Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Moj maz nie chce sie zgodzic na in vitro...

Polecane posty

Gość gość
Najwygodniej ignorowac sobie fakt, ze "produktem ubocznym" Waszego wspanialego in vitro jest rodzenstwo Waszych dzieci, zamrozone jak mieso w zamrazarce.Duzo trzeba zlej woli zeby te sprawe przemilczac/ umniejszac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Taaa wobec dzieci w beczkach, wyrzucanych przez okno itp to zamrozone komorki to faktycznie dramat.. Proponuje plakac tez nad kazdym plemnikiem. No i kobieta ktora dostaje okres to grzesznica, jak mogla nie dac sie zaplodnic!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja uwazam ze in vitro to desperacja- i o tyle o ile zwykle starania to pozadanie dziecka, to invitro dla mnie jest chorobliwym pozadaniem bez wzgledu na wszystko. Nie mozesz miec mezowi za zle ze sie nie zgodzil- widocznie tak jak ja ma bujna wyobraznie i widzi nia jak chodzisz w ciazy ktorej on i jest, i nie jest producentem. Wcale nie trzeba byc zagorzalym katolem zeby nie tolerowac in vitro. Ja np. Tez bym sie nie zgodzila na in vitro bo nie wyobrazam sobie zeby kiedys dziecku powiedziec ze z milosci i pragnienia posiadania go, zostalo stworzone na szkielku. Nie zawsze jest dobrze oszkiwac nature.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ty gdzie swoje dziecko tworzysz? No gdzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fererfer
Skoro da się mieć własne dziecko, to trzeba spróbować. Jeśli twój mąż tego nie rozumie, niech sobie umiera bezpotomnie. Ale ty nie musisz cierpieć z powodu jego schiz i rezygnować z macierzyństwa. P.S. Znając życie to facet swojej partnerce będzie dyrdymały opowiadał a za parę lat zrobi na boku innym kobietom kilkoro dzieci. On będzie do przodu jeśli chodzi o sukces biologiczny, będzie widział czy dzieci są podobne, co odziedziczyły i ty, a żonie lub byłej żonie - frajerce, pozostanie samotna starość i rozpamiętywanie jak głupia była. Jeśli masz wątpliwości, pooglądaj sobie zdjęcia dzieciaków z in vitro i przypadkiem nie fantazjuj o życiu zarodka bo to tylko materiał. Dziecko będzie później. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aperelka
Nie wiem czy nie doczytałam ale przechodziliście może inseminacje? Jeśli nie to warto byłoby spróbować bo większość traktuje to jako ostatni przystanek przed in vitro. Sama swego czasu miałam bardzo duże problemy z zajściem w ciążę. Również pojawiały się myśli o in vitro ale w końću zdecydowaliśmy się z mężem własnie na inseminację. Nie żałuję bo dzięki temu jestem mamuśką. Wprawdzie nie udało się za pierwszym razem bo musieliśmy ich przejść aż 6 ale nie była to taka ingerencja. Oraz jest to rozwiązanie zdecydowanie tańsze niż in vitro. Wykonywaliśmy je w invimedzie w Warszawie: http://www.invimed.pl/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ktoś, kto kocha, nie zgodzi się na in vitro. Powinnaś się cieszyć, że masz męża zdolnego do miłości. Ty jest zachłanna na dziecko. A dziecko powinno być z wzajemnej miłości, a nie chcicy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magdalenakosicka
gościu może sobie pójdziesz gdzie indziej? In vitro to też forma miłości, a nie jakiejś chcicy! Dwoje ludzi kocha się tak bardzo, że pragną mieć dziecko i dążą do tego wszystkimi możliwymi metodami. A co do facetów, to ja polecam wynegocjowanie, żeby przejść na 1 wizytę, aby lekarz wyjaśnił o co w tym wszystko chodzi. My jak poszliśmy do Invimedu to mój mąż nie był zdecydowany na początku, ale posłuchał i się przekonał. Polecam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćmarz
A hipokryci mochery po co tu ujadają? Nie chcą in vitro niech nie robią i nic im do tego że inni korzystają z takiej pomocy medycznej. Za rady typu pokochaj cudze dziecko serdecznie dziękujemy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Milenia12
Więcej jajeczek i plemników ginie spuszczonych w kiblu lub na podpasce więc przestancie z tym "szkiełkiem i zamrozeniem" bo to jest żałosne. tak jak ktoś napisał. Najpierw wyluzujcie z rok, idźcie na jakieś wakacj****awcie się i kochajcie. Uda się bądź nie. Bezpłodnośc jest wtedy, kiedy się stara para 8 lat i nic. Ostatni krok - rozmowa z lekarzem o in vitro z mężem. Życzę zdrowego owocu miłości - nie ważne gdzie połączonego - ważne, że upragnionego :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×