Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

To nie moja wina ze jestem stara panna

Polecane posty

Gość gość
A jak jej nie ma? Czy rezygnować z ideałów? Czy orgazm z podstarzałą pudernica będzie lepszy, niż od własnej dłoni? Żeby chociaż dobra była, ale ona tylko pyskować umie. xxx Z Ciebie to taki prostak, że ty chyba na tą księżniczkę to nie bardzo zasługujesz... a od starych pudernic to wyzywaj swoją matkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olala85855
Czyli w wieku 20 lat kazda musi byc gotowa na zwiazek do smierci? Super... Z reszta ja wtedy poznalam faceta w ktorym sie totalnie zakochalam, ale mnie nie chcial, potem odchorowywalam to dlugi czas, potem trafialam na zajetych. Moze jakbyten pierwszy mnie chcial, to dzis bym nie byla w takiej sytuacji jak jestem? Ale tutaj zawsze znajdzie sie jakasprzykladna matka polka, ktora musi dosrac, ze ona ma meza od 20stki i jest taka oh i ah.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja napiszę od siebie, że też w wieku 20 lat nie byłam gotowa na związek, nie całowałam się, nie miałam chłopaka. Pamiętam że koleżanki z liceum już miały chłopaków, nawet chyba spały z nimi, a ja po prostu nie byłam jeszcze wtedy na to gotowa choć chłopcy oglądali się za mną bo byłam ładna. Dopiero na pierwszym roku studiów miałam pierwszego chłopaka i pierwszy raz się całowałam, ale na seks nie byłam gotowa więc do niczego nie doszło. Wtedy spotykałam się z różnymi chłopakami ale seksu nie uprawiałam, bo nie czułam tego po prostu, nie chciałam jeszcze. Dopiero na 4 roku studiów doszło do zbliżenia z moim chłopakiem, do pierwszego mojego razu, który mnie zresztą potem zostawił i miałam depresję ciężką ale mniejsza o to. Pierwszy seks w wieku prawie 23 lat, a potem długo długo nic bo nie mogłam zaufać facetom i nie chciałam seksu. Dopiero przed 30 tką poznałam faceta i z nim teraz sypiam od roku. Dlatego nie wiem co was dziwi, że 20 latka nie jest gotowa na związek, na seks, ludzie naprawdę różnie dojrzewają. Moja siostra już w wieku 16 lat uprawiała seks... dla mnie to w ogóle jakiś kosmos, ja w tym wieku myślałam o nauce, czytanie książek, a nie o seksie ale może jestem jakaś dziwna. Poza tym ja uważam, że osoby które wcześnie dojrzewają i wcześnie zaczynają się bawić w seks to właśnie one są infantylne i niedojrzałe, szybko się nudzą partnerami, po ślubie mają kochanków. Jak ktoś w wieku 16 lat zaczyna uprawiać seks to w wieku 30 lat jest już nim znudzony i wtedy zaczynają się różne odchyłki, jakieś anale, trójkąty, bo zwykły seks już nie kręci. Zresztą czytałam na forach takie historie, para przed 30tką, seks zaczęli uprawiać jak mieli 16 czy 17 lat, w wieku 30 lat są już sobą tak znudzeni, że praktykują anale, trójkąty, bo normalny seks już ich nie kręci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja też uważam, że to nigdy nie jest niczyja wina, a raczej pech, zły los i czasem złe decyzje. No bo sorry: głupie i wybredne kobiety też bywają mężatkami. Brzydkie, biedne, niepełnosprawne, chore też. Pryszczate, grube, szczerbate i garbate miewają mężów. To nie jest jakaś obiektywna przeszkoda. Wbrew pozorom, to prawda co kolega wyśmiał: "każda potwora znajdzie swojego amatora" tylko że potwora może akurat go nie chcieć bo " w tym cały jest ambaras żeby dwoje chciało na raz" i jest po prostu kwestią priorytetów, czy wolimy wyjść za naszego amatora jaki by nie był czy być starymi pannami. Ja uważam, że los starej panny nie jest taki zły w dzisiejszych czasach, a wiek 30 lat to naprawdę mało. Wszystko się może jeszcze zmienić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dobra troche sie usprawiedliwie tak mialam zwiazki takie ktore