Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość JustMeee23

Nasza Historia

Polecane posty

Gość JustMeee23

Witam opisze tutaj nasza sytuacje malzenska chcialabym zeby ktos trzeci mogl mi powiedziec ze to w czym teraz sie znajduje jest zdrowe. Otoz wcesniej , nieukladalo mi sie z facetami, oszukiwalam ich , zdradzalam mialam za nic , wazne byly balety i dobra zabawa , do czasu gdy popznalam jego , zakochalam sie i stracilam glowe , on chlopak z przeszloscia siedzial w wiezieniu pare dobrych lat , tak sie w sobie zabujalismy ze juz po pol roku sie pobralismy . Od chwili poznania praktycznie jestesmy nierozlaczni, wszystko robimy razem , mieszkamy ,pracujemy , gotujemy , wszystko! ! Ale ostatnio paroletnia przyjaciolka dala mi cos do zrozumienia, ze nasza milosc jest chora . Ja niemoge , spotkac sie sama z przyjaciolka, niemoge sama sobie posiedziec a nawet nie pozwala mi isc samej do sklepu , wszystko musze robic z nim , nie ukrywam do pewnego czasu bylo ok ale zaczyna mniie to powoli wkurzac mam 23 lata i potrzebuje czasem wyjsc sama spotkac sie z kolezanka ale daje sobie spokoj bo on jest wkurzony na przemian smutny itd. Kochamy sie do bolu , mamy swoj swiat , w pracy tak samo, z nikim nie gadamy tylko z soba , na przerwach tez tylko my, mowimy sobie kocham po 40 razy dziennie , wiem ze jakby mi sie stala krzywda on bez wachania zabilby . Ale czy to jest normalne ?? Czy sqa pary tutaj co tez tak maja ?? ZE najchetniej zamkneli by sie w zlotej klatce ????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To jest niewątpliwie patologia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie jest to normalne,jest przesadnie zaborczy. ALe moze to przez to,ze wie,ze zdradzalas innych swoich partnerow?? nie dziwie sie,ze trudno mu zaufać. Jeśli to dlatego to jak udowodnisz mu,ze dojrzalas,ze go kochasz,to powinien odpuścić. Poza tym nie jestes jego niewolnicą,chyba nie przywiązal cie do krzesła,że nie mozesz wyjsc do kolezanki?? nie pozwol sie tak traktowac!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dopoki kolezanka nic nie mowila to ci to nie przeszkadzalo,bylas szczesliwa.Dopiero po jej uwagach zaczelas sie bardziej przygladac temu wszystkiemu...moja rada jest taka:rob tak jak ci serce i intuicja podpowiada...nie sluchaj innych...komus moze to bardzo przeszkadzac ze jestes taka szczesliwa...3maj sie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość undefined7
To ja z moim jesteśmy Waszą odwrotnością ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×