Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

mówicie do swoich kotów?

Polecane posty

Gość gość

czy jestem nienormalna, jeśli zdarza mi się pytać mojego kota: co ty odpie/rdalasz? albo: dlaczego zaje/bałaś mi znowu gumkę do włosów/błyszczyk/podpaskę/inne pierdoły?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja ze swoim kotem rozmawiam czasem częściej niż z ludźmi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I jeszcze mi odpowie :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tu autorka tematu. mój kot właśnie próbował połknąć sznurek. zapewne domyślacie się co jej powiedziałam. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mówię do kota i psa,nie widzę w tym nic głupiego:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a to coś nienormalnego? bo cała moja rodzina mówi do kotów i psów które rozumieją wiele

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zadnych zwierzat w domu bo to syfff i pasozyty z chorobami !Dla zwierzat sa stajnie,budy,szopy,chlewiki,kurniki itp.....!Trzeba byc niechlujem by miec zwiarzeta w domu .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oczywiście, że gadam ze swoimi kotami, a one ze mną najgorsze, że one wydają sie rozumieć, co do nich mówię, a ja ich mowy nie rozumiem ni w ząb, wstyd... a co do dziwności gadania .... gadam też z kwiatkami i dzikimi zwierzakami ostatnio trochę głupio się poczułam, bo powiedziałam do kawki rano, jak szłam do pracy, żeby się tak nie darła, bo ludzi pobudzi a nie zauważyłam, że niedaleko szedł jakiś facet... no i dziwnie na mnie patrzył a potem dość szybko sie oddalił ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oczywiście :) A one gadają ze mną (mam maine coona, a one są bardzo gadatliwe i dachowca, który się nauczył od rasowca gadać jak najęty :) ). Zresztą mówiłabym do każdego zwierzęcia, to normalne :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja z moja mamą mówimy do naszego psa synuś, synek :D nawet przy weterynarzu mama tak powiedziała:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tez gadam do swoich szczurów jak są nie znośne to mówię im że pójdą się pobawić z kotem ale nic sobie z tego nie robią :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hm, ja zawsze mówię do wszystkich zwierząt, nawet jak w zoo jestem itd. nie wiedziałam, że to dziwne:-p a jak kot jest jakiś w domu to jasne:D psu można rozkazywać, ale z kotem tylko negocjacje:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tez mowie do swoich kotow. Nie widze w tym nic normalnego. Zwierzeta wyczuwaja ton i emocje czlowieka i dlatego czesto wydaje nam sie ze sa nas w stanie zrozumiec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
* nic nienormalnego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak, nawet nauczyłam go odpowiadać do wierszyka: "Miał kotek brata i siostrę?" - Miauuu.. "Miał kotek pazurki ostre? " itd. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×