Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Być świadkiem umierania

Polecane posty

Gość gość

Wybrałem zawód jaki wybrałem, liczyłem się z tym, że na oddziale ktoś umrze. Ale nie w tak bezlitosny sposób...Rano rozmawiałem z pacjentem a po 3 godzinach on już nie żył... Można robić wszystko ale i tak ktoś kiedyś umrze. Nigdy nie widziałem trupa, oprócz tych z kostnicy. Wierzcie mi na słowo, że bardziej przerażające i traumatyczne są te, które 20 minut przed zgonem z wami rozmawiały a nie te poćwiartowane moczone w formalinie ... I te rodziny, zrozpaczone po śmierci bliskiej osoby. Wszyscy się sapią, że opieka zdrowia jest zła. A kto z was zniósł by śmierć pacjenta i to nie jedną? A utrata młodego pacjenta to okropna trauma...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
na co zmarl?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Wszyscy się sapią, że opieka zdrowia jest zła. A kto z was zniósł by śmierć pacjenta" xxx Rozumiem , że przez to , że pacjenci umierają , służba zdrowia jest zła ? Dobrze , postaramy się nie umierać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po prostu mimo reanimacji, 100 procentach włożonych w ratowanie jego życia po prostu nie ruszył... to jest najgorsze w takich zawodach jak lekarz pielegniarka czy ratownik. Dasz z siebie 10000 procent ale i tak ktoś umrze mimo iż wszystko zrobiłeś co mogłeś żeby mu pomóc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie, chodziło o to, że zdarzają się marudni medycy, nie zawsze serdeczni. Oni dziwigają swój ciężar i wkładają wiele w swoją pracę a i tak nikt nie docenia ich pracy. Bo przecież "biorą kase i nic nie robią". Polecam dyżur 12 godzin na nogach i zapitalanie po łokcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość m ądralIa
:( współczuję....ale pomyśl, że masz chociaż pracę, której może z dania na dzień nie stracisz. JA pracę straciłam z 10x, w końcu się załamałam :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×