Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czepialscy sąsiedzi

Polecane posty

Gość gość

Hej jestem mamą rezolutnego 4 latka. Od kiedy wprowadziliśmy się do mieszkania po mojej babci (blok z wielkiej płyty) sąsiedzi cały czas zwracają nam uwagę na hałaśliwe dziecko. Starym krową bo inaczej ich nazwać nie można :-) cały czas wszystko przeszkadza. Mój mały urwis jest bardzo żywiołowy i jak rano wstaje lubi skakać, biegać, śpiewać. Jak to dziecko. Czasem głośno mówi na klatce schodowej i to już jest dla nich wielki problem. Przecież to dziecko, nie dorosła osoba. Dziecko jest dzieckiem i nie można wymagać, aby zachowywało się jak osoba dorosła. Proszę czy wy też macie takie problemy. Pozdrawiam Malwina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dlatego jest dzieckiem i trzeba je wychowywać nie mylić z chowem!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie krową tylko krowom! Naucz się odmieniać! A jeśli tak nazywasz sasiadki to czemu się ich czepiasz jeśli z Twoją kulturą jest coś nie tak. Mogę się założyć, że mimochodem syn słyszy Teohe określenia i za ileś lat dzięki Tobie wyrośnie kolejny typowy blokers- dresiarz :/ wymagasz od innych? Od siebie wymagaj więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wybacz, ale dziecko ma swoje prawa i Ty nie będziesz obrażać mojego syna!!!!!!!!!!!! Nie wyrośnie na dresiarza bo u nas w rodzinie nikt nigdy nie zadawał się z patologią. Jesteśmy porządni!!!!!!!!!!! Sama widocznie chowałaś się między dresami. Proszę o rady, czy treść podobnych sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Diagnoza: pieluchowe zapalenie mózgu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W oczach sąsiadów jesteście patologią. Inni też mają prawo do życia w spokoju. Gdyby głucha babcia zza ściany naparzała całą dobę Radio M to byś była wyrozumiała ? Bo głucha ! Wielka płyta niestety ma to do siebie, że wszystko słychać zza ścian. Zainwestuj w maty na podłogę, a bachor niech drze ryja w przedszkolu. Ewentualnie kup domek pod lasem bo widać tam twoje miejsce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie, moja dziecko wychowałam tak, że nawet w bloku da się z nim żyć :) Nie uważam, żeby miał specjalne prawa bo jest dzieckiem. Oczywiście bez przesady, ale trzeba uczyć dziecko życia z innymi a nie ciągle patrzyć jak na ósmy cud świata, a potem wyrasta samolub :o Wiadomo że dziecko nie będzie jak dorosły, ale jednak nie musi skakać i biegać w mieszkaniu, ani drzeć mordy na klatce schodowej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
olej staruchów, niech się czepiają i tak nic ci nie zrobią, co do spółdzielni pójdą bo dziecko jest głośne, jeśli nawet to ich wyśmieją, to mały trzylatek, który nie rozumie jeszcze pewnych rzeczy, nie można od niego oczekiwać tego co od dorosłego,że ma być cicho

