Gość gość Napisano Lipiec 28, 2015 Nie wiem jak wpłynąć na moją bratowa. Brat pracuje za granica, a bratowa w kraju. Mieszka obok nas. Pracuje i wychowuje kilkulatka. My oczywiście w tym pomagamy,. Dziecko śpi u nas, zaprowadzamy do przedszkola itp. Dziecko wkrótce zacznie naukę w szkole. Ma wadę wymowy, a bratowa nie ćwiczy z nim. Brat opłaca prywatna terapię logopedyczną, a bratowa to lekceważy. martwię się o odrabianie lekcji dziecka. Znowu spadnie to na nas tj mnie i moich rodziców. Bratowa ma szerokie grono przyjaciół. Spędza z nimi dużo czasu przed i po pracy. Z pracy wraca np 6 godzin, bo np idzie sobie z nimi na zakupy. Rozumiem, że może to robić, ale o na nas o tym nie informuje. To my musimy myśleć o dziecku, jego wizytach u lekarzach itd. Bratowa ciągle narzeka tylko, że jej życie jest pozbawione rozrywek, aczkolwiek potrafi się zabawić. Moi rodzice robią co mogą, ale pracują i w zasadzie opiekują się wnukiem. Ja chodzę do szkoły i tez czasu na opiekę nie mam, a niekiedy szkoda mi rodziców i pomagam w przypilnowaniu .bratanka. Rozumiem, że bratowa ma mojego brata, a swojego męża tylko w weekendy. i jest jej ciężko. Jednak taki zawarli układ. to on zarabia w dużej mierze na rodzinę. Wiem tez, że tak funkcjonuje wiele rodzin. Ona ma swoja wypłatę w zasadzie tylko na ubrania i kosmetyki. Jest ok, jeśli to im pasuje, ale dziecku mogłaby poświecić choć symboliczną godzinkę codziennie. Jestem ,, gówniara" i może nie mam racji, ale to mnie boli, bo nasze życie skupione jest wokół problemów rodziny brata. Ze mną rodzice nie mają już czasu rozmawiać., bo praca, bo wnuk, bo coś tam innego w rodzinie brata. Co robić? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach