Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość kasia5266

Kryzys po pół roku związku

Polecane posty

Gość kasia5266

Jestem z chłopakiem od września a już jakieś 1,5 miesiąca zaczęło się psuć. 1.Ja zaczęłam mieć problemy z pracą/ w rodzinie i miałam przez to gorszy nastrój. 2. On zaczął się mniej angażować. Rzadziej mnie całował, przytulał i dotykał. Intymne sytuacje wychodziły bardziej z mojej inicjatywy ( jego ewentualnie czasem nachodziło na tzw. "macanie"). Tak samo jeśli chodzi o wspólne wyjścia to też był głównie moje pomysły. Zwróciłam mu delikatnie uwagę, że czuję się zaniedbywana to kłóciliśmy się prawie tydzień. On zaczął mówić, że to moja wina bo mi się nie chce to po co on ma coś zaczynać. Potem mnie przeprosił i stwierdził, że wcale tak nie myślał tylko wszystko co powiedział to było w złości ( a powiedział kilka niemiłych rzeczy). No ok po tej kłótni widzieliśmy się raz to starał się bardziej angażować, tyle że tym razem to ja nie byłam aż tak chętna ( niesmak pozostał mimo wszystko). 3. I jeszcze jedna rzecz. Mieszkamy prawie 200 km od siebie i dlatego widujemy się raz na 1,5- 2 tygodnie czasami raz na tydzień. I szczerze powiedziawszy od początku wolałam jak to on do mnie przyjeżdżał bo u niego w domu nie czuję się swobodnie. Jego rodzina niby jest miła, ale wyczuwam taki dystans. Dlatego rzadko tam jeżdżę. W każdym razie mimo, że nie mam dużego doświadczenia w związkach zawsze wydawało mi się, że pierwsze większe nieporozumienia pojawiają się po 1-1,5 roku. Nie wiem sama co myśleć. Mam mętlik w głowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×