychicznie nie dałabym rady z chorym dzieckiem wiedząc z doświadczenia , że takie życie to wegetacja , cierpienie. Co to za życie ? A widok mego taty z umierającym mu na rękach synem do końca życia zapamiętam. Nie ma nic gorszego chyba jak śmierć swojego dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dodam, że małżeństwo moich rodziców skończyło się z dniem pojawienia się mego brata na świecie. Praca, dzieci plus chore dziecko ich pokonało. Miłość zamieniła się w nienawiść, poczucie winy. Nerwica i choroba psychiczna mojej matki. Każde z nas ( rodzeństwa) ma nerwicę. Byliśmy obok więc nie doznaliśmy miłości takiej jaka powinna być. Teraz jest faktycznie łatwiej w pewnych kwestiach. Medycyna jest na innym wyższym poziomie. Ile razy medycyna też się pomyliła. Zamiast zdrowego dziecka rodzi się chore ( np. mimo usg dziecko nagle rąk nie ma ), i odwrotnie. Sama przeżyłam 2 ciąże i bałam się jak ognia nie tego ze też mogę mieć chore dziecko. Tylko wiedząc jak to wygląda potem jak dziecko jest już dorosłym ,,warzywem,, - nie - nie dałabym rady naprawdę ... ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś najprawdopodobniej skończy się ta historia tak rozwiodą się mężuś znajdzie inną która urodzi mu zdrowe dziecko ty do końca życia będziesz opiekować się roślinką w biedzie i trudzie aż zwariujesz psychicznie Bóg chciał ci tego oszczędzić ale ty sprzeciwiłaś się jego wyrokowi bo posłuchałaś lekarza każdy biolog powie ci że takie ciąże są przez organizm same odrzucane jak są w nich nieprawidłowości x niestety masz racje, moja ciąża rozwijała sie prawidłowo, niestety lekarze zwlekali z cc mimo ułozenia posladkowego ,moje dziecko ma 16 lat,ja 41 -nie mam życia a dziecko cierpi ,wiem to ,ma przykurcze ,nie może przełykać ,jestem z tym wszystkim sama samiuteńka, mąż wymiekł po trzech latach ,ma dwie zdrowe córeczki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może zależy też kto ile ma jakiej pomocy. Od moich rodziców odwróciła się cała rodzina. To też ważne jak jest wsparcie u najbliższych. Kurczę bardzo Ci współczuję, i modle się by jednak wszystko było ok. I dużo siły, wsparcia od najbliżyszch bo to cenne jak cholera. !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ta dziewczyna postanowila urodzic to dziecko i bedzie go wychowywac pielegnowac nawet gdy durny maz odejdzie, po narodzeniu pokocha szalenczo to dziecko i nie opusci az do smierci jego. To wartosciowa mila kobieta, ja tez podtrzymywalam ciaze- moja kochana coreczke ktora choruje. Za nic w swiecie bym nie oddala, nie opuscila. Dziecko to da ci sile i milosc, powodzenia dziewczyno, dziecko czy zdrowe czy chore to zycie i tsk jest ciezkie, przyzwyczaisz sie do takiego zycia, do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gdy urodzi to dziecko to odrazu pomysli: cale szczescie ze nie usunelam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No jeżeli tak będzie, starczy sił i poświęci się całym sercem dziecku to pewnie że da radę. Niepełnosprawność mojego brata i jego smierć mojej rodzinie dała popalić, natomiast dużo pozytywnych wniosków wyciągneła z tego moja córka. Wychowywała się ze swoim wujkiem , i wie co to niepełnosprawność i wie , że takie osoby trzeba kochać, szanować i pomagać. A przede wszystkim nie wytykać palcami, nie śmiać się. Zaprzyjaźniła się z dziewczynką z niedorozwiniętą reką, i broni jej przed kąśliwymi innym dziećmi. Czy wolałabym by brat się nie urodził ? Nie wiem, dla mnie ważne było że żył, ale widząc go cierpiącego - nie wiem czy on chciał żyć. Tak żyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to nie bedzie zycie dla nikogo tylko wegetacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiecie czy nue bedzie widziec i slyszec, nic nie wiecie, kazde dziecko jest inne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co ma je k***a zabic? P****alo was? To dziecko jsst juz duze, nie wolno usuwac, wezcie nie p********e glupot

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
miala czas na to by je usunac kiedy byla na to pora

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
spieprzylas sobie zycie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co wy pieprzycie :O przecież w piatym miesiącu można było jeszcze usunąć lekarz poinformowal ja w piatym miesiącu, wiec miała jeszcze miesiąc aby się zdecydować na aborcje jeśli dziecko jest mocno chore to można dokonywać aborcji do 6 miesiaca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak czy siak ona go urodzi może zamiast płakać nad rozlanym mlekiem pomódlmy się za to dziecko aby Bozia zrobiła cud i było całkiem zdrowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Źle zrobiłaś, że nie usunęłaś ciąży. Teraz będzie już tylko coraz gorzej. Przykro mi, ale taka prawda..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×