Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Dramat w 22 tyg ciazy, zagrozenie porodem przedwczesnym, szpital

Polecane posty

Gość gość
Pozbadz sie bakterii bo poronisz. Sa na to czopki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mnie lecza antybiotykami, i leze w szpitalu... Jakby cos sie dzialo to mam prawie od razu pomoc.. Ale to nie zmienia faktu klopotu z szyjka. I tym ze tak drastycznie sie skorczyla... Nie wiem czy w tej chwili jest po niej slad... Nie wiem nic... A czekam na szew szyjki, to dalo by mi wieksza pewnosc ze urodze chociaz w tym 30 tyg...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tylko widzisz problem w tym ze jeśli nie masz już szyjki to nie założą ci szwu :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Taaak, bo wtedy szanse na donoszenie ciazy sa bardzo male, szew zabespiecza...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy ktos jeszcze byl w takiej sytuacji, badz cos slyszal? Kazda informacja jest dla mnie wazna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość syskaaa
Jestem teraz w 30 tygodniu, leze tak jak Ty od 22 tyg. Tez mam skracajaca sie szyjkę i twardnienie brzucha. Biore luteine, magnez i jak potrzeba nospe. Mam zamiar wytrzymać chociaz do 34 tyg. tylko nie wiem czy dam rade. Ale nie poddaje się. Ty tez dasz rade. Bo kto jak nie my kobiety musimy walczyc dla naszych dzieciaków. Zobaczysz bedzie dobrze, a za kilka miesięcy bedziesz tulic swojego bobasa. Trzymam kciuki zebys wytrzymała jak najdłużej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dasz rade, lez wstawaj jak najmniej.......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uda sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bardzo sie boje dziewczyny... Bardzo... Prosze Boga o kazdy dzien...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzieki za dobre slowo, teraz kazde takie dziala ukajajaco... Kazdego dnia wieczorem dziekuje Bogu ze pozwolil nam byc razem kolejny dzien..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja lezałam tak od 20 ktoregos tygodnia ciazy,tez skrocona szyjka i rozwarcie wewnetrzna,tylko ze w domu.urodziłam w 33 tyg przez jakas bakterie.corcia ma 3,5 mc jest zdrowa dziewczynka ,nic jej nie dolega.trzymaj sie odhaczaj kazdy kolejny dzien ,zacisnij zęby i do przodu.warto dla bezzebnego usmiechu takiego malenstwa.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale u mnie ta szyjka jezeli jeszcze w ogole jest to tak krociutka pewnie ze na wlosku wisi... A jak ona zaniknie? Tu jedna z pan pisala ze i bez szyki donosila... Ciekawe czy to wyjatek, czy sie da tak..?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Da się. Nie panikuj, kobiety bez szyjki i z rozwarciem rodzą w 40 tygodniu, spokojnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
będzie dobrze pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Panika to malo powiedziane, ja nie moge skupic na niczym innym mysli...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wspolczuje ci sama staram sie o dziecko dluzszy czas,trzymam kciuki bedzie dobrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja sie staralam 5 lat... Nie do zniesienia jest ta mysl ze moge stracic moja malutka coreczke... Kazdy nowy dzien to utrapienie i zarazem szczescie ze mozemy byc razem kolejny dzien...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie stresuj sie, staraj sie myślec pozytywnie, słuchaj relaksującej muzyki, poczytaj cos. Wiem, ze łatwo tak mowić, ale naprawdę, pozytywne myślenie to połowa sukcesu. Jesteś pod dobra opieka, Twój przypadek to nie jest dla lekarzy nic nowego, wiedza, jak postępować w takiej sytuacji. Nie nakręcaj sie i bądź dobrej myśli, oby do sierpnia :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko. Trzeba być dobrej myśli, nie denerwować się, nie dotykać brzucha- bo dotyk prowokuje macicę do skurczów. Tak jak pisały moje poprzedniczki- leżenie i leżenie dopóki bakteria będzie wyleczona- jak skończy się antybiotyk pobiorą kolejny wymaz, czy od razu założą szew? Zapytaj o to. Pytaj o wszystko. Jak będzie założony szew, to też trzeba się bardzo oszczędzać i jak najwięcej leżeć. Dasz radę, bo masz motywację. Ja też to przechodziłam- udało mi się dotrzymać ciążę do 34 tc:) synek ma już 3 lata, rozwija się bardzo dobrze jest moim szczęściem największym. Leżałam prawie całą ciążę, ale było warto! Trzymam kciuki za ciebie i maluszka. Uda się!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wylecza bakterie pozniej kontrolnie sprawdza czy jest ok, dopiero beda starac sie szyc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja leżałam od 23 tygodnia do samego końca czyli 40 dotrwałam ,ale wiem co czujesz co przeżywasz rozumiem lęk ,ale nic nie zrobisz możesz tylko leżeć i czekać czytaj książki szydełkuj zajmuj się czymś maksymalnie i zbieraj siły mój mały dawał i daje tak w kość że szok ,ale jak pomyślę ile czekania i łez wylałam to wiem jedno było warto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja przyzeklam sobie ze zrobie co tylko bedzie trzeba zeby uratowac moj maly cud... Wiem ze niektore kobiety leza i cale 9miesiecy... Mi jest potwornie ciezko przywyknac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
spokojnie jak mus to mus to jest powszechne zjawisko tutaj jest taki topik ciąża na leżąca ciąża z problemami tam jest dużo dziewczyn,a czas goni minie nim się obejrzysz grunt to wytrzymać do początku 9 miesiąca i będzie ok na pewno :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U mnie też była ciąża zagrożona od 18 tyg leżałam od 21 tyg rozwarcie na 8cm i brak szyjki zalozony szew urodziłam naturalnie w 41 tyg. Syn 4kg 56 cm długi poród sn. Dasz radę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja leżałam 5 miesięcy w ciązy, bo bylam w podobnej sytuacji. Urodziłam tydzień przed terminem. Tez mi się dłużyło ale tygodnie lecą a z kazdym tygodniem maluch ma wieksze szanse. Leż wytrwale. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czyli sa historie z happy endem, musze sie tylko zmobilizowac i nastawic na to ze bedzie dobrze. Wizja tylu miesiecy w bezruchu wydaje mi sie nie do przejscia, dni dluza sie okrutnie... Przerazliwie tesknie za domem, mezem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A na co zalozyli Ci szew jak nie mialas szyjki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szew miałam od 11 tyg :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiec to on wspieral sytuacje... Mam tylko nadzieje ze antybiotyki dadza sobie rade, i ze za te kilka dni bakteria zaniknie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czekam na jakies wiesci a tu wszyscy milcza jak zakleci... W sensie lekarzy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×