Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość majamajamajape

Kryzys w związku. Pomocy

Polecane posty

Gość majamajamajape

Cześć. Sprawa wyglada tak. Jestem z chłopakiem od roku w związku dosyc poważnym. On poznał cała moja rodzine, ja jego, nasi rodzice rownież sie poznali i generalnie przez jakis czas tworzyliśmy wspaniała rodzinkę. Poznaliśmy sie ponad 2 lata temu, po krótkim czasie byliśmy para, przez 4 miesiace, pózniej miesiąc przerwy, znow 3 miesiace, pózniej prawie rok przerwy, i tak od września tamtego roku jesteśmy para. Mamy wspólne pasje, dobrze sie dogadywaliśmy, ale jakos od tygodnia cos sie pomiędzy nami zepsuło. Zaczęliśmy sie kłócić o byle co, on zaczął na mnie krzyczeć, a w tamtym tygodniu w niedziele powiedział ze trudno mu jest stwierdzić czy mnie kocha, powiedzial tez ze nie ma ostatnio ochoty na zbliżenia i pocałunki, faktycznie- nie kochaliśmy sie juz od ponad miesiaca. Zauważyłam ze jest w stosunku do mnie nerwowy, nawet bardzo. Krzyczy bez powodu, czepia sie o wszystko i w każdej sytuacji. Ja próbuje w tym trwać i nie dawać za wygrana, bo bardzo go kocham i wiem ze on mnie tez. Mam nadzieje ze to chwilowe, ale coraz bardziej zaczynam sie martwić ze jednak nie.. Kochane dziewczyny, czy miałyście kiedyś taki problem? Jestem bezsilna i zmęczona ta sytuacja, a wiem, ze jak sie poddam to on nie bedzie walczył, teraz napewno nie, dlatego musze to przeczekać, ewentualnie wprowadzić jakies zmiany, tylko jakie? Mam wrażenie ze cos jest z nim nie tak, bardzo chce mu pomoc, porozmawiać z nim, dowiedzieć sie dlaczego ostatnimi czasu sie tak denerwuje(dodam ze nie ma problemu tylko ze mna, ale tez z rodzina, ciagle sie kłoci). Drodzy mężczyźni, a moze wy powiecie mi co moze byc tego powodem, moze poprostu czasem tak macie? Pomóżcie to zrozumieć. Prosze o rady jak to przetrwać, ponieważ juz powoli odbija sie to na moim zdrowiu psychicznym jak i fizycznym..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Strasznie Ci współczuję, bo współczuję też sobie, u mnie też jest straszny kryzys, tylko my jesteśmy dłużej razem. Jestem rozjechana emocjonalnie, codziennie płaczę. Trzymaj się:*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Porozmawiaj z nim szczerze a jak nie bedzie chciał nie nalegaj nie naciskaj i nie kłuć sie z nim nie czepiaj sie, z rodzina sie kluci nie dokładaj mu przynamniej na razie ... Postaraj sie wspierać go, bądź dla niego miła odskocznią a nie czepialskim babsztylem, spytaj go co morzesz zrobić rzeby w waszym związku było lepiej i najważniejsze bądź konsekwentna niech to trwa tydzien dwa trzy jeśli nie zmieni do ciebie stosunku mimo tego ze bedziesz dla niego milusia to go kopnij w du-pę aż mu uszy klasną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro go irytujesz,to bedąc "milusia" jeszcze bardziej go będziesz irytować:).Ja bym raczej się odsunęła,nie narzucała się,nie miała czasu dla niego,kiedy jest dla ciebie niedobry.Nie pozwoliłabym nikomu na siebie krzyczeć! A ty "trwasz".Cierpiętnica jakaś,czy inna Matka Polka,co zniesie każde upokorzenie i brak miłości,a nawet szacunku,byleby mieć faceta?Czasem trzeba odpuścić.Jeśli to chwilowe znudzenie,przesyt,zniechęcenie,to się zaniepokoi jak mu zaczniesz umykać.A jeśli przestał cię kochać i chce zerwać,ale brak mu męskości i odwagi,żeby to zrobić z klasą,więc uprzykrza ci życie ,jest niemiły,żebyś to ty miała dosyć i zerwała,to chyba nie warto się upokarzać i walczyć o przegraną sprawę? Kochający facet tak się nie zachowuje.Porozmawiaj z nim spokojnie,powiedz,że martwi cię jego obojętność,że kochasz go i może na ciebie liczyć jeslli ma kłopoty,ale nie pozwalasz,żeby się na tobie wyżywał.A jesli "nie wie czy kocha",niech będzie prawdziwym mężczyzną ,uczciwym i odpowiedzialnym.Jest odpowiedzialny za ciebie,bo wzbudził twoje uczucia i niegodne dobrego człowieka jest,zeby nimi teraz poniewierał,żeby szarpał ci nerwy i trzymał w niepewności czy kocha .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×