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli ktoś lubi słuchać rozgłośni Radia Maryja niech słucha. Też słucham i nigdy nikomu nie zwracałam z tej przyczyny uwagi. Dziecko nie jest patologią, tym bardziej bachorem!!!!!!!!! Może sama masz bachora? Sama kiedyś też byłaś rozbrykanym bachorem. Ciekawe czy było ci miło kiedy obca baba na ulicy powiedziałaby do twojego synka "bachor". Mój synek nie hałasuje cały dzień!!! Jest rezolutnym dzieckiem i lubi wszystko poznawać. Akurat tak się składa, że jestem mamą na cały etat. Mam małżonka na stanowisku i mogę sobie na to pozwolić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój mąż z zawodu jest dyrektorem :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój synek jest w takim wieku, że wszystko go ciekawi. Na balkonie lubi śpiewać, krzyczeć ale radośnie, ponieważ świat wydaje mu się wspaniały. Jest tylko dzieckiem i trzeba to zrozumieć. Czasem głośno mnie zapyta czemu? kiedy jesteśmy na klatce schodowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesteś pusta jak afrykański bęben.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
starym pierdzielom przeszkadza dosłownie wszystko, dziecko bo płacze, pies bo szczeka, nastolatek bo raz na miesiąc włączy głośniej muzykę itd. A sami się zachować nie potrafią, przed blokami przywiązują sznurki do drzew i wieszają na nich swoje gacie, to jest dopiero kultura,co? Olej dziadostwo i się nie przejmuj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mąż na stanowisku i starym krową 0/10 Patologio na zasiłku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To w takim razie kiedy planujesz ZACZĄĆ go wychowywać do życia z innymi ludźmi ? Jak będzie dorosły ? Im wcześniej wpoisz mu zasady dobrego wychowania i zachowania, np. żeby nie krzyczało w miejscach publicznych (a takim jest klatka schodowa), tym będzie mu w życiu łatwiej, bo nie wyjdzie z domu półdziki, jak jest teraz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak z opisu bachora to bym go na jakieś badania psychiatryczne wysłał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To mu wytłumacz, że na klatce schodowej sie nie rozmawia głośno, a balkon to też część wspólna i należy się na nim zachowywać tak, żeby nie przeszkadzać innym np na balkonie obok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bardzo dziękuje niektórym za wsparcie. Nie wiem dlaczego obrażacie moją osobę i mojego synka? Przecież nawet mnie nie znacie? Wy jesteście takie święte? To, że któraś z was nie ma dziecka to nie znaczy, że może mnie obrażać. Już wcześniej podkreślałam. Nie jesteśmy patologią. Mój małżonek ma poważne stanowisko i utrzymuje rodzinę, tak jak na prawdziwego mężczyznę przystało. Moja mama opiekowała się mną kiedy byłam mała. Teraz ja to robię, kiedy mój synek jest w domu. Uważam, że miejsce matki jest przy dziecku. To są najwspanialsze lata, kiedy twoje dziecko poznaje świat. Widocznie negatywne komentarze świadczą o braku wiedzy!!!! Cały czas uczę synka, że tak nie wolno. Jednak to dziecko. Co można powiedzieć dziecku, które ma prawie 4 latka i wszystkim interesuje się, wszystko go cieszy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przepraszamy, ze twoja osoba poczuła się obrażona. A fakt, ze ma się męża na stanowisku wcale nie wyklucza patologii. Dzieciak wyrażający głośno zachwyt nad światem na balkonie, a w sąsiednim mieszkaniu ktoś chce w spokoju odpocząć hm.... i pani dyrektorowa nie reaguje na to? Brak kultury. Jak nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ok :) ale ja nie widzę, żeby Twoje dziecko miało wielki pożytek z tego, że osobiście sprawujesz nad nim opiekę :o W przedszkolu np wytłumaczonoby mu, że nie jest samo na świecie i że należy zwraccać uwagę na potrzeby innych ludzi. Nie wydaje mi się żebyś go jakoś specjalnie wychowywała :o Po prostu zachwycasz siewszystkim co robi i oczekujesz, że wszyscy sie dostosują :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
skoro jestes z nim caly bozy dzien, a on dalej nie potrafi zachowywac sie spokojnie, to jest twoj problem wychowawczy a nie sasiadek. skoro masz czas i nie pracujesz, wyjdz z nim rano na spacer, do parku, niech sie nabiega, wyszaleje i zmeczy. jakby mi ktos tupal od rana dzien w dzien to tez bym szalu dostala - to nie jest normalne tylko przejaw tego ze na wszystko dziecku pozwalasz. dla ciebie to rezolutnosc dla innych rozkapryszenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i właśnie jako matka stój za dzieckiem, nie musisz starym sąsiadom tego tłumaczyć bo i tak nie zrozumieją, mów im dzień dobry jak miniecie się na klatce i to wszystko, nie reaguj na ich skargi bo to tylko małe dziecko, jedyne co możesz stracić to dobre relacje z sąsiadami, ale czy to takie ważne? nie ma w tym twojej winy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzieci są w większości źle wychowane i myślą,że im wszystko wolno.Za przeproszeniem rodzice,którzy nie potrafią zająć się dzieckiem we właściwy sposób nie powinni ich mieć.Mnie się udało wytłumaczyć,że na klatce się nie wrzeszczy,nie dotyka wszystkiego w sklepie itd.Kiedy w nocy ją budziły pijackie wrzaski sąsiadów to sama przekonała się,że hałaśliwi ludzie są uciążliwi dla otoczenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzieci są w większości źle wychowane i myślą,że im wszystko wolno.Za przeproszeniem rodzice,którzy nie potrafią zająć się dzieckiem we właściwy sposób nie powinni ich mieć.Mnie się udało wytłumaczyć,że na klatce się nie wrzeszczy,nie dotyka wszystkiego w sklepie itd.Kiedy w nocy ją budziły pijackie wrzaski sąsiadów to sama przekonała się,że hałaśliwi ludzie są uciążliwi dla otoczenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość dziś bardzo dziękuje :-) Staram się i cały czas uczę synka, jak należy zachowywać się. Dziękuje za słowa otuchy. Przecież każda z nas była dzieckiem i czasem jest ciężko powiedzieć dziecku "siadaj i nic nie rób"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś mój synek jest dobrze wychowany. xx Jeśli drze ryja na klatce to raczej nie. Gdyby był dobrze wychowany to robiłby to na placu zabaw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na dobrze wychowanego synka sąsiedzi się nie skarżą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Moja mama opiekowała się mną kiedy byłam mała. Teraz ja to robię, kiedy mój synek jest w domu" Gdyby twoja matka zamiast oipiekować się tobą, wychowała przyzwoicie, nie pisałabyś dzisiaj takich bredni i nie miała takich dylematów.Menelstwo jest stanem umysłowy, w twojej rodzinie ajk widać to dziedziczna. Może oddaj tego synka do przedszkola, tam poza opieką nauczy się prostych zasad panujących w społeczeństwie, bo z domu tego nie wyniesi. MAż na stanowisku, napisz jeszcze,że ma ludzi pod sobą , to typowe dla menelstwa tytułowanie się i takie farmazony jak wypisujesz.Do szkoóły miałas pod górę, dziecka wychować nie potrafisz, siedziesz cały dzień i wymyśłasz czym tu się poemocjonować, jak typowa menalsa. Wali od ciebie głupotą, pustotą i brakiem ogłady.Nie pisze grzecznie i kulturalnie, bo nie mam do kogo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×