Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Dyletantka

Wariacje na temat wielokątów

Polecane posty

Gość wylogowany ze stalego nicka
U mnie podobnie, za nic chce się przyznawać do swoich fantazji ani nawet do tego, czy je w ogóle miewa :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja umiem ją podniecić, aż tak źle nie jest :D po prostu nie wiem o czym marzy tak w skrytości swojego umysłu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najgorzej, jeżeli nasz partner w swoich fantazjach nie uwzględnia nas :P Może stąd niechęć do ich ujawniania :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie sądzę, choć wykluczyć nie mogę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niektóre kobiety się wstydzą swoich fantazji. Może się boją, że partnerowi wydadzą się dziwne..może że skoro mają fantazje to mężczyźni pomyślą, że nuda wieje...szlag wiee:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zuchwała, ja mam niestety dokładnie takie obawy :D wiem, że daleko mi do wyglądu Adonisa czy innego gwiazdora tv, dlatego wcale bym się nie zdziwił, gdyby w chwilach uniesień uciekała myślami gdzieś dalej i dlatego nie chce się do tego przyznać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Problem części kobiet polega na tym, że one same nie wiedzą co lubią. Nie znają swoich potrzeb. A czasem te potrzeby wydają im się tak dziwaczne, że aż nie do zaakceptowana przez partnera. Ona musi wiedzieć, że cokolwiek Ci powie nie narazi się na śmieszność. Nie wszystko zaraz trzeba wcielać w życie, ale rozmawiać można o wszystkim. Może Ty powinieneś zacząć, opowiedz jej o swoich fantazjach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wylogowany ze stalego nicka
Zuchwała & Pewna, no właśnie mam podejrzenia, że ona fantazjuje o czymś w rodzaju gwałtu przez reprezentację Nigerii w boksie i dlatego ukrywa to przede mną :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dletantko, ona moje fantazje zna doskonale, nigdy się z nimi nie kryłem, mówiłem jej też nie raz, że nic, co by mi powiedziała nie zrani mnie, ani nie zrazi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja nigdy nie usłyszałem swojego imienia w takiej chwili :( chociaż z drugiej strony dobrze, że nie usłyszałem też żadnego innego :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość coca kola
Wylogowany ja też o tym czasem fantazjuje:D:P Ale tylko czasem... :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kurde, można pobawić się w udawanie, ale bycie całą drużyną czarnych bokserów może być trudne. Mój partner mówi mi o swoich fantazjach, nie wiem, czy o wszystkich, ale bywa, że w tych o których mówi nie ma mnie wcale. Nie sprawia mi to dyskomfortu. Świetnie go rozumiem, bo miewam tak samo, a to nie ma przełożenia na moje uczucia do niego, więc i odwrotnie pewnie też.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zanim wyszedł Zuchwala, to złudzenie bardzo się spisało.. Pewnie pomyślal . Ja ci k***a dam Przemka i hejaaa ile fabryka wytrzyma:D z głowy mi go wwybił solidnie:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dla niektórych rozmawianie z obcym mężczyzną w sklepowej kolejce, też jest zdradą. Kwestia punktu widzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
każdy facet fantazjuje o innych kobietach, taka jest nasza natura i walka z tym jest skazana na kompletną porażkę. robienie z tego zdrady to już poważna przesada :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kiedyś spotkałam faceta, któremu z marszu duszę oddalabym. Byłam w technikum, nawet mu w bufecie kawę postawiłam. Już fantazje itp okazał się katecheta. I chuj bombki strzelił:( teraz zdrada romanse są jak chleb, pokusy czaja sie tuż za rogiem, od nas zależy czy chcemy być w porządku w stosunku do siebie czy do partnera:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale co innego fantazje, a co innego oddawanie ... duszy :D tak mi się przynajmniej wydaje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ech, a mnie nikt nigdy na kawę do szkolnego bufetu nie zaprosił :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak powiedzialem swojej partnerce swoja fantazje to miesiac mialem celibat no i byc tu otwarty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×