Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

memories12345

zdradzona

Polecane posty

Postaram sie opisac moją historię krótko. Poznalam mojego chlopaka 3 lata temu, byl to moj pierwszy taki bardzo powazny zwiazek i juz myslalam ze dotrwamy do ślubu. Po miesiącu znajomości bylismy razem, bardzo sie zakochalam i kocham do dzis. Po dwoch latach zwiazku ( codzienny kontakt, tesknota, bycie naprawde szczęśliwa ) cos z mojej strony sie zmienilo. Tteraz juz wiem ze to bylo koniec zakochania a pojawienie sie silnej wiezi milosci. Wtedy nie umialam go nawet przytulic, ale wiedzialam ze kocham i zaproponowalam przyjazn i dalsze spotykanie i poprawe relacji. I wtedy pojawil sie inny chlopak, nie kochalam go , pare razy sie spotkalismy , tylko spacerowalismy. Ale jakos tesknilam za kontaktem z nim, przez pol roku widzielismy sie tylko 8 razy i malo kontaktu sms itp. moj wtedy przyjaciel wiedzial o spotkaniu sie z tym chlopakiem i wiedzial ze teaktuje go ajako tylko kolege. Z tym kolega poklocilismy sie i stracilismy kontakt i w tym czasie wrocilismy do siebie z chłopakiem. Bylo cudownie tak jak kiedys. W międzyczasie odezwal sie ten kolega ze zaluje ze zakonczylismy znajomosc itp, ale wtedy odpisalam mu tylko ze stalo sie i nie zmienimy tego . I dalej bylam z moim chlopkiem, ostatnio znow jakis kryzys byl miedzy nami, mialam zly czas i problemy.. po jakejs klotni on powiedział ze przyjazn bedzie dla nas lepsza no ale nie wytrzymalismy i znow byl związek. miesiac temu podczas tej klotni i niby przejścia w przyjaźń on spotkal sie na spacer z nowo poznana kolezanka. Dzien po tym ich spotkaniu spotkalismy sie i wrocilismy do siebie i obiecalismy sobie ze juz nie bedziemy sie bawic w przyjaznie itp bo za bardzo sie kochamy. W ten dzien bylo cudownie. Lecz kilka dni po tym on mowi ze nie umie sie odblokowac tak od razu i ze nie moze sie przestawic na zwiazek i ze potrzebuje czasU. No ok, staralam sie pokazywać jak mi na nim zalezy i jak go kocham. Ale dziwnie on sie odsuwal ode mnie. Dziwilam sie bo nawet jak sie przyjaźnilismy to zawsze chcial mnie chociaz pocalowaC. W koncu porozmawialismy szxzerze i powiedzial mi ze znow spotkal sie z ta dziewczyną ( w ten dzień powiedzial ze jest w kinie z kolega na jakims meskim filmie i po ttm szli na silownie. Juz wtedy czulam ze cos jest nie tak) . Powieddzial ze bal sie mojej reakcji i od razu nie powiedzial o spotkaniu z ta dziewczyna i ze ona go nie pociaga, nie podoba sie itp. Ale z drugiej strony to przez spotkanie sie z nia zaczal mnie odpychac, kiedys doslownie rzucilby sie na mnie, teraz gdy ja chcialam go pocalowac odsuwal mnie. Wkurzylam sie z przezz nia nie chce ze mna byc i powiedzialam ze dla mnie to byla zdrada. Pytal sie co ma zrobic bym mu wybaczyla ( ale przepraszal mnie tylko za to ze mi nie powiedział o spotkaniu a nie za to ze sie spotkal) , odwiozl mnie do domu i po powrocie napisal ttlko ze nie nawidzi tego zycia. Minal juz tydzien i sie nie odezwał. Myslalam ze przyjedzie pod moja prace by porozmawiac lub chociaż bedzie chcial porozmawiać i napisze smsa lub zadzwoni. Kocham go bardzo i nie wyobrażam sobie zycia bez niego, ale przezciez nie bede go prosila by wrócił skoro mi powiedzial ze chce tylko przyjazni i tak sie zachowal . Nie spalam po nocach, ciagle placze i mysle o nim. Ale napisalam do tego kolegi z ktorym sie kiedys spottkalam i zapyalam sie czy moze ma ochote na spacer. Mielismy sie dzis spotkac ale nie za bardzo moge i tak jakos nie czuje ze chce sie spotkac,. Przelozylismy to na za tydzien. nie wiem juz co mam robic, Kocham mojefo byłego chlopaka ale chyba juz za pozno na cokolwiek miedzy nami. Nie rozumiem dlaczego sie nie odzwywa do mnie, bo jeszxze jak sie ostatni raz widzielismy , chcial by utrzymywac kontakt. Nigdy nawet jak sie klocilismy to tak dlugo nie było ciszy, maksymalnie 3 dni. Mysle ze moze zaczal sie spotykać z tamta dziewczyna i ze cos jednak do niej czuje lub mimo iz do samego konca mowil mi ze mnie kocha to jednak tak nie jest i juz nie chce ze mna byc, moze za jakis czas sie odezwie i bedzie chcial po prostu kolexenstwa, a może boi sie odezwac do mnie , bo nigdy nie widzial mnie takiej wkurzonej jak podczas tej ostatniej rozmowy. Zapewnial mnie ze mnie kocha ale jakos nie moze sie ododblokowac. Przepraszam za bledy i literowki, ale piszę na urządzeniu mobilnym i troche szwankue, bede wdzieczna za jaki kolwiek komentarz do tej sytuacji, sama juz nie wiem co mam robic i myslec. Jestem zalamana. I mam nadzieje ze w miare jasno opisalam, dluga historia wiec sama nie wiem co mam napisac, co istotne jest. pozdrawiam was serdecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skaczesz z kwiatka na kwiatek, aż się nie chce czytać. Tytuł sugeruje że zostałaś zdradzona, ale sama nie jestes lepsza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja tez byłam zdradzona a to dlatego że nie byłam kochana (nigdy nie był we mnie zakochany)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nigdy nie bylam z tym kolega ktorym sie spotykalam, nawet slabo go znsm. Moj byly chlopak w tym czadie tez sie wtedy spotykal z jakas dziewcxyna. Wtedy nie bylismy razem i mielismy swoje życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moze i w moim przypadku tak jest, ze naprawdę mnie nie kochal. tylko byl ze mna od tak a ktos sie pojawil i od razu poszed do niej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moze zle naposalam i niepotrzebnie o tym koledze. To tylko kolega i nic wiecej , chodzi mi o moj zwiazek. Moj chlopak wiedzial o kazdej mojej znajomosci i co robię wiec nie ma mowy o zdradzie czy czyms podobnym. kolega i tylko kolega to byl. minął tyltydzie i chlopak nie odzywa sie po tym jego wyznaniu a ja szaleje z ropaczy.ngdybym tylko wiedziala co on mysli tak naprawde..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zdradza bo nie kocha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ty sie odezwij

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×