Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ygość

Facet nie staje w mojej obronie.

Polecane posty

Gość ygość

Od prawie 2 lat przyjaźnie się z młodszym od siebie mężczyzną. Ja mam 22 lata a on ma 19, odkąd się znamy nie pamiętam żeby kiedykolwiek stanął w mojej obronie co mnie strasznie odpycha i irytuje. Zdarzały się sytuacje gdzie ja go broniłam, wstawiałam się za nim, czy rozwiązywałam jakiś problem. Właściwie to często jest tak że ja go bronię kiedy ktoś ma do niego jakiś problem bo sam rzadko kiedy potrafi to zrobić. Chociaż jest wyszczekany i kiedy kłóci się z kimś to zachowuje się jak normalny mężczyzna, nie boi się i mówi to co myśli a kiedy ktoś obraża czy jest niegrzeczny w stosunku do mnie to siedzi cicho i dopiero po "fakcie" kiedy już danej osoby lub osób nie ma mówi negatywne rzeczy na nie. Po prostu zachowuje się w takich sytuacjach jak p**d**a. Przepraszam za słownictwo ale jestem zirytowana. Teraz była taka sytuacja że przeprowadzaliśmy konferencje na skype, coś w rodzaju luźnego wywiadu z losowymi chętnymi osobami.W dodatku to on znalazł te osoby a nie ja, nigdy byśmy się z nimi nie spotkali. Tam właśnie 2-chłopaczków w jego wieku lub młodszych przyczepili się do mnie i bez powodu zaczęli obrażać. A on nic nie powiedział, słowem się nie odezwał kiedy mi ubliżali tylko pisał na priv wiadomości że są "porąbani i że ja mam rację". No kurcze.. najlepsze jest to że podobno jest we mnie zakochany i się o mnie stara. Ale takie zachowanie totalnie mnie irytuje i odpycha.. wygląda na to tak jakby kiedyś ktoś nas zaczepił na ulicy to on pozwoliłby mnie zgwałcić i patrzyłby na to a dopiero po fakcie mówił że to było złe czy coś... Czy tak się zachowuje prawdziwy facet czy chłopaczek który nie potrafi sobie poradzić?. Ja rozumiem gdyby był szczuplutki, niski i miał problemy z swoją wartością ale on nie jest taki. Jestem gotowa dosłownie zerwać z nim kontakt po tym incydencie ale nie wiem czy nie przesadzam? Czułam się okropnie poniżona gdzie jakiś 2 obcych facetów jechało po mnie jak chcieli i musiałam sama się bronić a on siedział cicho i tylko słuchał. Ahh dodam tylko że kiedy się wkurzyłam i powiedziałam mu o tym to dopiero wtedy zaczął cokolwiek mówić do nich i to w dodatku w żałosny sposób, taki od niechcenia który właściwie nie bronił mnie, co jeszcze bardziej mnie wkurzyło. Co powinnam o tym myśleć? czy znajomość i przyjazń (nie wspomne już o związku) z takim facetem ma sens? bo mi się wydaje że nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Manual
nie przesadzasz,ten chlopak potrzebuje mamusi a nie narzeczonej,wez sie zastanow jaki on bedzie dla ciebie za kilka lat,lepiej byc sama niz z takim egoista ktory mysli tylko o sobie....kopnij go w dyype i kup sobie kota do glaskania albo jak Mizantropia szczurka.:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co miał ich odszukać i zakopać w lesie? zresztą jesteś dorosłą osobą powinnaś sama sobie radzić w takich sytuacjach szczególnie, że jesteś starsza od niego. Czego oczekujesz ,że przeciętny chłopak będzie się zachowywał jak gwiazdy holly wood (chyba tak się pisze) na ekranach filmów sensacyjnych?Dziewczyno zejdź na ziemie i wydoroślej w końcu niedługo masz 25 lat a potem 5 lat i 30. Ogarnij się a chłopak ma czas jest jeszcze młody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On nie nadaje sie do poważnego zwiazku,nie dorósł do tego,nie broni cie bo cie nie szanuje,nie zależy mu,nie stara sie,nie zabiega.W tym zwiazku ty zabiegasz,starasz sie a on ma wywalone.Dla ciebie to strata czasu,za jakiś czas to i tak sie skonczy wiec po co to ciągnąć.On nie jest fajtłapą po prostu ma to gdzieś.Nawet chłopak 16l.broni swojej dziewczyny kiedy mu zależy.A dorosly facet?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
stara baba zawraca głowę młodemu chłopakowi! znajdź sobie jakiegoś 30 latka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×