Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

zaskoczony

Polecane posty

Gość gość

dziewczyna powiedziała że nie wie jak to dalej będzie . Nie mam prawa jazdy (dopiero zrobie). pracuję dla niej widzimy się raz w tygodniu bo tak możemy ze względu na pracę . a Ona dzisiaj rozmwiała ze mną i mówi że nie wie jak to dalej będize bo znowu zaczeła myślec nad wszytskim. I powiedziała mi "czy byłbyś na tyle dorosły zeby zamieszkać razem?" to ja mówię że najpierw trzeba na dom zarobić nic nie jest łatwo ..... nie wiem co sądzić o tym..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ona pracuje? Nie możecie czegoś wynająć? Trzeba od razu chate budować? O.o Najpierw wynajmijcie jakąś kawalerke i sprawdzcie, czy potraficie z sobą wytrzymać i dogadać się w codziennej rutynie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja nie wiem dlaczego ona tak myśli że to od razu koniec... przecież nie ma nic łatwo w życiu... pytała sie jeszce mnie czy byłbym w stanie ząłożyć rodzinę ? ? dlaczego nie byłbym wstanie. Teraz neie jestem na to gotowy musiałbym mieć dobrą sytuację finansową , stałą pracę no i dom na który notabene trzeba zarobić a to wcale nie jest łatwe jak sie tak wydaje.. mówisz o kawalerce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po za tym mam jeszcze rok szkoły policealnej szanse że po niej znajdę prace nie chciałbym tego zaprzepaścić a czas można zawsze znaleść ... jakoś się da przecież ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja właściwie pracuję dla niej wyłącznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ile macie lat? Ile jesteście razem? Ona pracuje? Ty masz stałą prace? Tak, o kawalerce, wiesz mi, żew tak małym pomieszczeniu szybko można się przekonać, czy ludzie do siebie pasują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no 2 lata już jesteśmy razem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja pracuje narazie dorywczow wakację

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ona pracuje? Jak ona sobie to wyobraża? Bez pracy i pieniądze będa Wam z nieba lecieć? Co to znaczy, że pracujesz dla niej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co to znaczy pracuje dla niej wylacznie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to znaczy ze robie to z myslą o niej wyłacznie prawda wiekrxzosc wydam na siebie ale jakąś czesc odkładam na kiedyś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gdyby nie zaczeła znowu myśleć co będzie to by nie wysnuwała tak pochopnych wniosków

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja mówię zarobię cokolwiek będzie przynajmniej na wyjśćie to już coś.... jakoś spotykać się możemy jakoś można się dogadać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyna jest niedojrzała skoro nie rozumie, że aby zamieszkać razem potrzebne są fundusze i to wspólne, a nie tylko Twoje. A jeszcze większe fundusze są potrzebne aby założyć rodzinę. Pieniądze nie spadają z nieba i szczęście nie bierze się z niczego. Na wszystko trzeba sobie zapracować. Trochę pokory i zrozumienia. Jak bym usłyszała teks od drugiej połówki, "ja nie wiem jak to dalej będzie", to poważnie bym się zastanowiła nad związkiem z taką osobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przecież żeby dojsc do czegoś trzeba byćcieprliwycm nic nie jest łatwo dom nie powstanie ot tak rodzina się nie stanie ot tak . Tobie zależy na niej widać to. Teraz się nie spotykacie to najzupełniej normalne. Praca zabiera sporo czasu. Ale nie możecie mówić takich rzeczy i wysnuwać tak pochopne wnioski . wszytsko jest możliwe tylko trzeba dużo wytrwałości. Pogadaj z twoimi rodzicami a zobaczysz że też nie mieli łatwo też się kłócili pewnie też mieli zła sytuacje finansową ale się nie poddawali wszytsko jest możliwe jeśli się tego chcę i pragnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja chcę tylko jej dobra zależy mi na naszej przyszłości ale ona nie powstanie tak nagle ... skończę szkołę w międzyczasie zrobie prawo jazdy może znajdę lepszą prace kupię uzywane auto .. to już coś.. nie chcę rezygnować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To jej to wytłumacz, jak Ty sobie wyobrasz przyszłość, wszystko po kolei. Ona się uczy? Pracuje? Czy rżnie księżniczke przez cały dzień na garnuszku rodziców? Ile macie lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie no ona pracuje idzie na studia w tym roku . Ja mam 21 lat ona 20 ja też pracuję uczę się , w tym roku chcę zrobić prawo jazdy .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Więc niech się zajmie nauką, chyba, że będzie potrafiła studiować i pracować, wtedy Ty też możesz dalej się uczyć i pracować, a wtedy MOŻE bedzie Was stać na wynajem czegoś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mnie sie wydaje ze ona po prostu chce odejsc, tylko nie wie jak. kobieta predzej zrobi wszystko, zeby facet ja zostawil, niz sama odejdzie. Druga opcja taka, ze chce stabilizacji i po 2 latach zwiazku jest gotowa zrobic "kolejny krok", wspolne zamieszkanie, byc moze slub, dziecko, kobiety szybciej dojrzewaja niz mezczyzni. Dodam tylko tyle.. Jesli nie potrafisz sie z nia komunikowac na tyle, zeby zrozumiec jej potrzeby, to znaczy, ze nie jestescie na tej samej "stronie" i nic z tego na dluzsza mete nie bedzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
skąd wiesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×