Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Od kiedy mam zaradnego faceta, nagle koleżanek brak

Polecane posty

Gość gość

Jak go poznawałam i jak się zakochałam to nie miałam pojęcia ile zarabia i co ma a czego nie ma i szczerze mówiąc wisiało mi to bo zawsze wisi. Nie muszę mieć nie wiadomo czego i nigdy nie leciałam na bogactwa. Zresztą nie jesteśmy jakimiś krezusami ale mój mąż zarabia jak na polskie warunki dobrze, odkąd z nim jestem to wszystkie koleżanki naraz mi odmawiają spotkań i wykręcają się brakiem czasu. Oczywiście nie jestem już gówniarą która musi mieć psiapsiółki ale czasem brak babskiej pogawędki i przykro mi, że ktoś mi tak może zazdrościć braku zamartwiania się o pieniądze, lżejszej sytuacji materialnej. Dlaczego kobiety są takie zawistne? Co ja im zrobiłam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hej mam podobnie , w dodatku widze ze moje grono kolezanek sie zacznie uszczuplilo jak schudlam 10 kg i zaczelam odnosic sukcesy w pracy. Przykre to, mi tez fakycznie brakuje dobrej kolezanki, ale wiesz co....lepiej miec dobrego faceta niz grono sfrustrowanych zazdrosnych kolezanek :) ps: macie dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niby ci kasa wisi ale jednakże lecicie na beztroskę finansową

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i to są zazdrosne kobiety nie przejmuj się nimi jeszcze przyjdą do Ciebie jak będą w potrzebie wiem coś na ten temat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lepiej miec dobrego faceta niz grono sfrustrowanych zazdrosnych kolezanek <><><> Potwierdzam. Ja też nie mam w ogóle żadnych przyjaciółek i mam to w du/pie. Faceta mam super i jak chcę o czymś pogadać to robię to z nim lub wchodzę i popiszę sobie tu. "Przyjaciółki' to tylko są dobre do obrabiania Ci du/py za plecami. Wolę 100 razy bardziej pojechać sobie sama do SPA niż wyjść na kawę z jakąś py/pą, która potem z zawiści i zazdrości obsmaruje mnie innym "przyjaciółkom". Zresztą...jak mówi moja mama..."koleżanki to się ma w przedszkolu, potem jest mąż i rodzina :) "

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PLPLq
Haha autorko nie zesraj się :D Znalazła sobie powód, czemu koleżanki mają ją w doopie, no tak każdy powód jest dobry lepiej tak niż przyznać się przed sobą, że np. latało się za chłopem, lizało mu d...ę, nie miało czasu dla koleżanek, więc w końcu Cię wykluczyły ze swojego grona :) Jakbyś była fajną koleżanką to nikt by Cię nie wykluczał. shaf78 - powiem Ci super zasada dla Twojego chłopa :D Facet ma swoich kolegów, bo raczej nie znam przypadków, by chłop porzucał kumpli dla baby, a kobieta jedna drugiej mówi, że w dorosłym życiu to już TYLKO MĄŻ. I siedzą głupie baby w domu, nie mają z kim wyjsć, bo postanowiły lizać d...ę chłopu, a chłop może odetchnąć sobie od domu z kolegami, a żonę zaczyna mieć za nudną nudziarę bez znajomych i z uśmiechem patrzy poza domem na wesołe koleżanki idące gdzieś we dwie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PLPLq
lepiej miec dobrego faceta niz grono sfrustrowanych zazdrosnych kolezanek =x= Mało który facet powiedziałby, że lepiej mieć dobrą żonę niż bandę zazdrosnych kumpli :D Kobiety same pod sobą dołki kopią. Na szczęście nie wszystkie. Są też kobiety wesołe, towarzyskie, żyjące pełnią życia, nie poświęcającą wszystkiego dla chłopa, nie zamykającą się w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak byłam grubsza, mniej zadbana to miałam bandę koleżanek. Ale wzięłam się za siebie, schudłam i skończyłam dobre studia co zaowocowało dobrą pracą. Jestem życzliwą osobą, nie chwalę się kasą, ale jak już lepiej zarabiam to chyba nie będę chodzić w ciuchach z lumpeksu jak za czasów studenckich. Dla mnie pieniądze się nie liczą, wiem jak to jest ich nie mieć i jak to jest je mieć. Spotkałam koleżankę, ja robiłam studia dzienne i biednie mi się żyło, jak dorobiłam coś okazjonalnie w kawiarni w weekend to było dobrze, ona pracowała w sklepie, często wyśmiewała mnie, że albo się chce mieć papier, albo pieniądze. Teraz mam o niebo lepszą pracę i dobrze płatną. Spotkałam ją ponownie, mówiłam, że pracuje tu a tu, cała była na twarzy czerwona ze złości, że mi się powiodło. Oczywiście dogryzła mi, że ona założyła rodzinę i musiała pracować byle gdzie, nie mogła sobie tak swobodnie szukać dobrej pracy jak ja. Takie są kobiety i lepiej mieć przyjaciółkę, która będzie się cieszyć z Twoich osiągnięć i martwić o Ciebie, niż bandę pseudokoleżanek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam dwie takie przyjaciółki, którym mogę naprawdę zaufac i mnie nie zawiodły, oraz koleżanki, znajome z pracy, z którymi można gdzieś wyjść ale oczywiście ze wszystkiego się im nie zwierzam. Ja zarabiam też w miarę, męża mam, dziecko też i nie zauważyłam, aby były zazdrosne, zawsze dobrze się bawimy. Natomiast mam jedną koleżankę, jeszcze z dzieciństwa, której właśnie odbiło jak trochę kasy poczuła. Otóż ona pracowała w swoim życiu tylko kilka m-cy w sklepie, a później poznała swojego męża. Ciąża, szybki slub, pózniej drugie i trzecie dziecko. Jej mąż pracuje zagranicą i od razu było nowe auto, najnowsze telefony, pózniej xboxy dla dzieci itd. I ok, niech sobie kupują, tylko ona ciągle się chwali, np. auto-od razu zdjęcie na fb przy samochodzie, jak tego xboxa kupili zaraz zadzwoniła, czy mam jakieś gry, telefon-też zaraz pokazywała, niby, że zdjęcie dziecku robi. I jeszcze chwalenie się mężem- mój M. to taki cudowny, wszystko robi w domu, jak ma urlop to robi remont, wszystko mi kupi...no masakra. O niczym ciekawym nie można z nią pogadać, bo tylko w domu siedzi i z nudów seriale ogląda. Ciągle tylko temat mąż albo dzieci. Przecież ja wychodząc z koleżanką na kawę chcę właśnie oderwać się od tematu dzieci i mężów... Przez to nasz kontakt się znacznie rozluźnił. Wcześniej to była naprawdę fajna babka, a teraz się zmieniła i to nie tylko moja opinia, bo inni wspólni znajomi też tak mówią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×