Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

obraziłam go.

Polecane posty

Gość gość

Zwyzywałam go bo mnie okłamywał, okłamuje, nie zostawiłam na nim suchej nitki, najgorsze słowa jakie przyszły mi do głowy. Zachowuje się przy nim w nerwach jak patologia, ten nasz związek zaczyna być toksyczny. A on znowu się obraził i napisał że nie chce mnie znać, mam do niego nie pisać i nie kontaktować się. Tylko za kłamstwo nie przeprosił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie pisz. Niech spada. Po co ci on.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i nie to nie jest problem nastolatki. Zwyczajnie okłamał mnie w bardzo poważnej sprawie, pytałam spokojnie, podniósł głos. I od słowa do słowa. Raz już mieliśmy taka sytuację, powiedziałam, że nigdy więcej to się nie powtórzy, wybaczył, zapomniał. Ale znowu nakłamał, znowu puściłam taką wiązankę, że aż mi wstyd, a on stwierdził, że ma dosyć. O powodzie mojej reakcji nie mówi nic. Zwyczajnie napisał, że gdybym kochała nie użyłabym takich słów. Nie wiem czy on odwraca kota ogonem, czy ma racje. Dlatego chcę poznać wasze opinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
odwraca kota ogonem? czy ma rację, że przesadzam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Napisz w czym cie okłamał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gdyby cię kochał, toby nie okłamał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mxxxxx
Ja juz za stara jestem na takie rzeczy. Dzis mam 34l i wiem ze na pewne rzeczy nie ma sie co godzic. lepiej dac sobie spokoj i szukac kogos nowego, kogos kto bedzie cie lepiej rozumial. Szkoda zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w bardzo poważnej sprawie, strasznie go zwyzywałam, słowa jak z rynsztoka dosłownie, źle się z tym czuje i przepraszam. A on twierdzi, że to nie pierwszy raz. Więc nie wybaczy, bo nim pomiatam. O przyczynie mojej zbyt nerwowej reakcji, nie było mowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dlatego nie wiem, czy on jest aż tak wrażliwy, czy odwraca kota ogonem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Maxxx on jest od Ciebie młodszy o 4 lata. Dlatego mam dylemat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moim zdaniem nic złego nie zrobiłaś. Mógł nie kłamać to byś go nie wyzywała. Wpędza Cię w poczucie winy a tak naprawdę wina jest po jego stronie. Ja bym za nic nie przepraszała, to on powinien Cię przeprosić za kłamstwo a ty ewentualnie możesz się zastanowić czy mu wybaczysz:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dokładnie. Chce wzbudzić w tobie poczucie, winy, twoja reackaj była adekwatana do jego zachowania, to on wywołał w tobie te uczucia, nie bez powodu go zwyzywałaś. Tak więc przepraszanie jest tutaj bez sensu, on próbuje wbudzić w tobie poczucie winy, i odwrócić tym samym uwagę od swojego błędu. A też sam fakt tego, że wywołuje tak silne emcoje w tobie, tez powinien być dla ciebie jakimś sygnałeś , ze nie warto w tej relacji dłuzej trwać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiecie co chyba macie rację, on wciąż pisze, że nie potrafi mi wybaczyć tych słów, a ja przepraszam już 4 dzień. Tłumaczę, że w emocjach mnie poniosło, że gdyby nie kłamał nie doszłoby do tego itp. więc on odpisuje że bolą go moje słowa, nie potrafi mi ich wybaczyć i zapomnieć, nie tym razem, bo jak się kogoś kocha, to tak się do tej osoby nie mówi. Tylko próbowałam normalnie z nim porozmawiać, nie chciał. Tak się wkurzyłam, że wyzywałam go tak jak najgorsza patologia, klęłam przez jakieś 15 min w sms. Takimi słowami, że aż mi wstyd. A on w odwecie wysyła mi te smsy i pyta jak mogłam. Pisze, że nie chce ze mną być itp. Dorośli ludzie z nas, a ja mam wrażenie, że zwyczajnie chce mną manipulować. O powodzie kłótni dalej cisza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przestać pisać? Czy próbować wyjaśnić, aż dziw że muszę się tyle dni tłumaczyć ze swojego zachowania...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a po co ty mu się kobieto tłumaczysz? zrobiłaś mu awanturę, i słusznie za perfidne kłamstwa. niech on poniesie konsekwencji swoich kłamstw. nie głaszcz go teraz po główce bo nigdy nie odzyskasz szacunku do samej siebie. on kłamać się nie oduczy. teraz sprawdza, jak jeszcze cię zmanipulować, żebyś poczuła się winna. nie bądź głupia i nie odpisuj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no czuję się winna, bo go tak zwyzywałam, jak nigdy nikogo. Ale tak mnie w*rwić potrafi jak nikt inny. Usłyszałam od niego, ze szukam problemów na siłę( tzn wypytuje o kłamstwa) gdzie każdy mój znajomy mówi, że raczej wszystkich w trakcie kłótni uspokajam. Sama nie wiem o co mu chodzi. Zachowuje się jak obrażony, nabzdyczony 16 latek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
on toba manipuluje, a ty grasz w jego gre graj dalej, za chwile skonczysz u psychiatry

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla Ciebie to kłamstwo jest poważną sprawą a dla niego niekoniecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no właśnie to była i wciąż jest poważna sprawa, ale on zanim ze mną o tym porozmawia, wysyła mi smsy typu : nie chce cie znać, nie pisz do mnie, mi nie przejdzie itp. i tak od 4 dni, wczoraj, spotkałam znajomych ok 23, on jechał samochodem, zamiast się zatrzymać, przejechał obok nas 2 x patrząc na mnie z wrogością, gdy napisałam do niego, czemu się nie zatrzymał, że idę w jego kierunku, odpisał : nie chcę cie znać, idź do tych z którymi stałaś i rozmawiałaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ca ły dzień ani razu ne odebrał, nie odpisał nawet na jednego smsa. Nie znam drugiej tak obrażalskiej osoby jak on, drugiej takiej nieskorej do rozmów i kompromisów, dorośli ludzie z nas, a czyje się jak jego matka. Przecież mógłby odpisać nie kocham cie, nie uda się to, nie chce kompromisu, bo nie i już. nie trzymałabym, a tak karze mnie milczeniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wyzywasz a teraz czego chcesz dobrze zrobił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×