Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość foreveralone

ex pisze

Polecane posty

Gość foreveralone

Może infantylne pytanie, bo nie jestem nastolatką, ale trochę mnie to nurtuje. Jakieś 5-6 miesięcy temu rozpadł się mój 4-letni związek. Sytuacja skomplikowana, ponieważ sama nie wiem do końca dlaczego. Czy było to wypalenie, czy on kogoś poznał (wiecznie nos w telefonie, brat go widział kilka razy z jakąś "koleżanką z pracy" na mieście), w między czasie spiął się z moją matką. Już wcześniej zaczynało się sypać między nami, oddaliliśmy się, nie mieliśmy wspólnych zajęć. Dawał mi do zrozumienia po tym spięciu, że on nie chce tego, że to moja wina, bo nie może na mnie polegać (co nie jest prawdą) i takie pierdoły wymyślał, oczerniał moją matkę w smsach, ale ja wiedziałam o co chodzi, bo naiwna i głupia nie jestem. Chciał mnie wkuć, żebym to ja się obraziła i zerwała. Powiedziałam, że jak nie ma jaj, żeby to załatwić w inny sposób to jest wolny. Nie jestem typem dziewczyny, która będzie kogoś trzymać na siłę, płaszczyć i łudzić się, że kiedyś będzie wspaniale. Jak ktoś mi mówi nie - to nie! Starałam się zapomnieć, zerwać kontakt. Tak już mam. Po co się katować? Nie chcę cierpieć, nie obchodzi mnie to co robi, czy kogoś ma, jak się czuje, nie szpieguję go, ale życzę mu jak najlepiej, bo może z kimś innym będzie szczęśliwszy. Nie tak jak te laski, które stają na drodze, żeby tylko były nie miał lepiej od nich. Parę razy do mnie pisał co u mnie, jak spędziłam sylwestra, co u rodziny (świetnie - pyta co u rodziny, jak wcześniej jechał mojej matce. To takie dwulicowe myślę sobie, ale nie chcę się kłócić w sieci i wytykać mu jego błędów). Czasem odpisywałam, czasem nie, bo jak mogłam się czuć tak kończąc ten rok na smutno? Nie będę już człowieka olewać i odpisuję zazwyczaj bez emocji, że jakoś leci. Bo szału nie ma. Dom, praca, czasem imprezka, mam 2 "adoratorów", ale nie chce mi się niczego zaczynać, szara rzeczywistość. Co go to obchodzi? Ja chcę zapomnieć, a tu nagle w skrzynce jego smsy. Po co tak dopytuje? Z ciekawości? Z pokory? Z troski? Czy chce wybadać grunt, albo wbić szpilę? Jasne, że nikt mu w mózgu nie siedzi, ale może jest na to jakaś reguła :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ex zwykle pisze lub chce wrócić, jak mu nie wyjdzie z tą, co była po nas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
poza tym ex zawsze, ale to zawsze się odzywa - nie zdarzyło mi się, by któryś z moich byłych w jakimś momencie mojego życia nie odezwał się... zwykle są to złe momenty - te, w których już kogoś mamy lub te, w których zdążyłyśmy się wyleczyć z miłości nie wiem, czemu to robią - może to syndrom cyca i potrzeba utulenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość foreveralone
heh, też o tym myślałam ;). Tak naprawdę z moją rodziną miał jak u Pana Boga za piecem, bo jesteśmy z 2 różnych rodzin. U mnie porządek, ale nie restrykcja - ile razy był na zakrapianych imprezach, na bezpłatnych wakacjach, nikt na nikogo krzywo nie patrzy, bo sobie zapali czy wypije. Nie jesteśmy forsiaści, ale żyjemy raczej na dobrej stopie. U niego to raczej wszystko rozbite było. Tamto spięcie było niepotrzebne, a nawet nie wnikając czyja to wina (bo nie wiem do końca, bo mnie przy tym nie była) była to przecież wyczucie nakazuje, że osobę starszą, która wiele dla niego zrobiła należy przeprosić, a nie opierać się na męskiej dumie. Nawet ściemnić, że wypiłem nie wiedziałem co robię i myślę, że wybaczyła by. To już nie pierwszy raz, bo tak samo spalił sobie grunt u mojej bliższej koleżanki i dlatego ja nie będę dorosłego chłopa z magistrem tłumaczyć i błagać na kolanach swoją matkę! To z koleżanką wyprostowałam, bo powiedziałam, że nie będę wiecznie wybierać, ale ona i tak ma żal za tamto. A ja przecież nie odwrócę się od matki, bo on miał taki kaprys. A nawet jeśli to trzeba było nie przekładać tego na relacje w związku. Wniosek? Chyba był ze mną dla rodziny i korzyści. Tak mi się wydaje, że dopiero poczuł co stracił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
*mnie przy tym nie było :P jakiś chochlik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a w czym problem bo chyba spoko wszystko jest tylko facet tylko pewnie ma kogos na boku 333 www.youtube.com/watch?v=v3ruLZoFe44

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma problemu. Zastanawiam się po co pisze i wypytuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×