Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Zabił bym się gdyby nie to piekło choleera..

Polecane posty

Gość gość

I co teraz mam się tu męczyć bóg wie ile? A co jak następnego wcielenia nie będzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
będzie. nie zakładaj,że sie będziesz tylko męczył,a może jednak będziesz szczęśliwy? póki żyjesz masz szanse coś zmienić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Będzie następne wcielenie? Skąd ta pewność? Nie będę w tym życiu szczęśliwy.. długie lata meczami przede mną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie takie długie. Na pewno dluzej bys sie meczyl po samobojstwie,wiec lepiej wytrzymac. mam pewność,nieważne skąd. Nie wytlumacze Ci tego tak po prostu,w dwóch zdaniach. A Ty jak nawet nie masz pewności to po co tak ryzykować? sama mozliwosc zycia po smierci powinna cie zniechecic do zabijania się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo mam przerabane i nie chce dłużej cierpieć .. napisz coś więcej. Nie musza byc dwa zdania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja nie umiem tego od tak wytlumaczyc bo dojscie do tego zajęło mi kilka lat,podczas których tropiłam,myślałam,doświadczałam różnych rzeczy,zainteresuj sie rozwojem duchowym ale bardziej wschodnim (buddyzm,hinduizm) zobaczysz jakie to ciekawe i jak przekonujące...ale to jeszcze nic bo to by nie dawało przecież pewności,dla pewności trzeba mieć dowód a ja przekonałam się,że Bóg istnieje a skoro tak,to śmierć jest iluzją i nigdy nie umrzesz. Mozesz tylko opuscic obecne ciało..ale samobojstwo nikomu w rozwoju nie pomaga. tylko ze ja Cie nie przekonam,ze Bóg istnieje bo zadne słowa drugiej osoby nie zastąpią rzeczywistego Objawienia...a ja sie z tym nie obnoszę,bo i tak nikt by nie uwierzył,wzieliby mnie za wariatke,że pewnie ćpałam albo mam urojenia albo zmyslam. Tego każdy sam musi doświadczyć,przekonać się...może to mógłby być dla Ciebie cel w tym życiu,poznanie Boga? naprawde nie jestes niczego ciekawy,świat jest przecież tak fascynujący i zawiera wiele piękna,nie warto sie zajmować tylko tym co złe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja tez sie chcialam kiedys zabic i bardzo dobrze,ze tego nie zrobilam,ciesze sie,że teraz żyje i jestem o wiele szczęsliwsza,a tez w to kiedyś nie wierzyłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i w co wierzysz teraz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
02:15 Napisz o tym objawieniu.. Ja jestem teraz w takiej sytuacji że tylko cud może mi pomóc Boski cud.. Obecne życie jest stracone, wiem to. Chyba że właśnie stałby się cud..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×