Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jak wyzbyć się resztek nadziei?

Polecane posty

Gość gość

Niby nie chcę już z nim być, bo zranił mnie okrutnie, ale jednak gdzieś tam w głębi tli się iskierka nadziei. Jak się tego pozbyć? Ciężko układać życie na nowo bez wyzbycia się szansy powrotu. A może to przyjdzie naturalnie? Może trzeba cierpliwie przeczekać i to z każdym dniem będzie lepiej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przyjdzie z czasem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zajmij się sobą. Żyj! Pewnego dnia obudzisz się i ta nadzieja nie będzie Ci już nawet potrzebna. Bądź dzielna ! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko, przezywam to samo. Tez mnie zranil mocno, nie powinnam go kochac, ale dalej w glebi duszy tak jest. Tez gdzies tam sie tli iskierka nadziei ze moze jednak przeprosi, zrozumie i poprosi o szanse. Ale rozum wie ze tak nie bedzie bo tacy ludzie jak on nie znaja co to milosc, troska, szacunek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
20:14 To dokładnie tak jak u mnie. Jest strasznie niedojrzały i nie wie co to troska i miłość. Ale najbardziej boli to,że takiemu człowiekowi ja oddałam całe serce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Daj czasowi czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A musicie do tego przywiązywać uwagę? Nie lepiej ją skupić na sobie, niżeli na myślach, że zranił. Bądź wolna od dręczących myśli. Olej je, nie przywiązuj się do nich. Po prostu żyj chwilą. Nadziei nie ma ona nie istnieje to fikcja, wszystko czego nie możemy dotknąć tego nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Od ilu lat jesteście razem ? Nie ma pomiędzy wami milosci To co jest ? nadzeia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie były lata. Pół roku, które swoje zrobiło. Zostawiłam go, ale ciągle dręczą mnie te chore myśli. Może już nie tak intensywnie, ale jednak. Nie mogę się od nich oderwać, choć próbuję na wszelkie sposoby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak? po prostu jeszcze raz pomyśl CZYM cię zranił? pomyśl też, czy chciałabyś aby zrobił to ponownie? niewiarygodne, jak można myśleć o powrocie dręczyciela, faceta, który nie ma do was szacunku, nałogowca,manipulanta, agresora, lekceważącego du/pka bez empatii, etc.? jeśli musicie mieć nadzieję, to powinna się ona ograniczyć do ćwiczenia rozumu w logice :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wbrew powszechnemu wyobrażeniu psychopata nie zawsze jest przestępcą czy seryjnym mordercą. Może nim być partner, mąż, sąsiad, kolega z pracy. Łamie prawo moralne poprzez takie zachowania jak zdrady małżeńskie, finansowe i emocjonalne zaniedbywanie rodziny, najczęściej nie naruszając prawa karnego. Poza tym, w społeczeństwie nastawionym na rywalizację, bezwzględność i umiejętność naginania reguł mogą przyczynić się nawet do odnoszenia sukcesów. Psychopaci na pierwszy rzut oka są urzekający i zabawni, czym z łatwością mogą zdobyć serce osoby najbardziej w świecie łaknącej miłości. Ich największą bronią jest branie drugiej strony na litość, dzięki której dostają to, czego chcą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
PSYCHOPATA 1. Kłamie dla przyjemności Jego pozorna towarzyskość, życzliwość i optymizm są jedynie środkami do osiągania celów. Inny charakterystyczny objaw to patologiczne kłamstwo. Osoby dotknięte dyssocjalnym zaburzeniem osobowości kłamią dla przyjemności albo „dla hecy”, często bez konkretnego celu. Psychopata dąży do uzyskania kontroli nad bliskimi. W tym celu korzysta z rozmaitych mechanizmów manipulacyjnych. Może nawet uciekać się do szantażowania otoczenia samobójstwem czy próby odebrania sobie życia, co pozwala mu uzyskać natychmiastowe potwierdzenie, że nadal kontroluje partnerkę lub rodzinę. Psychopaci żyją tak, jakby istniała wyłącznie chwila obecna. Dążą do natychmiastowego zaspokojenia popędów i potrzeb. 2. Czarujący, aż do bólu Jeśli czasem wydaje ci się, że facet jest za bardzo czarujący, coś może być na rzeczy. Psychopaci wykorzystują swój ogromny urok, aby dostać to, czego chcą i manipulować drugą osobą jak marionetką. Urokiem nadrabiają niezdolność do odczuwania prawdziwej czułości. Będzie grał na każdej twojej niepewności. Jeśli uważasz, że jesteś gruba, powie ci, jak bardzo kocha swoje ciało. Będzie cię bombardował miłością, abyś się od niego uzależniła. 