nie wyszly poniewaz za duzo im dalam 1szy facet nie chcial kupic nam pralki bo ja tak to z milosci wszystko dla nas pralam recznie w wannie i bylo dobrze potem nastepny wysylal mi wiadomosci ze cos tam mu wzielam i ze musze odkupic zupke chinska czy co a nastepny mial luz blus zostawal na noc u kumpli chdzil po klubach bo mu ufalam ze nic zlego nie robi a jednak robil wiec moja wina byla taka: bylam idealna kochajaca kobieta dobra uczynna dajaca z siebie wszystko bardzo ufna bo niby zaufanie jest w zwiazku bardzo wazne, ale popelnilam jeden blad mialam wpojone to z rodzinnego domu ze tak to wyglada zwiazek ze tak powinno byc i tak jest dobrze co sie jednak okazalo ze tak jest bardzo zle ze tak to tylko moja mama robi w stosunku do ojca i tak oto przejrzalam na oczy i poznalam kolejnego faceta z korych mialam zdrowy juz normalny zwiazek jednak tym razem to on mnie oszukal no i teraz jestem sama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie poddawajcie się, całe życie słyszałam, że jak do 30tki kogoś nie znajdę to już koniec... czeka mnie staropanieństwo, zwłaszcza, że mieszkam na wsi i jestem tzw. panną z dzieckiem. Właśnie krótko przed 30tką poznałam super faceta, spotykamy się pół roku i zaczynam wierzyć, że wreszcie mi się życie ułoży i powiem szczerze, że nie żałuję, że mi wcześniej nie wychodziło z facetami, bo dzięki temu poznałam obecnego, a wcześniejsze związki wiele mnie nauczyły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość calkiem normalny czlowiek
Hej Dziewczyny. Glowy do gory. Zapewne nie jeden calkiem do zycia facet jeszcze sie na Waszej drodze zjawi. Zapewne jest tez bez liku mezczyzn ktorzy szukaja kobiet okolo 30 badz plus minus kilka lat powaznie myslacych o zyciu i celem zalozenia rodziny. Wiem bo sam samotny jestem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no to popatrzcie na niektóre swoje koleżanki i ich mezów, pewnie nie jednego nie chciałybyście za żadne skarby. Więc mówienie że koleżanki już są mężatkami i matkami wcale nie znaczy , że trafiły w tzw. 6. w lotto. Połowa z nich pewnie się rozwiedzie, zostanie porzucona lub sama odejdzie a inne będą tkwiły w związku w którym jest toksycznie. Małżeństwo bywa przereklamowane tak jak to bywa z "produktami" z reklamy:-) Mężatka nie jest lepsza od panny. Nie ma lepiej. Często jest samotna w związku itd. itd. Bywa oczywiście inaczej ale skąd pewność , że tej której zazdrościcie mąż akurat nie robi afery bo kupiła sobie tusz do rzęs(?)Jestem męzatką, wyszłam za mąż ok trzydziestki , bywało różnie , dzisiaj jest poprawnie ale bez fajerwerków , zmierzam do tego żebyście pamiętały że trawa u sąsiada nie zawsze jest bardziej zielona:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem bardzo starą panną ;) a wyglądam jeszcze w miarę młodo ( to zasługa genów). Odkąd pamiętam WIEDZIAŁAM że będę sama. W 2012 spotkałam Jego i nie wiedziałam że Miłość może być tak skomplikowana. Niby z kimś a jednak sama - takie coś mi nie odpowiada. Chcę wszystkiego albo nic. Jestem osobą szczęśliwą - mam pracę którą lubię chociaż czasami się gotuję ;) , dobrze zarabiam , mam gdzie mieszkać ( moim marzeniem jest mieszkanko w ciepłym słonecznym klimacie może kiedyś ;), mam samochód ;););) , chyba klika osób mnie lubi a ja lubię więcej niż kilka ;) Nie chcę być czyimś dodatkiem do życia... Wolę być sama Pozdrawiam ( śliczna słoneczna niedziela - w planach kawa i lody z psiapsółką z poprzedniej pacy :D) Może to moja wina że jestem starą panną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Napisałaś - chcę wszystkiego, albo nic. Tylko że to działa w obie strony. Twoje wszystko, za jego wszystko. No tak, ale jeśli on ci wszystkiego nie może dać, bo najzwyczajniej nie ma. A to wygląd ciut nie ten, a to majątek nie taki, a to inne braki. No tak, ale czy twoje wszystko jest absolutnie wszystkim, co sobie partner może wymarzyć. Może więc warto przemyśleć zasadę - wszystko co możliwe, za wszystko, co możliwe? Życzę na emeryturze mieszkanka w Alicante.