Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Wielka nuda

Dlaczego jak dopuściłam sobie szukanie

Polecane posty

Gość Wielka nuda

Dlaczego jak szukałam jak szalona faceta to takowego nie poznałam a jak sobie totalnie odpuscilam, to też nikogo nie poznałam? Czy tak czy owak- nie moge znaleźć. Czy coś robię w tym kierunku czy też nie-zawsze ten sam rezultat. Czy ma ktoś tak jak ja? Czy tylko mnie sie to zdarza, a raczej nie zdarza? W przeciągu ostatnich dwóch lat wśród moich znajomych śluby, albo nawet śluby u tych co już mieli małżeństwo za sobą, narodziny dzieci, zaręczyny, przeprowadzki do nowych mieszkań, domów. U mnie nic zupełnie. Ma ktoś podobnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jestem skazana na samotnosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wielka nuda
Jakbym wiedziała, że jestem skazana na samotność to byłoby mi lżej. A tak to jeszcze mam trochę nadziei. Przez to jest trudniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja szukam dziewczyny już od 4 lat i też zaczynam wątpić, że kiedykolwiek uda mi się znaleźć. Niestety nie potrafię sobie wprost powiedzieć, że to nie ma sensu, bo gdybym tak zrobił, zawaliłby się cały mój światopogląd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A autorka ile ma lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mlodzi maja jeszcze szanse.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kazdy ma szanse. moze przestancie szukac i sie wyluzujcie. ja tez szukalam, a jak przestalam to ktos sie znalazl:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja jak szukałam to też nikogo nie mogłam znaleźć, a jak sobie odpuściłam i zajęłam sobie głowę innymi sprawami, których miałam całkiem sporo, to poznałam faceta tak nieoczekiwanie i w tak niecodziennej sytuacji, że uwierzyłam, że to jednak prawda że miłośc jest jak sraczka - przychodzi znienacka :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wielka nuda
Ale ja właśnie pisze, źe czy szukam czy odpuszczam i tak nic się tu nie zmienia :( Ostatnio na przykład. Byłam na urlopie, fajnie spędziłam czas i nie myślałam o tym, ze jestem sama-i też nikogo nie poznałam. Potem dużo wychodziłam, ostatnio w mieście mieliśmy sporo imprez. Dobrze się bawiłam z koleżankami albo sama chodzilam (jakies pokazy, koncerty)-jakoś nie skupialam się na szukaniu- to i nie znalazłam. Nic się nie zmienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wielka nuda
Olowek-tego się boję właśnie. Że mi nikt nie jest pisany i nikt na mnie nie czeka. Dlatego ten brak i"nicniedzisnie sie"choćbym nie wiem co robiła albo czego bym nie robiła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wszystko zalezy od przeznaczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tu nie chodzi o to, że jesteś sama i fajnie spędzasz czas. Skoro zakładasz tutaj takie posty to podświadomie jesteś zdesperowana. Bo gdybyś sobie naprawdę odpusciła i miała w d***e samotność, to teraz byś nie pisała na kafe. Zresztą po tym co piszesz od razu widać, że pojechałaś na urlop niby sama, niby fajnie, ale jednak podświadomie miałaś nadzieję kogoś poznać. Z tym szukaniem kogoś i odpuszczaniem chodzi głównie o to, że jak ktoś kogoś szuka na siłę to widac tę desperację. Widać to od razu a to bardzo odstrasza. A jak zaczynasz mieć wyj****e na facetów to desperacja znika i od razu stajesz się atrakcyjniejsza w ich oczach jako ta silna i pewna siebie laska.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trzeba mieć w sobie to coś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jak ktos chcialby juz poznac kogos FAJNEGO, i a nie byle kogo, to tez desperacja? :D poznaje rozne osoby i 'filtruje' i tak czy siak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
podobalo mi sie kilku facetow, ktorzy zgineli w wypadkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wielka nuda
19:33 bo trochę się boję, ze jak odpuszczę sobie i jakimś trafem będę miała szansę kogos poznać to tego nie zauwaze albo nie wykorzystam tej szansy. A z tym urlopem to dziwne, bo faktycznie naprawdę nikogo nie szukałam. Tyle się nazwiedzalam, ze wogole nie myślałam nad samotnością. Ech.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czekam na rady JAK odpuscic sobie zupelnie facetow i jak przestac oceniac pod katem nadawania sie na mojego partnera prawie kazdego napotkanego faceta (z ktorym gadam dluzej albo sie poznaje w jakims miejscu)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Musisz uwierzyć, że facet do niczego ci nie jest potrzebny :) musisz poczuć się dobrze sama ze sobą i nie koncentrować się tak na braku faceta. Chcesz iść do kina - idziesz sama. chcesz zjeść dobry obiad - idziesz do restauracji sama. Przeciez tak naprawdę wszędzie możesz pójśc sama. Facet to tylko dodatek do życia, a nie cel sam w sobie :) bo faceta dzisiaj masz a jutro już możesz go stracić, a sama ze sobą będziesz do śmierci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale ja to wiem:) i chodze w wiele miejsc sama, laze na wernisaze, wyklady i wiele innych.. nawet to lubię, ale czasem brakuje kogos, do kogo moglabym sie przytulic. A jak laze szczegolnie w weekendy czy teraz w wakacje i widze tyle par.. to mi przykro ale jak rozumiem nie powinnam sie na tym skupiac :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Idąc tokiem myślenie doradczyni piętro wyżej: chcesz kochania, kochaj się sama. Chcesz tulenia, tul się sama. Facet nie jest Ci do tego potrzebny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wielka nuda
To ja wiem. Umiem być sama ze sobą, sama chodzić do kina, spędzać wieczory. Ale w pewnym momencie ma się dosyć. No i chciałam zawsze mieć rodzinę. Ale to marzenie już się nie spelni-

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla niekumatych wyjaśniam, że to był sarkazm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chcialabym z facetem dzielic pasje, jezdzic na szalone wyprawy autostopem.. robie to z kolegami, etc, ale i tak czegos brak na Sylwestrze bylam tez z kumplem i w pewnym momencie dopadlo mnie uczucie takiego wielkiego zalu.. ze nie siedze tutaj z kims innym (wtedy akurat bylam w kims zakochana, ale nie wyszlo nam) jakos trudno mi panowac nad takimi odr*****i

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
szukaj na czatach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja nie chcę rodziny, nigdy nie chciałam. Chcę mieć tylko partnera :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
znam kilku facetow ktorzy chetnie by sie z toba spotkali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ty sama nie wiesz czego chcesz. Śpiąca Królewna od 7 boleści.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jaka Spiaca Krolewna? Chyba mnie z kims mylisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×