Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

uczuciowapani

Odległość...

Polecane posty

Witam wszystkich. Być może jakoś ktoś mi pomoże czy doradzi? Żyje w związku na odległość- znamy się głównie z niego, nigdy się nie widzieliśmy, ponieważ najbliższe spotkanie byłoby za rok bądź trzy lata (pozwólcie, że powód zostawie dla siebie) kochamy się bardzo, dużo rozmawiamy, piszemy, ale jak nadejdzie taki wieczór smutny, a my siedzimy sami bez siebie to jest przykro. Często piszemy o tym jak chcielibyśmy się przytulić, dać buzi czy spać razem, ale to tylko słowa, które nie spełnią się. Na początku strasznie to przeżywałam, dużo płakałam, ale już się w miare opanowałam. Po jakimś nieporozumieniu, czymkolwiek czuję tą straszną chęć wtulenia się (on też...) :( Jak na razie nic nie możemy, a to jest dołujące. Nieraz myślałam, żebynto zakończyć dla naszego dobra, ale zdałam sobie sprawe, że kocham bardzo mocno i nie byłabym.w stanie.tego zrobić. Muszę to wytrwać. Ja i on.. Ale jak? Dwa lata już tak żyjemy, a robi się coraz trudniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chore

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli ty mieszkasz w USA a on w Australii to rozumiem że tyle czasu można zbierać na bilet tak? Serio nie wyobrażam sobie powodu dla którego nie jest możliwe spotkanie się przez 3 lata!? Ja bym to zakończyła bo to chory układ, nie związek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miłość? Raczej pragnie bliskości. Wiem coś o tym. Dzisiaj jesteśmy razem, często się widzimy, ale dalej mam wrażenie ze zaspokajamy tylko potrzebę bliskości a tak to każdy ma swój świat i swoje kredki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Piszę z facetem już od prawie czterech lat ,dzieli nas kilka tysięcy km , oboje jesteśmy wolnymi ludźmi .Początkowo dobrze nam się pisało , namawiał mnie bym dała szansę facetowi z którym się spotykałam ,ciągnęło nas do siebie ,pisaliśmy ze sobą ,czasami rozmawialiśmy,ostatecznie pognałam faceta z którym się spotykałam . Już na początku naszego pisania umówiliśmy się na kawę bez względu na to czy będziemy z kimś czy też nie. Przez te lata poznaliśmy swoje upodobania ,zwyczaje ,swoje życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
c.d . zakochaliśmy się w sobie .Ciężko tak żyć , jedno namawia drugie by poznać blisko siebie fajnego faceta /fajna kobietę . Wiem ,że przez najbliższych kilka lat nie ma możliwości bycia razem ,ja nie rzucę pracy i dorastającej córki on chce zapracować na emeryturę. Czasami chcę zakończyć tą znajomość , przytłacza mnie ta odległość ,zbyt rzadkie rozmowy .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
uczuciowapani domyślam się z jakiego powodu jesteś w związku na odległość .Poznałam swego męża kiedy przebywał w zk , po kilku miesiącach wzięliśmy ślub ,oczywiście w zk ,po kilku miesiącach mieszkania w wynajmowanym mieszkaniu przeniosłam się do rodziców męża do niewielkiego mieszkania po roku urodziłam synka ,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wytrzymałam 10 lat z tym związku ,czasu nie da się cofnąć .Na odległość nie da się zbudować trwałego związku. Cierpią na tym przede wszystkim dzieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×