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oj, laski, uśmiechnijcie się, jak miałam 36 lat rozstałam się z facetem z którym byłam 8 lat, a który nie chciał się żenić , mieć rodziny, jednocześnie straciłam pracę. Nową znalazłam w 3 dni (tak, tak, nie żartuję), a faceta o 9 lat młodszego :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
który jest z tobą dla seksu, na starej pi\/\/czy cho\/\//\oj sie ćwiczy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ktory nie jest dla seksu przepraszam bardzo?? Mnie zostawil niedawno bo jestem dziewica i siebalam, a on zamiast mi pomoc to robil fochy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorko olej swojego ojca swoja rodzinke jak maja takie parcie na rodzine to ze twoj stary chce zeby miec juz wnuka to niech sobie strzeli dziad na stare lata,a ty nie pchaj sie na sile do malzenstwa bo nie ma nic gorszego niz malzenstwo z rozsadku .32 lata to nie koniec swiata jest ,bardzo roznioe ludziomk sie uklada w zyciu. na cholere ci jakis zwiazek na sile w ktorym bedziesz martwa a niz zywa?? oczywiscie w przenosni ,jezeli tylko dla dziecka to jest to najglupsza decyzja na cale zycie bo zmarnujesz siebie i dzieciaka. przyjdzie czas i bydz moze poznasz kogos z kim bedziesz chciala bydz ale to musi bydz twoja tylko decyzja a nie twojego ojca bo ona ma cisnienie na wnuki. nie sluchaj ich zyj po swojemu i nic na sile,dopiero masz 32 lata. to nie czasy ze za maz sie szlo jak 20 sie mialo ,chociaz ja to zrobilam i chyba bym teraz inaczej postapiła nie jestem Zadowolona a moich decyzji.ale czasu nie cofne juz .teraz mam dorosle dzieci . i nie sluchaj ze ktos majac 24 lata juz ma rodzine dzieci kazdemu inaczej sie uklada ,kazda historia jest inna,nie sugeruj sie tym nie wpadaj we frustracje ,patrz na siebie tylko a wszystko bedzie ok,ulozy sie . bo jak bedziesz miala takie duze cisnienie na rodzine to mozesz popełnic cholerna pomyłke badz rozsadna i ostrozna. a jak dziadki tak bardzo pragne dzieciaka niech se strzela na stare lata,nie daj sie wmanewrowac w takie gierki i nie mysl o sobie stara panna. ukladaj zycie tak jak tobie pasuje a nie tak jak twojej rodzinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma nic lepszego niż małżeństwo z rozsądku, analizowane na zimno, racjonalnie. Miłość i inne romantyczne d**erele, i podejmowane w stanie tego odurzenia decyzje są wlaśnie nieodpowiedzialne i często głupie, gdy chemia przesłania trzeźwy osąd. Czy lepiej życiowe umowy podpisywać na trzeźwo czy w stanie upojenia alkoholowego? Jasne że lepiej na trzeźwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz ochotę na nowe znajomości, ciekawe tematy, intrygujące dyskusje przebiegające w dobrej atmosferze, wobec tego chciałabym zaprosić Cię na profesjonalne forum ogólnotematyczne KATHARSIS. U nas znajdziesz to wszystko, a może i więcej...miłe wytchnienie od codzienności. Znajdziesz u nas dobrą zabawę w pięknej oprawie! Zapewniam, że WARTO! http://forumdyskusyjne y0 pl/ W miejsce spacji wstaw kropki ;) Pozdrawiam i czekam na Ciebie! (Jest możliwość zareklamowania swojej strony, Forum, Bloga..etc.)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jimmmyyyy
