Gość gośćsdvb Napisano Lipiec 30, 2015 Takiego, że wszytko znika nagle i wszyscy też. Zawsze chciałam czegoś takiego. Nie da się wszystkich zadowalać, zawsze ktoś bliski będzie miał jakiś problem,żal, smutek,brak pieniędzy. Czy to mama, tata czy brat albo bratowa. Wszyscy się miedzy sobą kłócą, obrażają, a mama jest smutna. Mój mąż wie jak ja wszytko odbieram, między nami jest wszystko w porządku, nam nic nie brakuje, jestem w 40 tygodniu ciąży. Ale sytuacja w domu rodziców mnie dobija. Koniec świta by wszystko rozwiązał, tak myślę. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach