Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość

Życie

Polecane posty

Gość gość

Witam. Mam 25 lat mam męża, mamy dziecko 4-letnie. Jestem za granicą i Wiecie co- nic nam się nie udaje, wszystko jest tak cholernie trudne... Piszę tutaj w sumie nie wiem dlaczego, może dlatego żeby mi było lepiej. Wyjechaliśmy już rok temu mąż ma taką pracę gdzie go w ogóle w domu nie ma za tysiąc euro mieszkanie wynajmujemy córka chodzi do przedszkola. Ja do pracy nie mogę iść bo kto się córką zajmie z przedszkola trzeba ją odbierać od do i nie można się spóźnić. do tego języka nie znam dobrze bo gdzie mam się uczyć jak z ludźmi nie przebywam bo tak jak wcześniej wspominałam do pracy nie pójdę bo córeczka a jest ona dla mnie najważniejsza! Z pieniążkami jest nie za wesoło. Chciałabym żeby bylo wszystko super tak jak sobie zaplanowałam . Najpierw czekaliśmy na załączenie internetu około 7 miesięcy bo nie mieliśmy podłączonego kabla sieciowego, złożylam wniosek na rodzinne też czekałam 10 miesięcy teraz mąż ma szansę na zmianę pracy to nie możemy znaleźć mieszkania, bo tutaj gdzie mieszkamy wynajmujemy od obecnego szefa męża a gdy mąż odejdzie od niego to wiemy że nie mamy tu szans zostać. Nie wiem co o tym wszyskim myśleć czy wracać spowrotem do Polski bez męża, tam też nie mamy własnego mieszkania tylko u rodziców i dziecko bez taty?? Tutaj zaczęła przedszkole i już się oswoiła dogaduje się z rówieśnikami ( dodam że to niemieckie przedszkole) ciągle czekamy wierzymy że bedzie dobrze ale jak długo wyjechaliśmy z nadzieją ze nam się polepszy a nic się nie zmienia.. Co myslicie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×