Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy jestem wyrodnym synem?

Polecane posty

Gość gość

Chcę wyprowadzić się na drugi koniec Polski, zostawiając matkę samą w rodzinnej miejscowości. Matka nie choruje na nic poważnego, pracuje w fabryce na taśmie i narzeka na kręgosłup i żylaki. Ma jedną koleżankę spoza pracy, z którą się spotyka na spacery i plotkowanie oraz siostrę, do której jeździ parę razy w roku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie możesz jej wziąć ze sobą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie chcę, bo mieszkanie z nią w jednym domu to dla mnie męczarnia. Co innego doglądać z doskoku, a co innego zabrać do siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poza tym w nowym mieście nie znajdzie pracy, no chyba, że przy sprzątaniu. Od ukończenia szkoły całe życie pracuje na taśmie w tym samym zakładzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ile ma twoja matka lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
56

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie, nie jesteś wyrodnym synem. Jesteś doroslym męzczyzną, który uklada sobie zycie najlepiej , jak potrafi. To normalne, ze opuszcza się w któryms momencie gniazdo. Mądry rodzic wie, ze dzieci są tylko "wypożyczone", potem trzeba je zwrócić swiatu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oczywiscie, ze nie jestes. Przychodzi moment, ze od rodzicow wrecz trzeba sie troche oseparowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czyli waszym zdaniem to nie będzie nie w porządku, jeśli zostawię samą w domu starzejącą się matkę, która jeszcze na nic poważnego aż tak się nie uskarża, do tego ma zapewnioną stałą pracę i pomoc dwóch osób w razie czego? Matka strzela focha, bo chce bym mieszkał z nią dopóki się nie ożenię albo chociaż na tym samym osiedlu. ps. nie mam zamiaru zakładać rodziny, chcę zostać jurnym kawalerem do śmierci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Matka porównuje mnie do dzieci swoich koleżanek, które wróciły po ukończeniu studiów do rodzinnego miasta i albo mieszkają znów z rodzicami i im pomagają w domu, albo ohajtali się z partnerami i zamieszkali w pobliżu. Uważa, że rodzina powinna się trzymać razem, a zwłaszcza tak nieliczna jak nasza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Twoia matka po prostu boi sie zostac sama, co jest zrozumiale. Wiadomo, syn, to nie sasiadka. Ale tez pokazuje jej egoizm. Mysl o swoim zyciu. Matka nie jest stara, zorganizuje sobie zycie bez ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no a skąd ten pomysł aby wyprowadzić się aż tak daleko? Oczywiście ze nie jesteś wyrodnym synem ale jedynym i dlatego tak to jest. Postaraj się może aby wyjechała gdzies do sanatorium na te swoje dolegliwości - jest szansa ze spotka tam kogos kto zajmie ją na tyle , że tobie da spokój:-) póki co

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chcę zobaczyć jak się mieszka w różnych miastach, nudzi mi się ciągle siedzieć w jednym i tym samym. Już tak mam, że po pewnym czasie zawsze brzydnie mi krajobraz za oknem:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćula
ja mam jedno dziecko jednego dorastającego syna i zapowiedział mi on że żadnych studiów w polsce nie robi ,kończy technikum zdaje mature i wyjeżdza ,gdzie ? jeszcze nie wie,póki co uczy sie pilnie dwóch języków,moze pójdzie na studia w innym kraju i ja jestem za niech jedzie jak najdalej z tej porąbanej krainy,wiem ze będę tesknić ,ale moim szczęściem jest szczescie dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
matka od lat jest sama , może dlatego przez dziurkę od klucza podgląda nas [mnie i moją dziunię jak się kochamy. nie umiem z nią mieszkać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To miał być podszyw? Jeśli tak, to trochę nieadekwatny do mojej sytuacji, bo ja z matką nie mieszkam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×