To ja jak miałam 35 lat rozstalam się z byłym.Wszyscy mówili,dobrze się stało,bo tez związek był bez przyszłości.Zobaczysz-mowili zaraz poznasz innego. A tu właśnie stuka mi38 lat i żadnego innego nie spotkalam.Fakt długi czas się nie moghlam pozbierać i nie szukalam.Potem natomiast szukalam intensywnie -portale randkowe, kursy językowe,wyjazdy,wycieczki,kino,puby,znajomi i także nic.Czasem myślę,ze to jakieś fatum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moja tez nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo stare panny mają krótkie włosy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jimmmyyyy 2015.04.15 To ja jak miałam 35 lat rozstalam się z byłym.Wszyscy mówili,dobrze się stało,bo tez związek był bez przyszłości.Zobaczysz-mowili zaraz poznasz innego. A tu właśnie stuka mi38 lat i żadnego innego nie spotkalam.Fakt długi czas się nie moghlam pozbierać i nie szukalam.Potem natomiast szukalam intensywnie -portale randkowe, kursy językowe,wyjazdy,wycieczki,kino,puby,znajomi i także nic.Czasem myślę,ze to jakieś fatum. 12345456 Nie mogę! To mój wpis, pamiętam go ! Ze tez ktoś odkopał ten temat :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jasne że twoja wina. Od normalnej kobiety facet nie odejdzie. Wiele zrobi żeby z nią być. Dla ciebie nie chce tego robić bo nie warto. Proste jak drut.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Takie teksty to głupota, mam też taką koleżaneczkę księżniczkę co to jej każdy był to za biedny to za mało wykształcony to jeszcze coś a potem stuknęło 35 latek i płacze że ona sama i że chodź dziecko by chciała jak faceta nie ma, a miła na prawdę fajnych chłopaków, ale jej zawsze coś nie pasowało,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak jej nie pasowało, o dobrze ze ich nie chciała. A potem by było: zdradzam męża bo go nigdy nie kochałam. Albo: biorę rozwód za późno o 10 lat. Szkoda życia na zwiazki na siłę. Ważne by być z kimś odpowiednim a nie na siłę. Na siłę to można kupę zrobić, a i to nie zawsze :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I co, coś się zmieniło Tobie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja zawsze byłam gotowa na dziecko, rodzinę - dużo mogłam z siebie dać, ale kandydaci nie traktowali mnie serio, stąd sama... przyznaję, że nie zgadzałam się też na żadne dziwne opcje - trójkąty, a miałam często takie oferty, znam sporo fajnych, samotnych dziewczyn, to nie jest ich wina, że są same, wielu facetów woli mieć głupszą dziewczynę, mnie zaradną, brzydką, łatwą do manipulowania, nie szukają partnerki, tylko kogoś, kogo podporządkują sobie - ot i cała prawda :) porządni, ciekawi faceci w małej ilości i już dawno zajęci, przyszła mi taka myśl ostatnio - ok jestem starą panną i nie będę udawać, że jest inaczej, jeśli nie mam już szans na męża, to może kochanek - kocia łapa na luzie - żoną już nie będę, ale chociaż tak :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość 2015.04.10 pewnie poroohał i kopnął coe w doope

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo kobiety wybrzydzają !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krzeselko
Uważam mimo,że jestem już wiele lat po ślubie,ze nie każdy przecież musi sie żenić czy za mąż wychodzić. Można żyć samemu i być szczęśliwym, można spedzać czas na innych atrakcjach niż siedzenie w kuchni,sprzatanie mieszkania czy pranie. Mam mnóstwo znajomych ktorzy sa w pojedynke i sobie świetnie radzą przy tym dobrze im się zyje, mam też mnóstwo znajomych w zwiazkach malzenskich i tu bywa różnie u jednych różowo a u innych niezbyt kolorowo. Ale bedac w zwiazku siłą rzeczy pojawiają się problemy i przeszkody których samotnie żyjący nie mają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorka jest zwyczajnie glupia i leci na kretynow czyli swoj do swego ciagnie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×