3. Jego sytuacja finansowa lub zawodowa od lat jest mocno niestabilna Według Herveya Cleckleya, amerykańskiego psychiatry, psychopata to człowiek całkowicie pozbawiony poczucia winy i wstydu, lekceważący wszelkie zobowiązania i normy społeczne. Nie odczuwa skruchy, choć potrafi doskonale ją udawać. Nie jest zdolny do prowadzenia uporządkowanego życia, brania odpowiedzialności za swoje czyny. Za to każdy swój postępek potrafi usprawiedliwić. Jeżeli zostanie przyłapany na gorącym uczynku, natychmiast przedstawi gotowe uzasadnienie oraz będzie starał się pomniejszyć znaczenie czynu albo uczyni z siebie „prawdziwą ofiarę”. Psychopata nie potrafi spojrzeć na siebie oczami innych ani postawić się na ich miejscu. Obce jest mu zatem uczucie zakłopotania z powodu swoich długów, kłopotów prawnych czy braku pracy. Według psychoterapeuty Rossa Rosenberga, bardzo często psychopaci są niezdolni do utrzymania pracy i finansowych zobowiązań. Nie są w stanie trzymać się reguł ustalonych przez przełożonych, dotrzymywania terminów, czy przychodzenia na czas. Jeśli twój facet co chwilę zmienia pracę, powinnaś zacząć dokładnie go obserwować – to nie jest normalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Polecam w takiej sytuacji pomoc tarocistki . Ja systematycznie korzystam w sprawach pracy, uczuciowych a nawet intymnych. Napisala mi o tym gdzie powinnam szukac pracy i znalazlam w tym miejscu o ktorym napisala.Odpowiada konkretnie na pytania i nie musze dlugo czekac na odpowiedzi. Maksymalnie do 24godzin. Jestem megazadowolona tarocistkasofii@wp.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zranił nie tak, że ja się w nim zakochałam kompletnie, po uszy,a on tego nie docenił. Zaproponował związek, a okazało się, że wcale nie chce w nim być. Nigdy nie byłam najważniejsza, nawet nie czułam się ważna. Niby zmieniał jakieś swoje nawyki, ale nie dbał o rozwój naszej relacji. No i co ja na to poradzę, że wciąż mi zależy. Chociaż rozum mówi: dobrze zrobiłaś, nie zasługujesz na takie traktowanie, poznasz kogoś wartościowego to jest gdzieś w głębi taki smutek i żal. Najgorsza jest myśl,że on się zmieni, kiedyś... może za kilka lat, ale już nie dla mnie. Staram to odpierać myślą: ale to nie ty będziesz się z nim użerać, szkoda twojego życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba Ci zaplacili za reklame tej tarocistki sofii , bo w kazdym teamacie te same info. Tarocistka sofii na cale zlo swiata xd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiadomo, że to jakiś spam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To zaden spam, kobieta mi pomogła. Jest w porządku. Mialem problem i teraz wiem jak mam sie zachować. Jestem zadowolony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Taaa, niby jak ci pomogła?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no napisala mi ze wszystko bedzie dobrze i jest mi lepie,bo sie nie martwie. Skoro ma byc dobrze to bedzie.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredna zuzia
Autorko masz syndrom ofiary. Czy twoi rodzice sa po rozwodzie czy ojciec pił?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No pił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestes widocznie DDA i stad to zachowanie. Zdrowa dziewczyna ucieka z takiego zwiazku gdzie pieprz rosnie. Poczytaj o DDA,dlaczego nie sa szczesliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja myślałam, że każda dziewczyna tak to przeżywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Piszesz,ze zranil Cie okrudnie,ze kto inny bedzie sie z nim uzeral....Tesknisz za kims z kim nie bylas naprawde szczesliwa i nie czulas sie wazna!!!!-to Twoje slowa autorko. Czy on tez pil? Otworz sie na ludzi. Zasluujesz na koos LEPSZEGO!!!!.-tylko DDA ,,wola''destukcyjne zwiazki i ,,lubia cierpiec''. Pomysl o psychologu lub poradni dla DDA.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No pił, ale tak jak każdy w tym wieku (studenckie czasy).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredna zuzia
Napisz wiec co konkretnie spowodowalo,ze go zostawilas? Poczytaj o dda,zaraz podam ci audycje na ten temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Konkretnie to czułam się nieważna. I jakiś taki wewnętrzny głos mi podpowiadał, że coś jest nie tak. Nie była to zdrowa relacja. Po prostu nie było niczego co pojawia się w związku. Nie było troski, wsparcia, zabiegania. Tak naprawdę nie było niczego - nawet drobnych gestów. Tylko czułe słowa i wiadomości. Tolerowałam wszystko, nawet to, że nie dostałam drobnego prezentu, ba, nawet życzeń na walentynki, czy dzień kobiet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziękuję, bardzo dziękuję za tę radę! Nigdy nie wierzyłam, że mogę szukać sobie towarzysza życia na wzór mojego ojca. Słyszałam o tej teorii wiele razy, ale byłam święcie przekonana, że to mnie nie dotyczy, że będzie to ktoś zupełnie zupełnie inny. Życie pokazało, że jest inaczej. Wybiorę się na terapię, to nic nie kosztuje, a ile mogę zyskać! Tylko obym wytrwała w tym postanowieniu, bo niestety, ale mam strasznie słomiany zapał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredna zuzia
Super,ze chcesz isc na terapie.:) Ja bylam na terapi , jestem dda,wiec rozumiem...Posluchaj tych audycji.Niestety tak mamy,ze do chorych zwiazkow nas ciagnie. Idz na terapie dda,ja czekalam 38 lat.(dwa rozwody).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×